Szef MON o eskalacji rosyjskiej agresji. "Możliwe prowokacje"

  • 21.07.2026 12:41

  • Aktualizacja: 13:03 21.07.2026

Możliwe prowokacje ze strony Rosji, sytuacja w Ukrainie, walka z propagandą i bezpieczeństwo polskich granic były tematami dzisiejszych (21.07) obrad komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego. Po posiedzeniu szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że polski rząd radzi sobie z "rosyjską propagandą". – Nie poradzimy sobie, jeśli ta propaganda będzie powielana przez Polaków, przez nas samych. To wtedy rodzi się ogromne niebezpieczeństwo – zaapelował.

We wtorek (21 lipca) przed południem obradował komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego. Jak po posiedzeniu przekazał wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, dużą część obrad poświęcono sytuacji na Ukrainie. Jak powiedział – "tym wszystkim, którzy myślą", że m.in. nie należy pomagać Ukrainie w walce z Rosją, chce przytoczyć przedstawione przez szefa Sztabu Generalnego WP dane odnoszące się do "liczby potyczek, które zainicjowała Federacja Rosyjska w minionym tylko tygodniu".

Eskalacja rosyjskiej agresji. "Najwyższy stopień od 2022 roku"

To 904 potyczki, czyli akcje wywołane przeciwko wojsku ukraińskiemu na linii frontu czy w innym obszarze – powiedział szef MON. Wymienił wśród nich ataki lotnicze, szczególnie w nocy z soboty na niedzielę (18/19 lipca), użycie pocisków manewrujących, bomb szybujących czy też użycie pocisków balistycznych "w najwyższym stopniu od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji w 2022 roku". Kosiniak-Kamysz zaznaczył przy tym, że nigdy w tak krótkim czasie nie użyto tylu pocisków manewrujących i balistycznych. – To do wszystkich tych, którzy sieją fałszywą propagandę, że należy wstrzymać pomoc dla walczącej Ukrainy, na przykład ze strony Unii Europejskiej – dodał. 

NATO rozbudowuje rurociągi paliwowe. "Zgłosiliśmy Polskę"

Wśród tematów poruszanych na dzisiejszym spotkaniu znalazły się również ustalenia z lipcowego szczytu NATO w Ankarze. Kosiniak-Kamysz oświadczył, że postanowienia ze szczytu są przez wszystkie państwa realizowane i Polska też będzie dalej uczestniczyła we wspieraniu Ukrainy. Przekazał także, że komitet podjął decyzję o zgłoszeniu Polski jako miejsca, w którym "powinno być ulokowane centrum zarządzania tym projektem, centrum budowy tych rurociągów paliwowych". Zapewnił, że taka infrastruktura będzie służyć Polsce zarówno w trakcie pokoju, jak i wojny.

Szef MON przypomniał też, że na lipcowym szczycie NATO w Ankarze podjęto decyzję o rozbudowie natowskiej sieci rurociągów paliwowych CEPS (Central Europe Pipeline System) na obszar Europy Środkowo-Wschodniej. Zbudowana w latach 50. XX w. sieć, którą transportowane jest paliwo lotnicze do baz wojskowych NATO i lotnisk cywilnych w Zachodniej Europie, obecnie ma długość ok. 5 tysięcy kilometrów i łączy Francję, Belgię, Luksemburg, Holandię i Niemcy.

Bezpieczeństwo polskich granic

Kolejnym tematem omówionym tego dnia przez komitet było bezpieczeństwo granic. – Nikomu nie udało się w nielegalny sposób przekroczyć granicy polsko-białoruskiej – przypomniał wiceminister. Podczas posiedzenia komitetu rozmawiano także o kwestii cyberbezpieczeństwa i akcjach dezinformacyjnych. Wicepremier zapewnił, że rząd radzi sobie z "rosyjską propagandą". – Nie poradzimy sobie, jeśli ta rosyjska propaganda będzie powielana przez Polaków, przez nas samych. To wtedy rodzi się ogromne niebezpieczeństwo – zaapelował szef MON.

Możliwe rosyjskie prowokacje. "Trzeba być gotowym"

Szef resortu obrony podkreślił wówczas, że zagrożenie ze strony Rosji jest "cały czas bardzo wysokie". Jak przypomniał, tylko w ostatnim tygodniu doszło do trzech operacji przejęcia rosyjskich samolotów nad Bałtykiem przez myśliwce polskie i szwedzkie. – Cały czas mamy do czynienia z badaniem odporności naszych systemów obrony powietrznej, infrastruktury krytycznej, szczególnie w obszarze działań w internecie, zakłócanie (sygnału) GPS – wymieniał Kosiniak-Kamysz.

Szef MON zwrócił także uwagę, że Polska cały czas udaremnia akcje sabotażowe na terytorium kraju. – Zatrzymania, których dokonuje czy to Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, czy to Służba Kontrwywiadu Wojskowego, pokazują najlepiej, że Rosja nie zmienia swojej taktyki – podkreślił. Dodał, że Rosja "przechwyciła teraz sporą liczbę dronów ukraińskich" i jego zdaniem może ich używać jako "elementu prowokacyjnego, żeby mylić i zmieniać flagę", i na to – jak podkreślił – trzeba być gotowym.

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /OW

Kategorie: