Wiadomości
Udostępnij:
Protest mieszkańców gminy Sterdyń. Mówią „nie” fermie drobiu
-
30.05.2025 20:26
-
Aktualizacja: 20:11 30.05.2025
W gminie Sterdyń w powiecie sokołowskim prywatny inwestor ma zbudować 9-halową fermę drobiu. Przeciwko inwestycji protestują okoliczni mieszkańcy. – Nasza gmina jest gminą rolną. Jeżeli taka ferma i ewentualnie kolejne powstaną, będą problemy (...) z rozwojem naszych lokalnych gospodarzy – mówi przewodniczący Rady Gminy Sterdyń Ignacy Ratyński.
Mieszkańcy gminy Sterdyń w powiecie sokołowskim licznie protestują przeciwko budowie w okolicy 9-halowej fermy drobiu.
Hale mają stanąć na granicy miejscowości Sewerynówka i Łazówek, każda o powierzchni 3600 metrów kwadratowych.
Petycję do władz samorządowych w tej sprawie podpisało 300 osób. Protestujący „sprzeciwiają się smrodowi i hałasowi” i zapewniają, że „są zdeterminowani”.
Jak mówi Mariola Wyrzykowska-Butini z komitetu protestacyjnego, mieszkańcy „domagają się, aby wójt gminy (Marianna Kobylińska) pokazała, że stoi murem za mieszkańcami, a nie faworyzuje jednego inwestora”.
Jak dodaje Wyrzykowska-Butini, ferma ma pobierać wodę z miejskiego wodociągu. Może to być problemem, gdyż w ostatnich latach gmina borykała się z problemami w jej dostawach.
– Chcemy uniknąć epidemii typu ptasiej grypy, bo nie oszukujmy się, jest dobrze dopóki jest dobrze – ale jeżeli wybuchnie taka epidemia, to co wtedy? Nie mamy tyle wody w gminie. Przez ostatnie dwa lata nam brakowało wody, a podpięcie tak ogromnej inwestycji pod rurociąg gminny jest po prostu obciążeniem. Dlatego apelujemy przede wszystkim, aby mieszkańcy przyszli i sprzeciwili się, jeżeli chcą nadal mieszkać w środowisku przyjaznym dla zdrowia – podkreśla.
Inwestor złożył do gminy wniosek o wydanie decyzji środowiskowej. Projekt otrzymał pozytywną opinię Państwowej Inspekcji Sanitarnej i Państwowego Gospodarstwa Wodnego.
Mieszkańcy wzywają władze do działania
2 czerwca mają odbyć się konsultacje społeczne w sprawie inwestycji, jak informuje przewodniczący Rady Gminy Sterdyń Ignacy Ratyński.
– Zarówno ja, jak i radni naszego terenu oraz, jak myślę, pani wójt, jesteśmy przeciwni tej inwestycji. Nasza gmina jest gminą rolną. Jeżeli taka ferma i ewentualnie kolejne powstaną, będą problemy z wykupem ziemi i rozwojem naszych lokalnych gospodarzy – wyjaśnia radny.
Społeczność gminy domaga się od władz samorządowych sprzeciwu wobec inwestycji.
Poniedziałkowe spotkanie ma rozpocząć się o godz. 10:00. Udział w nim zapowiedział przedstawiciel inwestora.
Protestujący apelują o liczny udział w konsultacjach mieszkańców okolicy.
Czytaj też: Połowa uczniów w klasach to Ukraińcy. Rodzice z SP nr 1 w Siedlcach interweniują
Źródło:
Autor:
Beata Głozak/OW