Wiadomości
Udostępnij:
Składowisko odpadów powstanie w gminie Sypniewo? Mieszkańcy protestują
-
14.09.2026 11:08
-
Aktualizacja: 11:14 14.09.2026
Mieszkańcy kilku wsi w gminie Sypniewo sprzeciwiają się planom utworzenia składowiska odpadów w Rzechowie-Gaci. Inwestycja miałaby powstać na terenie obecnej żwirowni. Mieszkańcy wskazują m.in. na niewielką odległość tego terenu od zabudowy mieszkalnej oraz ujęcia wody. Władze gminy uspokojają, mówiąc, że przedsięwzięcie jest dopiero na bardzo wczesnym etapie.
Mieszkańcy mówią "nie"
Pomysł utworzenia składowiska odpadów w Rzechowie-Gaci budzi sprzeciw mieszkańców kilku okolicznych miejscowości. Obawiają się oni przede wszystkim złego wpływu inwestycji na środowisko, jakość wody oraz zdrowie osób mieszkających w pobliżu. Jednym z głównych powodów niepokoju jest odległość planowanej inwestycji od ujęcia wody. Jak wskazują mieszkańcy, znajduje się ono w odległości około kilometra od terenu, którym interesuje się inwestor. Niepokój budzi również bliskość zabudowań i wątpliwości dotyczące rodzaju odpadów, które mogłyby być tam składowane.
– Nie chcemy tej inwestycji, bo uważamy, że może zagrażać naszemu zdrowiu – mówi sołtys wsi Błażej Kwiatkowski. – Nas niepokoi to, że ujęcie wody dla prawie całej gminy jest w niedalekiej odległości, może kilometra. Pierwsze zabudowania są w odległości 500 metrów w linii prostej od zabudowań. Wójt mówił, że mają to być odpady nienadające się do recyklingu, ale to obszerne pojęcie – podkreśla sołtys.
"Nie ma powodu do obaw"
Władze gminy przekonują mieszkańców, że na obecnym etapie nie ma jeszcze powodów do obaw. Wójt Sypniewa Roman Gisztarowicz podkreśla, że inwestycja jest dopiero na etapie poszukiwania odpowiedniego terenu. – Mieszkańcy nie mają powodów do obaw – zapewnia.
Jak dodaje, sam sprzeciwi się przedsięwzięciu, jeżeli miałoby ono wiązać się ze składowaniem odpadów niebezpiecznych. – Pierwszy będę przeciwko, jeżeli to będzie składowisko niebezpieczne. Nie zgodzę się na takie, będzie składowano tylko i wyłącznie to, co jest bezpieczne i już przetworzone – mówi Gisztarowicz.
15 hektarów terenu, 10 hektarów pod składowisko
Teren, którym interesuje się firma, ma około 15 hektarów powierzchni. Według obecnych założeń samo składowisko miałoby zajmować około 10 hektarów. Plan inwestora zakłada również inne elementy przedsięwzięcia. – Pomysł jest taki, żeby powstała tam też farma fotowoltaiczna z magazynem energii i inne towarzyszące temu inwestycje – wyjaśnia wójt.
Miliony złotych dla gminnego budżetu
Dla samorządu inwestycja oznaczałaby znaczące wpływy finansowe. Gmina szacuje, że roczne wpływy z opłat środowiskowych mogłyby wynosić od 5 do 10 mln złotych. To jednak na razie jedynie szacunki. Firma zainteresowana inwestycją nie złożyła jeszcze wniosku o wydanie decyzji środowiskowej. Oznacza to, że ostateczny kształt przedsięwzięcia, jego parametry, a także możliwość jego realizacji w tym miejscu nie są jeszcze przesądzone.
Źródło:
Autor:
Beata Głozak/OW
Kategorie: