Polscy siatkarze meldują się w finale Ligi Narodów. Pokonali Brazylię 3:0

  • 02.08.2025 14:39

  • Aktualizacja: 06:37 04.08.2025

Polscy siatkarze wygrali z Brazylią 3:0 (28:26, 25:19, 25:21) w półfinale Ligi Narodów w chińskim Ningbo. W niedzielnym finale o godz. 13:00 zmierzą się z Włochami. Brazylijczycy o trzecie miejsce zagrają ze Słowenią.

Polscy siatkarze pokonali Brazylię 3:0 i awansowali do finału Ligi Narodów.

W niedzielę walka o złoto z Brazylią. Biało-Czerwoni zagrają o drugi złoty medal tych rozgrywek, wcześniej triumfowali w 2023 roku. W swoim dorobku mają również srebrny (2021) oraz trzy brązowe krążki (2019, 2022, 2024).

Polacy w ćwierćfinale rozegrali jeden z najlepszych meczów w tej edycji rozgrywek i pewnie pokonali Japonię 3:0. Brazylijczycy awansowali natomiast do półfinału, wygrywając z Chinami 3:1. Wcześniej okazali się najlepszym zespołem fazy interkontynentalnej, w której podopieczni trenera Grbica zajęli piąte miejsce.

Biało-Czerwoni już mierzyli się w tej edycji rozgrywek z „Canarinhos”. W drugim turnieju pierwszej części LN w Chicago przegrali 1:3, jednak występowali wtedy w nieco innym składzie niż ten, który pojechał do Chin na finały.

Początek spotkania stał pod znakiem problemów w ataku obu drużyn. W połowie premierowej odsłony przewagę zbudowali jednak Polacy za sprawą asów serwisowych Kewina Sasaka i Wilfredo Leona, a także punktowych bloków (17:13). Trener Bernardo Rezende dokonał zmian, ale nie pomogły one jego zespołowi (14:19). W końcówce biało-czerwoni popełnili serię błędów na lewym skrzydle, co pozwoliło „Canarinhos” doprowadzić do wyrównania (22:22). Po emocjonującej i zaciętej końcówce na przewagi wygrali wicemistrzowie olimpijscy, a ostatni punkt padł po ataku Leona (28:26).

W drugim secie zespół trenera Grbica objął prowadzenie już na początku przy zagrywce Leona (7:3). Brazylijczycy szybko wyrównali, gdy w polu serwisowym pojawił się Darlan (7:7). Przy stanie 8:7 dla biało-czerwonych upadł Tomasz Fornal i na chwilę opuścił boisko, jednak obyło się bez kontuzji. Od tego momentu polska drużyna ponownie zbudowała przewagę, korzystając też z błędów Brazylii (12:8). Rywale próbowali odrobić straty, ale nie zdołali doprowadzić do wyrównania. W końcówce asa posłał Jakub Kochanowski, kontry wykorzystywał Sasak i biało-czerwoni wygrali 25:19.

Na początku trzeciej odsłony o zmianę poprosił jednak Fornal i nie pojawił się na boisku już do końca meczu. Oba zespoły toczyły wyrównaną, zaciętą walkę, chociaż inicjatywa była po stronie Polaków (14:12), którzy w drugiej części seta powiększyli przewagę do trzech punktów, gdy Sasak zatrzymał Darlana Souzę (19:16). W końcówce przy zagrywce Matheusa Silvy „Canarinhos” wyrównali (20:20), jednak ostatnie akcje należały do biało-czerwonych, którzy triumfowali 25:21 po dobrych blokach i błędzie Darlana.

Biało-Czerwoni kontynuują znakomitą serię pod wodzą trenera Nikoli Grbica. Z każdej imprezy, w której prowadzi ich serbski szkoleniowiec, wracają z medalem.

W niedzielnym finale o godz. 13 czasu polskiego zmierzą się z Włochami, którzy po raz pierwszy awansowali do decydującego meczu LN. Cztery godziny wcześniej o trzecie miejsce powalczą ekipy Brazylii i Słowenii.

Czytaj też: Legia coraz bliżej europejskich pucharów. „Trener może być z nich zadowolony”

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /PA

Kategorie: