Wiadomości
Udostępnij:
Budżet państwa na 2027 rok. Premier: Konsekwencje wielkiego, globalnego zamieszania są liczone w miliardach
-
28.08.2026 11:06
-
Aktualizacja: 12:30 28.08.2026
Jest projekt budżetu na 2027 rok. Premier Donald Tusk ocenił, że nie wszyscy zdają sobie sprawę, w jakich warunkach przyszło Polsce zarządzać własną gospodarką i finansami. - Mamy wojnę za naszą granicą, inne konflikty, takie jak irański, które wpływają także bezpośrednio na kondycję finansową (...). Konsekwencje tego wielkiego, globalnego zamieszania są liczone w miliardach, grubych miliardach złotych - powiedział szef rządu.
Jak poinformował minister finansów, prognozowane dochody na 2027 r. wyniosą ok. 695 mld zł, czyli o 68,4 mld zł więcej niż przewidywane wykonanie w 2026. Deficyt państwa w przyszłym roku zaplanowano na 282,6 mld zł, a wydatki na 977,6 mld zł. Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2027 r. wyniesie 7,1 proc. PKB i będzie taki jak w 2026 r. Koszty obsługi długu w 2027 r. wyniosą 107 mld zł, czyli będą o 17 mld zł większe niż w bieżącym roku.
Prognoza wzrostu PKB w przyszłym roku to 3 proc. Średnioroczna inflacja w 2027 r. ma wynieść 2,8 proc. Prognozowana stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec 2027 r. ma wynieść 6 proc.
Rozpoczynając posiedzenie rządu premier ocenił, że nie wszyscy zdają sobie sprawę, w jakich warunkach przyszło Polsce zarządzać własną gospodarką i finansami. - Mamy wojnę za naszą granicą, inne konflikty, takie jak irański, które wpływają także bezpośrednio na kondycję finansową (...). Konsekwencje tego wielkiego, globalnego zamieszania są liczone w miliardach, grubych miliardach złotych - powiedział szef rządu.
- Chcemy, aby ten budżet był elementarnie odpowiedzialny. Tutaj mówimy o tych wskaźnikach, na które wszyscy zwracają uwagę, tj. i dług, i deficyt. Wiadomo, że chcielibyśmy, żeby te wskaźniki były niższe, ale równocześnie nie chcemy i nie pozwolimy na to, żeby polska gospodarka stanęła - podkreślił premier. Stwierdził, że budżet na przyszły rok jest „napięty, ale odpowiedzialny”.
Wydatki na zdrowie wzrosną o 26 mld zł
Podziękował też "za ten wysiłek zwiększenia środków na zdrowie". - To jest o 26 mld więcej niż w zeszłym roku. Pracujemy, by wyraźnie większe pieniądze na zdrowie nie zostały w żaden sposób zmarnowane, by służyły pacjentom i poprawie w ochronie zdrowia - powiedział szef rządu. Przed rokiem - w budżecie na 2026 r. - całość nakładów na ochronę zdrowia była zaplanowana na 247,8 mld zł, o 25 mld zł więcej niż w roku 2025 r.
Tusk wskazał, że w budżecie znaleziono środki na priorytety rządu, w tym na bezpieczeństwo. - Nie muszę nikomu mówić, ile wciąż pieniędzy wydajemy zarówno na zbrojenia, ale także inwestujemy w polski przemysł zbrojeniowy. Oczywiście wojsko, ale także służby, resort spraw wewnętrznych, to wszystko co składa się na bezpieczeństwo granicy, bezpieczeństwo w powietrzu - powiedział Tusk.
Zwrócił uwagę na poprawę jakości życia oraz inwestycje, w tym kolejowe i w energetykę. Zaznaczył, że rząd chce, by "ludzie w Polsce czuli się bezpieczni, żeby chcieli tutaj żyć, rodzić, wychowywać swoje dzieci". - Ten efekt - mimo trudnych okoliczności - uzyskaliśmy w ostatnich miesiącach - ocenił.
- Poprawa jakości życia to także wzrost inwestycji kolejowych. Przywrócenie połączeń kolejowych w miejscach, które przez lata były wykluczone, a także coraz wygodniejsze i szybsze pociągi. Przed nami także kolejne wielkie decyzje inwestycyjne – Port Polska - powiedział Tusk, przypominając, że niedługo ruszy budowa tego projektu.
Premier wyraził nadzieję, że "w tym budżetowym roku rozstrzygniemy ostatecznie, z kim i jak będziemy budować te najszybsze europejskie koleje właśnie u nas w Polsce". Jak mówił, to wszystko "kosztuje sporo, sporo pieniędzy".
Zdaniem Tuska, by "myśleć o bezpiecznej i możliwie taniej energii", musimy inwestować "gigantyczne pieniądze". Zaznaczył, że zabezpieczone zostało pełne finansowanie projektów dot. energetyki jądrowej. - To są dziesiątki, dziesiątki miliardów złotych także w sieci energetyczne, usprawnienie całego systemu - powiedział premier.
Budżet na 2027 rok
21 sierpnia odbyło się robocze posiedzenie Rady Ministrów poświęcone budżetowi państwa. Przed jego rozpoczęciem Tusk powiedział, że obecna sytuacja jest "obiektywnie bardzo wymagająca", a Polska ma "priorytety, które kosztują dużo pieniędzy". Wskazał wtedy właśnie na bezpieczeństwo, zdrowie i inwestycje energetyczne, w infrastrukturę kolejową i drogową.
W czerwcu br. rząd przyjął prognozę wskaźników makroekonomicznych na rok 2027. Według czerwcowych szacunków, w przyszłym roku PKB ma wzrosnąć o 3,1 proc., inflacja średnioroczna 2,5 proc., a bezrobocie rejestrowane na koniec 2027 r. 5,6 proc.
Budżet na 2027 r. ma zakładać też zaproponowane przez rząd zmiany w podatkach, choć te muszą zostać jeszcze uchwalone i podpisane przez prezydenta. Chodzi m.in. o podniesienie od 2027 r. progu podatkowego w PIT ze 120 do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. rocznie. By sfinansować te propozycje, podwyższone mają zostać niektóre podatki, w tym CIT z 19 do 22 proc. dla podmiotów osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro, czyli ponad 200 mln zł.
Zgodnie z procedurą budżetową przedstawioną na stronie resortu finansów, w sierpniu Ministerstwo Finansów ma opracować i przesłać rządowi wstępny projekt budżetu, a następnie przekazać go do zaopiniowania Radzie Dialogu Społecznego. Na przyjęcie ostatecznego projektu ustawy budżetowej na kolejny rok i przedłożenie go wraz z uzasadnieniem do Sejmu Rada Ministrów ma czas do 30 września.
Zgodnie z konstytucją ustawa budżetowa powinna trafić do prezydenta w ciągu 4 miesięcy od dnia przekazania Sejmowi jej projektu. Jeżeli tak się nie stanie, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. Ustawa zasadnicza przewiduje, że prezydent podpisuje budżet w ciągu 7 dni.
Źródło:
Autor:
RDC /jo
Kategorie: