Wiadomości
Udostępnij:
Porzucek o odtajnieniu aneksu do raportu z likwidacji WSI: Są osoby, które mogą się tego obawiać
-
24.04.2026 09:47
-
Aktualizacja: 09:53 24.04.2026
Na całej scenie politycznej są osoby które mogą obawiać się treści aneksu do raportu likwidacji WSI – tak decyzję prezydenta Karola Nawrockiego od zapowiedzi odtajnienia dokumentu skomentował w Polskim Radiu RDC poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Porzucek. Jak dodał, wielu Polaków czeka na odtajnienie raportu od dawna.
Posłuchaj całej rozmowy | Marcin Porzucek w Polskim Radiu RDC
Prezydent Karol Nawrocki przeszedł do formalno-prawnego etapu "bezpośrednio zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych". Aneks skierowany został do marszałków Sejmu i Senatu do zaopiniowania, co – jak zaznaczył rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz – jest formalnym elementem, bo opinie te nie mają charakteru wiążącego.
Na późniejszej konferencji Leśkiewicz powiedział, że aneks do raportu z likwidacji WSI w czwartek "na pewno trafi" do Kancelarii Sejmu i Kancelarii Senatu oraz że przekazany zostanie w formie zanonimizowanej kopii. Podkreślił zarazem, że do momentu podjęcia przez prezydenta decyzji o publikacji i ukazaniu się w Monitorze Polskim aneks ma klauzulę "ściśle tajne".
"Są osoby, które mogą się tego obawiać"
Decyzję prezydenta Karola Nawrockiego od zapowiedzi odtajnienia dokumentu skomentował w Polskim Radiu RDC poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Porzucek. Jak powiedział, na całej scenie politycznej są osoby, które mogą obawiać się treści aneksu do raportu likwidacji WSI.
– Być może z obozu rządzącego, chociaż nie wykluczam, że gdzieś mogą być jakieś rodzynki i po drugiej stronie, które mają się czego obawiać. Stąd też te decyzje, które wstrzymywały publikację tego raportu – wskazał.
Jak dodał, wielu Polaków czeka na odtajnienie raportu od dawna.
– To może pokazywać, jak kształtowała się polityka po upadku komuny, jak wielkie wpływy miały służby dawnego układu, jak różne osoby wchodziły do spółek, do polityki, czy te osoby były kontrolowane przez służby – wyjaśnił Porzucek.
Wojskowe Służby Informacyjne powołane zostały w 1991 r. a rozwiązanym jesienią 2006 r. przez rząd PiS. WSI zarzucano wiele nieprawidłowości, m.in. brak weryfikacji z lat PRL, tolerowanie szpiegostwa na rzecz Rosji, udział w aferze FOZZ, nielegalny handel bronią. Raport z likwidacji WSI przygotowała komisja weryfikacyjna, na czele której stał Antoni Macierewicz. W lutym 2007 r. prezydent Lech Kaczyński upublicznił sygnowany przez Macierewicza raport.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego
W 2008 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że samo opublikowanie raportu w 2007 r. przez prezydenta Kaczyńskiego było legalne. Za sprzeczne z konstytucją TK uznał natomiast pozbawienie osób z raportu – przed jego publikacją – prawa do wysłuchania przez komisję weryfikacyjną WSI, dostępu do akt sprawy oraz odwołania do sądu od decyzji o umieszczeniu ich w raporcie. Za zbyt niejasny TK uznał też zwrot ustawy o umieszczeniu w raporcie osób, których "działania wykraczały poza obronność".
Po tym ostatecznym wyroku TK, prezydent Kaczyński nie opublikował gotowego aneksu do raportu. Mówił, że "zbyt wiele jest tam fragmentów, w których fakty zastąpiono interpretacjami". To stanowisko podtrzymał prezydent Bronisław Komorowski. Podobnie prezydenta Andrzej Duda, który mówił, że „nie widzi powodów do jego ujawnienia”.
Polskiego Radia RDC można słuchać w Warszawie na 101 FM, w pasmach lokalnych albo online na www.rdc.pl/player.
Źródło:
Autor:
Adam Abramiuk/PL
Kategorie: