„Hartować te cechy charakteru, które pozwalają na optymizm”. Ks. A. Nowak w PR RDC

  • 03.04.2026 18:31

  • Aktualizacja: 00:53 04.04.2026

Mimo, że Wieki Piątek to w liturgii Kościoła moment bardzo refleksyjny, dotyczący cierpienia i śmierci, to w perspektywie teologicznej prowadzi do najpiękniejszej cnoty, do nadziei, podkreśla ks. Arkadiusz Nowak, kamilianin, który od kilkudziesięciu lat pracuje z osobami zakażonymi HIV. – Zachęcam do tego, żeby hartować swoją osobowość, żeby jakoś sublimować te cechy charakteru, które pozwalają nam na to, żeby patrzeć w przyszłość optymistycznie – mówił w Polskim Radiu RDC. 

Wielki Piątek to czas refleksyjny, związany z obchodzeniem męki i śmierci.

Natomiast no ta refleksja jednak choć głęboka, no bo dotycząca sprawy cierpienia i samej śmierci w perspektywie teologicznej prowadzi do tej najpiękniejszej cnoty, jaką jest nadzieja – podkreślał ks. Arkadiusz Nowak. 

Przypomniał, że Wielkanoc jest najważniejszym świętem katolickim; „ważniejszym nawet” niż Święta Bożego Narodzenia. 

Natomiast w całym Triduum naszym tutaj czwartek, piątek, sobota, to dzisiejszy dzień, Wielki Piątek jest tym dniem, który siłą rzeczy musi wywoływać i powinien wywoływać u wierzących  taką głęboką refleksję na temat swojego życia, jakości tego życia – powiedział. 

Szukać i zmieniać

Dzięki temu – zdaniem ks. Arkadiusza Nowaka – można znajdować to, co można zmienić.

Jeżeli jesteśmy osobami wierzącymi, to wierzymy w to, że po naszym życiu śmiertelnym jest życie wieczne. No i Wielki Piątek nam poniekąd temu służy, że no pomijając samą kwestię pamiątki śmierci Pana Jezusa, którą obchodzimy, to taki rzeczywiście refleksyjny bardzo dzień – zauważył. 

Wskazał na potrzebę pielęgnowania nadziei, nie tylko jako cnoty kardynalnej, ale też jako potencjału, napędzającego do czynienia dobra. 

Nadzieja to jest – przynajmniej ja tak to postrzegam w kontekście też swojej misji i swojej drogi życiowej – z jednej strony no jest to cnota kardynalna, oprócz wiary i oprócz wiary i miłości jedna z tych trzech najważniejszych. No ale pomijając już kwestię definicji nadziei w kategoriach cnoty,  to przede wszystkim jest – moim zdaniem – potencjałem i siłą napędzającą ludzi do – mam nadzieję – samych dobrych działań,  dobrej aktywności. I nadzieja daje nam, – przynajmniej tak mi się wydaje, że powinna nam dawać – potencjał sił, mocy, energii – powiedział ks. Nowak

Wskazał, że „nadzieja jest czymś absolutnie podstawowym, co powinniśmy bardzo mocno pielęgnować w swoim życiu”. Powinniśmy też dążyć do tego, żebyśmy – jak zaznaczył – nadzieję zawsze posiadali na różne rzeczy, w różnej perspektywie.

 Możemy mieć nadzieję na wieczne zdrowie, możemy mieć nadzieję oczywiście na polepszenie naszego bytu, możemy mieć nadzieję na to, że na świecie będzie pokój, możemy mieć nadzieję na to, że w naszej rodzinie wszystko będzie się układało po naszej myśli. No warto nadzieję mieć – skonstatował. 

Nie ulegać beznadziei

Przestrzegał, by nie ulegać pokusie beznadziei. Zachęcał, żeby „hartować swoją osobowość, żeby jakoś sublimować te cechy charakteru, które pozwalają nam na to, żeby patrzeć w przyszłość optymistycznie” i także na teraźniejszość patrzeć w sposób optymistyczny.

Zamartwianie się, bycie pesymistą, co do zasady do niczego dobrego nie nie doprowadzi – tłumaczył.

– Martwmy się wtedy, kiedy naprawdę będzie powód do tych zmartwień. Nie martwmy się na zapas. Nie kreujmy sytuacji, w których my próbujemy myślami czy  planami wybiegać do przodu i widzimy to wszystko w ciemnych kolorach. w ciemnych barwach – przestrzegał. 

„Nie tylko w małych sprawach”

Apelował, by dostrzegać optymizm wszędzie tam, gdzie tylko jest to możliwe, „w małych sprawach, ale również i w tych bardzo poważnych”.

Zdaniem ks. Nowaka, to jest kwestia ustawienia sobie swojego kompasu życiowego w taki sposób, żeby on pokazywał zawsze, że trzeba iść do przodu po prostu i się nie poddawać.

Nie wolno też kreować sytuacji, w których wydaje się, że nie ma rozwiązań, bo z każdej sytuacji nawet najtrudniejszej zawsze znajdzie się rozwiązanie. Ono może nie jest satysfakcjonujące od zaraz, tak? I może nie uda się tego zrobić w bardzo krótkim okresie, tylko potrzeba na to czasu. Ale nie ma sytuacji bez wyjścia. Życie mnie nauczyło, żeby tak właśnie mówić i tak zresztą jest. Nie ma sytuacji bez wyjścia, naprawdę nie ma – podkreślał.  

Potencjał i pokłady

Opowiadał, że jeżeli rozmawia z osobami w kryzysie zdrowia psychicznego, to stara się je zrozumieć i poznać powody, dla stara się je też przekonać, że poza farmakologią, która jest pomocna i z której w sytuacjach kryzysu trzeba korzystać, mamy  – jak mówił – ten mamy ten ogromny potencjał swoich możliwości i niesprawdzone pokłady w sobie, które możemy naprawdę wydobyć.

Tylko potrzeba do tego być może innych osób, to które nam pomogą i przeprowadzą przez ten najtrudniejszy moment – dodał. 

Podkreślił, że „każdy z nas na pewno ma swój mikroświat, w którym funkcjonuje na co dzień i ten mikroświat będzie dobry wtedy, kiedy będziemy na niego patrzyli w sposób optymistyczny”. 

Pytany o rady dla osób niewierzących na święta, powiedział, że z pewnością ważne jest, żeby spędzić święta w gronie swoich najbliższych osób.

Chciałbym, żeby te dni były dla Państwa naprawdę piękne i bogate w przeżycia zarówno te duchowe, bo duchowość musimy rozumieć w bardzo szerokim kontekście, nie tylko w kontekście eklezjalnym, ale również wykraczającym znacznie poza sferę oddziaływania instytucji Kościoła – podkreślił. 

Źródło:

RDC

Autor:

RDC /ED

Kategorie: