Rekordowo niski poziom Wisły. Na Bulwarach Wiślanych może być poniżej 20 cm

  • 01.07.2025 16:51

  • Aktualizacja: 21:56 01.07.2025

Dramatycznie spada poziom wód w rzekach na Mazowszu – na dwóch wodowskazach: w Modlinie i Nowym Mieście nad Pilicą zanotowano rekordowe niskie poziomy, poniżej absolutnych minimów. W Warszawie zaś poziom wody na Bulwarach Wiślanych może wynieść 18 cm. – To jasno trzeba powiedzieć, bo susza to jest kataklizm. W województwie mazowieckim mamy do czynienia z każdym rodzajem suszy – mówi Grzegorz Walijewski z IMGW.

To ma być rekordowo niski stan Wisły w Warszawie. W czwartek poziom wody na Bulwarach Wiślanych może wynieść 18 cm, a nawet mniej, podczas gdy ubiegłoroczny wynik to 20 cm.

Z powodu niskiego stanu Wisły już teraz nie można uruchomić żeglugi promowej w pełnej krasie - poinformował we wtorek rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego Tomasz Kunert.

„Nie przypominam sobie tak niskiego stanu wody”

Zdaniem emerytowanego kapitana żeglugi śródlądowej z 40-letnim stażem Mirosława Kaczyńskiego wkrótce nawet na pływanie kajakiem zrobi się za płytko. 

Jak mówi, optymalna woda żeglugowa dla statków pasażerskich to 250 - 300 cm, minimalna 100. W tej chwili na Bulwarach wiślanych mamy 26 cm.

Żaden rozsądny dowodzący jakąkolwiek jednostką pływającą, szczególnie tam, gdzie się wozi ludzi, nie odważy się przy tym stanie wody wypływać na taką rzekę jak Wisła. [...] Tak niski stanie wody wyklucza uprawianie żeglugi na tej rzece — tłumaczy kapitan. 
  
   
Taka sytuacja to straty dla turystyki wodnej. Większe firmy sobie poradzą, bo żyją z restauracji na wodzie, ale drobni armatorzy już nie. 

 Natomiast ci armatorzy drobni, którzy dysponują tylko jednostkami pływającymi, bez tych dodatkowych rzeczy, poniosą straty finansowe. Ja na rzece praktycznie spędziłem całe swoje życie i nie przypominam sobie tak niskich stanów wody na rzece — mówi Mirosław Kaczyński.  
   

Nie najlepsza sytuacja jest również w innych miejscach Mazowsza.

„Mamy do czynienia z każdym rodzajem suszy”

W Modlinie pobity został rekord Wisły sprzed 92 lat, kiedy w 1933 roku odnotowano tam 214 cm. W województwie mazowieckim, na dwóch wodowskazach: w Modlinie i Nowym Mieście nad Pilicą stany wody spadły poniżej dotychczasowych absolutnych minimów, czyli rekordowo niskich poziomów.

– To jasno trzeba powiedzieć, bo susza to jest kataklizm. W województwie mazowieckim mamy do czynienia z każdym rodzajem suszy: meteorologiczną suszą, gdzie mamy deficyt opadów; rolniczą, gdzie wilgotność gleby spada poniżej 30 proc. i mamy również suszę hydrologiczną, bo na 50 proc. stacji w województwie mazowieckim przepływy spadają poniżej niebezpiecznego poziomu – mówi synoptyk i hydrolog Grzegorz Walijewski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Prawie 70 procent rzek w województwie mazowieckim jest w strefie wód niskich. Tymczasem wczoraj Państwowy Instytut Geologiczny wydał ostrzeżenie dla Mazowsza o suszy hydrogeologicznej.

– Ta woda, której może nie widzimy, ale jest bardzo istotna pod naszymi nogami, jest na bardzo niskim poziomie. I nawet już w tym momencie my w IMGW dostajemy sygnały od internautów, że niektóre studnie po prostu są suche – dodaje Walijewski.

Susza hydrogeologiczna to okres, w którym poziom wód podziemnych obniża się poniżej normy wieloletniej, co może prowadzić do wysychania źródeł i studni. Jest to zaawansowany etap suszy, następujący po suszy atmosferycznej i hydrologicznej.

Czytaj też: Fala upałów nadciąga na Mazowsze. Może być nawet 36 stopni Celsjusza

Źródło:

RDC

Autor:

Beata Głozak/PA

Kategorie: