Wiadomości
Udostępnij:
Prof. Mazurowski o recepcie na długowieczność: Trzeba mieć poczucie humoru, sport skraca życie
-
24.04.2026 12:47
-
Aktualizacja: 18:21 24.04.2026
Jeden z najwybitniejszych polskich neurochirurgów, prof. Witold Mazurowski, kończy 100 lat. Pytany o receptę na długowieczność przyznał, że "przede wszystkim trzeba mieć poczucie humoru". Wśród innych wymienił ciężką pracę i powstrzymanie się od używek. Profesor nie stosował też żadnych diet, ani nie uprawiał sportu. – Sport skraca życie bardzo i naraża na kalectwo organizm – oznajmił w audycji "Teleobiektyw" w Polskim Radiu RDC.
Poczucie humoru i ciężka praca to recepta na udane życie jednego z najwybitniejszych neurochirurgów, prof. Witolda Mazurowskiego, który w niedzielę 26 kwietnia obchodzi setne urodziny.
Recepta na długowieczność prof. Mazurowskiego: Przede wszystkim poczucie humoru
Pytany o receptę na długowieczność, profesor powiedział, że "przede wszystkim trzeba mieć poczucie humoru". – Myślę, że to jest jeden z głównych walorów przetrwania takiego długiego czasu. Miałem bardzo ciężką pracę i uważam, że to jest też dobry czynnik, ponieważ ta praca uniemożliwia mi korzystanie z uciech tego świata, które mogłyby skrócić moje życie – oznajmił.
Dodał, że nie sięgał po używki, ani nie palił papierosów. Nie stosował też żadnych diet, ani nie uprawiał sportu. – Sport skraca życie bardzo i naraża na kalectwo organizm. Przez wiele lat byłem konsultantem w centrum medycyny sportowej, to tam spotykałem wielu okaleczonych sportem – skonstatował.
Wielkie marzenie życiowe
Dla prof. Mazurowskiego neurochirurgia była wielką pasją. Pracę rozpoczął w roku 1951 jako asystent prof. Jerzego Choróbskiego. Zajmował się głównie operacjami mózgu. – To była moja pasja, to było moje marzenie życiowe, żeby zostać neurochirurgiem od czasów studiów. Do pracy szedłem z radością. Operowałem do 70. roku życia – powiedział. – Dopóki kardiochirurdzy nie zaczęli robić konkurencji w sensie ryzyka i precyzji operacyjnych, to byliśmy na czele tej, że tak powiem, medycyny precyzyjnej. Stałem 45 lat przy stole operacyjnym. 45 lat i przeciętnie jedna, dwie operacje tygodniowo – oznajmił.
– Przestałem pracować, gdy miałem lat 70. Wtedy, kiedy doszedłem do wniosku – aczkolwiek nie miałem żadnych dowodów, że czegoś mi brakuje – że już przyszedł czas, żeby =zmniejszyć ryzyko operacji, żeby chory nie czuł tego, że ja już jestem tak niemłody, że się zabieram do jego leczenia – powiedział profesor.
Oddział neurochirurgii w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie
Odniósł się też do okresu, kiedy tworzył od podstaw oddział neurochirurgii w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie.
– To tam był taki czas, kiedy byłem przez rok sam. Plus dwóch neurologów, którzy mi przygotowywali chorych. A ja operowałem codziennie we dnie i w nocy. W ogóle przeniosłem się do szpitala, dopóki nie uzupełniłem naszego staffu i kiedy już można było zwolnić tempo tego tego wyczynu – oznajmił.
Dodał, że w jego ocenie był to "duży wyczyn fizyczny, a przede wszystkim psychiczny".
Aby osiągnąć cel
Pytany o to, co w życiu ma szczególne znaczenie, profesor powiedział, że jest to dążenie do spełniania marzeń. – Przede wszystkim ma się różne marzenia, zarówno w swojej pracy zawodowej, w rodzinie. Spełnienie tych marzeń jest dla mnie najważniejsze. Dążenie do spełnienia tych marzeń – powiedział profesor.
Doprecyzował, że chodzi o to, by "wszystko robić oczywiście nie zagrażając nikomu po drodze, nie wszystko robić, żeby ten cel osiągnąć". – Cel jest to zwykle bardzo egoistyczne, tak że trzeba zważyć, żeby nikomu nie odebrać czegoś podobnego Nikomu nie wejść, że tak powiem, w paradę – dodał.
Człowiek może żyć nawet 120 lat
Ocenił też, że organizm człowieka jest przygotowany do tego, że może żyć 120 lat.
– Tylko po drodze mamy niestety cały szereg przeszkód, czy to chorobowych czy wypadkowych, czy innych, które nam to utrudniają trochę – podsumował.
Prof. Witold Mazurowski urodził się w 1926 r.. Po studiach na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warszawskiego i Akademii Medycznej w latach 1946 – 1952, uzyskał doktorat w Akademii Medycznej w Warszawie w roku 1964 na podstawie pracy pt. „ Śródczaszkowe krwiaki zewnątrzmózgowe”. Habilitację uzyskał w Akademii Medycznej w Warszawie w 1970 r. na podstawie rozprawy pt. „Leczenie chirurgiczne tętniaków śródczaszkowych za pomocą wzmacniania ich ściany masami plastycznymi”.
Pracował w Klinice Neurochirurgii AM od 1951 r., początkowo jako stypendysta Ministerstwa Zdrowia, potem starszy asystent, adiunkt, docent. Tytuł naukowy profesora otrzymał w 1990 roku. Na pełnym etacie pracował do roku 1996, potem w niepełnym wymiarze.
Prof. Mazurowski przez wiele lat pełnił funkcję konsultanta krajowego ds. neurochirurgii.
Całego podcastu można posłuchać tutaj.
Źródło:
Autor:
RDC /ED