Tragiczna śmierć 19-letniej Oliwii. Szpital odpowiada na oskarżenia, sprawę bada prokuratura

  • 17.06.2026 15:51

  • Aktualizacja: 15:52 17.06.2026

W środę 17 czerwca szpital w Kozienicach poinformował, że wewnętrzne postępowanie nie wykazało uchybień w pracy załogi karetki pogotowia, która udzielała pomocy po wypadku 19-letniej Oliwii. Sprawę bada prokuratura, która analizuje działania medyczne oraz okoliczności zdarzenia drogowego, w którym zginęła nastolatka.

Szpital odniósł się do oskarżeń

SP ZZOZ w Kozienicach przekazał PAP, że przeprowadzona analiza dokumentacji oraz wyjaśnień personelu wykazała, iż świadczenia medyczne "były zgodne z obowiązującymi przepisami prawa, przyjętymi standardami, wskazaniami wiedzy medycznej właściwymi dla zaistniałych okoliczności zdrowotnych oraz pozostawały w ścisłej spójności z obowiązującymi procedurami postępowania w podobnych przypadkach medycznych". Szpital poinformował, że lekarz uczestniczący w akcji nadal pracuje w pogotowiu i pełni dyżury. Placówka podkreśliła, że z uwagi na prowadzone czynności śledcze, do czasu ich zakończenia nie będzie udzielać dalszych komentarzy w tej sprawie.

– Dostrzegając i rozumiejąc tragizm sytuacji, wskazujemy, że mamy świadomość, iż sprawą śmierci pani Oliwii [...] zajmują się dedykowane do tego służby i instytucje, które po weryfikacji wszelkich relewantnych okoliczności dokonają adekwatnych ustaleń. Uważamy, że dopiero wówczas właściwym i odpowiedzialnym będzie wskazywanie winnych i rozprawianie o konsekwencjach – podkreśliła dyrektor SP ZZOZ w Kozienicach Ewa Gizicka.

Tymczasem mama 19-letniej Oliwii uważa, że córka mogła zostać źle zaintubowana w karetce pogotowia, która wiozła nastolatkę po wypadku drogowym z Kozienic do szpitala w Radomiu. – Jak dojechała na SOR w Radomiu, okazało się, że jest zaintubowana rurką dla dzieci, która miała 6 mm. Jak nam lekarz powiedział, u dorosłej osoby zakłada się rurkę ok. 7,5 mm – przekazała.

Sprawę bada prokuratura

Jak informowała PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź, sprawa śmierci Oliwii D. badana jest dwutorowo przez śledczych z Kozienic. Analizowane są przyczyny wypadku z 16 maja w Kozienicach, w którym BMW uderzyło w betonowy słup oraz prawidłowość działań medycznych. Śledztwo w drugim wątku wszczęto po zawiadomieniu rodziców 19-latki, którzy wskazują na nieprawidłowości w działaniach ekipy pogotowia ratunkowego oraz wątek poświadczenia nieprawdy w dokumentacji.

"Końcowo w sprawie powołany zostanie zespół biegłych lekarzy medycyny sądowej, który wypowie się co do przyczyny zgonu kobiety, jak i w kwestii ewentualnej odpowiedniości za ten zgon osób, na których ciążył obowiązek opieki nad zmarłą pacjentką" – wyjaśniła prok. Góźdź.

Rzeczniczka poinformowała, że postępowanie dotyczące podobnego przypadku – 15-letniej Oliwii W., która zmarła po potrąceniu przez samochód w listopadzie 2025 r. w Pionkach k. Radomia, prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zwoleniu. W tej sprawie śledczy skierowali do sądu akt oskarżenia przeciwko kobiecie, która spowodowała wypadek, a odrębne postępowanie dotyczy działań lekarza pogotowia. Doniesienie w tym wątku złożyli medycy ze szpitala w Radomiu, którzy już na etapie transportu medycznego dopatrzyli się błędów mogących przyczynić się do zgonu dziewczynki.

Czytaj również: 15-latka zmarła kilkanaście dni po wypadku. Śledczy sprawdzają, czy doszło do błędu medycznego

Źródło:

RDC / PAP

Autor:

Iwona Rodziewicz-Ornoch/MH