Tramwaj przytrzasnął i ciągnął 4-latka. Jest wyrok dla motorniczego

  • 17.02.2026 15:04

  • Aktualizacja: 19:24 17.02.2026

Półtora roku więzienia dla motorniczego Roberta S.. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi Północ uznał go za winnego nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, w którym zginął 4-letni chłopiec. Do tragicznego zdarzenia doszło w sierpniu 2022 roku przy ulicy Jagiellońskiej w Warszawie. 

Jest wyrok dla motorniczego Roberta S. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi Północ uznał go za winnego nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, w którym zginął 4-letni chłopiec i wymierzył mu karę półtora roku więzienia.

Do tragicznego zdarzenia doszło w sierpniu 2022 roku przy ulicy Jagiellońskiej w Warszawie. Motorniczy nie zauważył wysiadającego dziecka, przytrzasnął mu nogę drzwiami i pociągnął kilkaset metrów po torowisku. Dziecko zmarło w wyniku odniesionych obrażeń.

Uzasadniając wyrok, sąd powołał się na ustalenia powołanych w procesie biegłych. Ci ustalili, że motorniczy miał możliwość zauważenia dziecka wysiadającego z babcią z ostatnich drzwi drugiego wagonu tramwaju. Wiadomo też, że pojazd był sprawny i odpowiednio przygotowany do jazdy.

Rozmawiał przez telefon 

Z analizy rozmów telefonicznych oskarżonego wynika, że podczas wykonywania obowiązków służbowych wykonywał połączenia. Ostatnie na 15 sekund przed postojem na przystanku, gdzie zatrzymał się na 12 sekund. Ustalono, że na obserwację czy można bezpiecznie ruszyć poświęcił 1,5 sekundy.

Zgodnie z wyrokiem sądu Robert S. ma zapłacić rodzicom chłopca po sto tysięcy złotych zadośćuczynienia. Sąd orzekł również 4-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, który minie w sierpniu tego roku, ponieważ prawo jazdy zostało oskarżonemu zatrzymane po wypadku.

Proces trwał prawie dwa lata. Oskarżony nie przyznał się do winy i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. 

Wyrok jest nieprawomocny.

Czytaj też: Drzwi przytrzasnęły 17-latkowi rękę, pociąg ruszył. Apel o pomoc

Źródło:

IAR

Autor:

RDC /PL