Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Kto będzie liczył się w grze o medale?

  • 12.06.2026 18:47

  • Aktualizacja: 22:06 12.06.2026

Kto przejdzie do kolejnej rundy Mistrzostw Świata w piłce nożnej? Kto sięgnie po główne trofeum? Były  reprezentant Polski Roman Kosecki, wskazywał na kilku faworytów do wygrania całego turnieju. – Niemcy wygrywają, więc to na pewno trzeba zwrócić na to uwagę – powiedział w Polskim Radiu RDC. Kto jeszcze zdaniem Koseckiego będzie liczył się w grze o medale?

Magazyn Sportowy| Roman Kosecki

Oczy kibiców piłkarskich w Polsce zwrócone są za ocean. W Kanadzie, USA i Meksyku trwają Mistrzostwa Świata w piłce nożnej.

W Magazynie Sportowym RDC prognozowano przebieg tegorocznego mundialu.

fot. PAP/EPA

Potencjalnych faworytów jest kilku

Według byłego reprezentanta Polski Romana Koseckiego, jest potencjalnie kilku faworytów do wygrania całego turnieju.

– Wszyscy grają, Niemcy wygrywają, więc to na pewno trzeba zwrócić na to uwagę. Trener niemiecki prowadzi Anglików, którzy też przyjadą. Pamiętajmy, w trzech pucharach w Europie grały trzy duże angielskie, więc to też jest siła. Francuzi, nieprawdopodobnie Paris Saint-Germain. Argentyna będzie grała i myślę, że ten Messi będzie tam decydujące te dotknięcia magiczne swoje miał – podkreślił. 

fot. PAP/EPA

Turcja może zaskoczyć

Roman Kosecki na początku lat 90 - tych grał w barwach tureckiego Galatasaray.

Na antenie Polskiego Radia RDC zwrócił uwagę, że to właśnie zawodnicy tego kraju mogą pozytywnie zaskoczyć kibiców na całym świecie.

– Turcja – mocny skład. Mają zawodnika przecież super grającego w Interze, mają zawodnika, który gra w Realu Madryt. To jest też duży, ogromny potencjał i to, co się dzieje w piłce tureckiej, tam jakie gwiazdy w tej chwili grają w lidze tureckiej, to naprawdę jest to mocna drużyna – zaznaczył.

fot. PAP/EPA

Na inaugurację mundialu, Meksyk pokonał RPA, a kilka godzin później Korea Południowa okazał się lepsza od reprezentacji Czech. Tej nocy drugi współorganizator turnieju Kanada – podejmie w Toronto drużynę Bośni i Hercegowiny.

To spotkanie już o godzinie 21.00 czasu polskiego. 

Magazyn Sportowy| Roman Kosecki

Źródło:

RDC

Autor:

Miłosz Kuter/ED

Kategorie: