Wynagrodzenia lekarzy stanowią prawie 100 proc. wydatków szpitali? Premier chce kontroli NIK

  • 17.06.2026 12:37

  • Aktualizacja: 13:46 17.06.2026

Premier Donald Tusk poinformował, że zawnioskował o kontrolę NIK w placówkach medycznych. Chodzi o nieproporcjonalne zarobki niektórych lekarzy. Szef rządu dodał, że są szpitale, gdzie wynagrodzenia stanowią blisko 100 proc. wszystkich wydatków szpitala.

Zwróciłem się do NIK o przeprowadzenie całościowej kontroli, tam gdzie mamy do czynienia z publicznymi środkami na ochronę zdrowia - poinformował w środę premier Donald Tusk. Szef rządu przekazał, że chce mieć dokładny raport kontrolny i wnioski wobec tych miejsc, w których dochodziło do nadużyć.

Doprecyzował, że chodzi o nadużycia finansowe. - Tam, gdzie będą uzasadnione sytuacje, będzie to także owocowało wnioskami prokuratorskimi - podkreślił Donald Tusk.

Premier zapowiedział też, że oprócz zmian systemowych będzie ze środowiskiem medycznym konsultował kolejne zmiany tak, żeby uzdrowić system.

Ustawa "procedowana ekpresowo"

We wtorek kancelaria premiera poinformowała, że rząd przyjął projekt ustawy umożliwiającej zbieranie informacji o zarobkach medyków w powiązaniu z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu. Ma to pozwolić na lepszą ocenę wpływu wynagrodzeń na koszty leczenia i lepiej planować finansowanie ochrony zdrowia. Szef rządu dodał, że marszałek Sejmu zapewnił, że ustawa ta będzie procedowana ekspresowo.

Nikogo nie obwiniam, ten system jest naprawdę zwyrodniały, on przez całe lata robił się coraz mniej sprawnym systemem, coraz bardziej nastawionym na śrubowanie - przynajmniej w odniesieniu do niektórych lekarzy - zarobków – mówił Tusk. 

Wynagrodzenie pochłaniają cały budżet na wydatki?

Dodał, że dochodzi do takich dysproporcji, że są szpitale, gdzie wynagrodzenia stanowią blisko 100 proc. wszystkich wydatków szpitala. – Do tego dochodzi ten klimat dyskrecji, żeby nie powiedzieć tajności. Nikt nie wie dokładnie kto, ile zarabia. Nie ma możliwości dostępu do informacji jaki lekarz, w jakim miejscu, ile zarabia i to budzi zarówno złe emocje i podejrzenia – mówił.

Zwrócił uwagę, że często są to uzasadnione emocje i uzasadnione podejrzenia. Zaznaczył, że w interesie środowiska lekarskiego jest aby "wszyscy usiedli do stołu i zastanowili się jak ten system naprawić". 

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /PL