Balkon w Warszawie. Kilkadziesiąt tysięcy złotych, które stoi i zbiera kurz

  • 29.05.2026 05:19

  • Aktualizacja: 05:20 29.05.2026

Warszawa ma jeden z najdroższych rynków nieruchomości w Europie Środkowej. Metr kwadratowy nowego mieszkania kosztuje dziś w stolicy średnio ponad dziewiętnaście tysięcy złotych. A mimo to tysiące warszawskich balkonów stoją puste, albo służą za składzik rowerów, wózka dziecięcego i kartonów czekających na wywiezienie. Jak zmienić balkon w miejsce relaksu i rozwinąć jego potencjał?

Ile średnio kosztuje nas posiadanie balkonu?

Przeliczmy to na pieniądze, bo cyfry robią wrażenie. Przeciętny balkon w warszawskim bloku ma od czterech do ośmiu metrów kwadratowych. Przy dzisiejszych cenach rynkowych nieruchomości oznacza to, że kupując mieszkanie, za samą przestrzeń balkonu płacisz dodatkowo od siedemdziesięciu do stu pięćdziesięciu tysięcy złotych. To kwota, za którą można urządzić całe mieszkanie. Albo kupić przyzwoite auto. Albo urządzić balkon jako strefę relaksu, która będzie nam służyć przez następne kilka lat.

Większość warszawiaków tego nie robi. Na balkon trafia stary fotel, który nie pasuje już do salonu, i kilka doniczek kupionych z nadzieją, że będzie je podlewał deszcz. Potem trafia tam rower, skrzynka z narzędziami i sterta gazet do wyrzucenia. Po roku balkon przestaje już być przestrzenią zewnętrzną i staje się nieoficjalną piwnicą z widokiem.

Dlaczego zaniedbujemy swoje balkony?

Psychologia przestrzeni jest w tym przypadku bezlitosna. Balkon w bloku to przestrzeń progowa, ani w pełni dom, ani w pełni zewnętrze. Jest za mały, żeby czuć się jak w ogrodzie. Jest za zewnętrzny, żeby traktować go jak pokój. Dlatego tak często zostaje pustą, zaniedbaną przestrzenią. Ciężko wybrać meble, które będą pasowały do wystroju reszty mieszkania, ale przetrwają zmienne warunki pogodowe.

Dochodzi do tego warszawski klimat, który podobnie jak w reszcie Polski, bywa kapryśny. Deszczowy kwiecień, upalny czerwiec, hałas uliczny, sąsiedzi pół metra za balustradą, przez to wiele osób uważa, że balkon to w Warszawie zły pomysł i że na południu Europy może by się sprawdził, ale nie tutaj.

Największy błąd aranżacji balkonu

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy eksperta z Focus Garden, internetowego sklepu z wyposażeniem do ogrodu, tarasu i balkonu:

„Ludzie niestety często urządzają balkon resztkami – meblami, których nie chcą już w środku i roślinami które nie poradziły sobie w mieszkaniu. Wtedy nawet jeśli spędzamy czas na balkonie to przypomina on bardziej przesiadywanie w składziku niż prawdziwy relaks."  — mówi architekt krajobrazu.

Balkon, żeby zaczął przynosić nam komfort, nie może stanowić zbiorowiska przypadkowych przedmiotów. Sam widok aranżacji powinien zachęcać do spędzenia na nim czasu. To na co patrzymy, niezwykle mocno wpływa na nasze samopoczucie w danej przestrzeni.

Trzy rzeczy, które pomogą ci stworzyć balkon na nowo

Pierwszy krok do stworzenia z balkonu przytulnej przestrzeni to wybór trwałych i wygodnych mebli ogrodowych. Miękkie, odporne na warunki atmosferyczne siedzisko sprawia, że na balkonie chce się spędzać czas dłużej niż trzy minuty. To może być zestaw z technorattanu, fotel z poduszkami w tkaninie technicznej albo prosta ławka z drewna. Ważne, żeby siedzenie na balkonie nie przyprawiało nas o ból pleców.

Kolejny element to roślinność. Jeśli nie masz ręki do roślin, nawet sztuczne liście potrafią wyglądać realistycznie i wprowadzają atmosferę relaksu. Roślinność tworzy wrażenie oddzielności od miasta. Dodaj kilka wyższych roślin przy balustradzie, zioła przy ścianie, może pnącze i balkon zacznie wyglądać jak namiastka ogrodu w środku miasta. Rośliny działają też pozytywnie na akustykę. Gęsta zieleń przy balustradzie wycisza otoczenie lepiej niż się wydaje.

Ostatni element to nastrojowe oświetlenie. Dodając kilka lampek i świeczek wydłużamy czas jaki możemy komfortowo spędzić na balkonie nawet o godzinę dziennie. To ważne zwłaszcza późną wiosną i jesienią, kiedy słońce zachodzi wcześniej. Kilka prostych lampek solarnych, girlanda świetlna przy suficie albo mała lampa stołowa zmieniają balkon w miejsce, do którego wchodzi się wieczorem z herbatą. Ważne by wybrać lampki dostosowane do warunków atmosferycznych lub dbać regularnie o chowanie ich na czas większych deszczy i na noc kiedy wilgotność powietrza jest większa.

Pora na wiosenne porządki

Przy dzisiejszych cenach warszawskich mieszkań balkon to jedna z najdroższych przestrzeni w przeliczeniu na metr kwadratowy. I jedna z najmniej wykorzystywanym potencjałem. Całe szczęście wystarczy odrobina porządku i wygodnych mebli, by balkon stał się przestrzenią stworzoną do relaksu.

Wiosna to moment, kiedy ta decyzja przychodzi najłatwiej. Dni są długie, powietrze jeszcze nie dusi upałem, a motywacja, żeby w końcu coś zrobić z tym rowerem i tymi pudłami, jest największa w roku. Niech wiosenne porządki obejmą w tym roku także Twój balkon!

Kategorie: