Wiadomości
Udostępnij:
Dron uderzył w pociąg jadący z Kijowa do Warszawy. W środku nie było Polaków, nikt nie ucierpiał
-
13.09.2026 12:34
-
Aktualizacja: 12:44 13.09.2026
Rosyjski bezzałogowiec uderzył w niedzielę w lokomotywę pociągu pasażerskiego relacji Kijów - Warszawa, który w chwili ataku znajdował się w odległości 2 km od granicy z Polską - przekazały ukraińskie koleje państwowe, cytowane przez agencję Ukrinform. W ataku nikt nie ucierpiał.
Dron uderzył w pociąg przy granicy z Polską
"Już drugi dzień z rzędu wróg atakuje kolej. Dzisiaj w obwodzie wołyńskim, w odległości 2 km od granicy z Polską, wróg uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego" - poinformował przewoźnik na Telegramie. Kolejowy zespół monitorujący ataki dronów z wyprzedzeniem ostrzegł załogę pociągu o zagrożeniu, dzięki czemu nikt nie ucierpiał.
"Stale monitorujemy zagrożenia z powietrza, zapewniamy ruch pociągów i podejmujemy maksymalne środki bezpieczeństwa dla pasażerów i pracowników kolei" - zapewniła Ukrzaliznycia.
PKP Intercity w komunikacie na X podały, że atak miał miejsce na terytorium Ukrainy, przed przejęciem składu przez polskiego przewoźnika. Dodano, że pociągiem podróżuje 206 osób, a wśród pasażerów nie ma obywateli Polski. "Pociąg został przyjęty od kolei ukraińskich z opóźnieniem ok. 370 minut i znajduje się na przejściu granicznym w Dorohusku. Po zakończeniu odprawy będzie kontynuował podróż w kierunku Warszawy” - przekazało PKP Intercity.
W związku z doniesieniami dotyczącymi pociągu relacji Kijów – Warszawa Zachodnia informujemy, że zdarzenie miało miejsce na terytorium Ukrainy, przed przejęciem składu przez PKP Intercity.
— PKP Intercity (@PKPIntercityPDP) September 13, 2026
Pociągiem podróżuje 206 osób. Wśród pasażerów nie ma obywateli Polski.
Pociąg został… pic.twitter.com/JkjtWBM7T3
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że w nocy z soboty na niedzielę siły rosyjskie zaatakowały infrastrukturę energetyczną i kolejową. "W szczególności wszystkie niezbędne służby działają w pobliżu granicy ukraińsko-polskiej na Wołyniu, gdzie Rosjanie demonstracyjnie spalili lokomotywę pociągu i uszkodzili stację benzynową za pomocą drona” - zaznaczył Zełenski na Telegramie. Dodał, że w ciągu jednego tygodnia Rosja zaatakowała Ukrainę wykorzystując około 2,1 tys. dronów, w większości bezzałogowce Shahed. Ponadto wojsko rosyjskie użyło prawie 1,7 tys. kierowanych bomb lotniczych oraz 78 rakiet różnych typów.
Zełenski przypomniał, że Ukraińcy i Ukrainki codziennie walczą, poświęcają życie i nie pozwalają, by agresja się rozprzestrzeniała. "Rosyjski terroryzm stanowi wspólne zagrożenie dla wielu, ale z pewnością można i trzeba go pokonać właśnie w Ukrainie" - podkreślił.
Jeden z dronów, jak przekazała PAP rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka, uderzył w stację benzynową w miejscowości Jagodzin, w pobliżu granicy z Polską. Wskutek ataku zapaliły się dwie ciężarówki. Z pierwszych informacji Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej wynikało, że dron spadł ok. 800 metrów od przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
Rosyjskie terrorystyczne ataki. Najpierw opodal przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin, a potem na osobowy pociąg przy polskiej granicy.
— Marcin Kierwiński (@MKierwinski) September 13, 2026
Wydarzenia te traktujemy z najwyższą powagą. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana. Rosja to wróg wolnego świata.
Źródło:
Autor:
RDC /MH
Kategorie: