Wiadomości
Udostępnij:
Niezwykłe znalezisko sprzed kilkunastu tysięcy lat. Wiemy, gdzie będzie można je obejrzeć
-
18.07.2026 11:04
-
Aktualizacja: 13:25 18.07.2026
Niski poziom wody w Wiśle sprawił, że poszukiwacze artefaktów znaleźli motykę i topór sprzed kilkunastu tysięcy lat. Teraz eksponaty trafią do Państwowego Muzeum Geologicznego.
Wisła w Warszawie odsłoniła motykę i topór sprzed tysięcy lat. Eksploratorom w poszukiwaniach pomógł niski poziom wody w rzece. Narzędzia neolityczne pochodzą sprzed kilkunastu tysięcy lat. Odkryli je członkowie Milion Explorers Team. Lider tej grupy Jacek Boborycki mówi, że to pierwsze tak znaczące odkrycia w warszawskiej Wiśle:
– Badaniami Wisły zajmujemy się od pięciu lat. Kości obrabiane przez ludzi znaleźliśmy do tej pory przez te lata dwie, czyli narzędzie przypominające nóż i zawieszkę z kładzika. Natomiast w tym roku jest sezon na narzędzia neolityczne właśnie. I znaleźliśmy tak zwaną motykę, a wcześniej topór. Po pierwsze to bardzo ciekawe artefakty, po drugie zachowane w rewelacyjnym stanie, a po trzecie bardzo ciężkie do wypatrzenia, bo znalezione w wodzie wygląda jak kawałek kory – podkreśla.
Znalezisko musiało przypłynąć z nurtem Wisły
Według eksperta oba znalezione narzędzia musiały przypłynąć wraz z nurtem Wisły. Rok temu w miejscu odkrycia jeszcze ich nie było. Jacek Boborycki dodał, że w Wiśle ekipa Milion Explorers Team odkryła dwa inwazyjne gatunki obce.
– Inwazyjne małże po pierwsze, a po drugie, mamy również w Wiśle inwazyjne raki. Natomiast tymi rakami zajmujemy się w wielu zbiornikach wodnych w Warszawie. Współpracujemy też z Muzeum w Wilanowie, gdzie zajmujemy się i tematyką historyczną, i tematyką przyrodniczą w rezerwacie Morysin. I na przykład na terenie Wilanowa obserwujemy bardzo dużą ekspansję szopa pracza, który zaczyna się pojawiać coraz bardziej masowo. Występują też jenoty – wskazuje.
Dodatkowo eksploratorzy odkrywają w Wiśle złoto oraz pozostałości po budynkach, które po wojnie wrzucano do rzeki. Wszystkie znaleziska przekazywane są do warszawskiego konserwatora zabytków i potem mają trafić do Państwowego Muzeum Archeologicznego.
Źródło:
Autor:
RDC /ED