"Minister Domański powinień zostać wicepremierem". Doradca Prezydenta ocenia gospodarkę Polski

  • 24.08.2026 09:53

  • Aktualizacja: 09:53 24.08.2026

Minister finansów Andrzej Domański powinien zostać wicepremierem i z pełną mocą zająć się oszczędnościami – uważa dr Marek Dietl, doradca ekonomiczny Prezydenta RP. Ekspert był gościem "Poranka RDC". – Niektórych programów społecznych powinniśmy się pozbyć – powiedział na naszej antenie. 

Posłuchaj całej rozmowy z Markiem Dietlem 

Gościem Polskiego Radia RDC był dr Marek Dietl, doradca ekonomiczny Prezydenta RP. Ekspert w "Poranku RDC" oceniał stan polskiej gospodarki. Agencja Fitch Ratings potwierdziła bowiem w piątek wieczorem długoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie "A-" z perspektywą negatywną - podała agencja w komunikacie. Oznacza to negatywną ocenę zdolności państwa do wywiązywania się ze zobowiązań finansowych o terminie zapadalności powyżej jednego roku.

Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc. Negatywna perspektywa odzwierciedla w ocenie agencji m.in. brak wiarygodnego planu konsolidacji fiskalnej. 

Gospodarka dobrze się rozwija. Widzimy, że na rachunku bieżącym, mamy nadwyżkę. To jest dobrze, bo to znaczy, że mówiąc językiem poprzedniego systemu, twarda waluta do nas napływa, dewizy do nas napływają, ale jednocześnie jest duży dług publiczny, wysoki deficyt, czyli tego długu publicznego przybywa – mówił ekspert. 

"Domański powinien zająć się oszczędnościami"

Zdaniem Dietla, konieczne są oszczędności

Proponuję, żeby pan minister Domański (Minister finansów Andrzej Domański – red.) został wicepremierem, żeby mógł się z pełną mocą zająć porządnymi oszczędnościami i doprowadzaniem do przybliżania się do równowagi budżetowej – tłumaczył Dietl. 

Jak dodał, Polska ma tak duży deficyt, jak w czasach największych kryzysów. 

Mamy deficyt budżetowy jak w czasach największych kryzysów gospodarczych światowych – czy to pandemii, czy wielkiego kryzysu finansowego z lat 2008-2009, czyli absolutnie rekordowe deficyty, które można wydatkami na zbrojenia wyjaśnić najwyżej w jednej czwartej.  Deficyt pogłębiają nam inne wydatki, które po prostu trzeba systematycznie ciąć. No i też trzeba się zastanowić strukturalnie. Obrośliśmy różnymi programami społecznymi, dość złożonymi w niektórych wypadkach. Trzeba by może dążyć do uproszczenia i może tych najmniej skutecznych w pomaganiu osobom potrzebującym po prostu się pozbyć. Nie możemy w nieskończoność przy dobrej koniunkturze gospodarczej, kiedy powinniśmy właśnie zmniejszać ten deficyt, robić sobie poduszkę finansów publicznych na czasy kryzysu, tak dużo wydawać – tłumaczył. 

Ocena ratingu Polski

Negatywne działania względem ratingu w ocenie Fitch mogą wywołać:

  • w finansach publicznych - niepowodzenie w redukcji deficytów fiskalnych, np. z uwagi na brak działań konsolidacyjnych, przedwyborcze luzowanie fiskalne, niższy wzrost gospodarczy lub znaczny wzrost kosztów finansowania dla rządu;
  • w obszarze makro - perspektywy znacznie niższego wzrostu gospodarczego w średnim terminie, np. z uwagi na erozję konkurencyjności lub słabsze otoczenie zewnętrzne.

Wśród ewentualnych pozytywnych działań względem ratingu Fitch wskazał na obszar finansów publicznych, wspominając jedynie o możliwości rewizji perspektywy ratingu (nie samej oceny kredytiowej) do stabilnej z negatywnej.

"W przypadku niższego tempa przyrostu relacji zadłużenia w relacji do PKB, np. dzięki redukcji deficytów fiskalnych lub odporności wzrostu gospodarczego, możliwe byłaby rewizja perspektywy do stabilnej" - napisano.

Zdaniem agencji ogólny brak współpracy, a czasami wręcz antagonistyczne relacje między rządem a prezydentem, w tym liczba wetowanych przez prezydenta ustaw, ograniczają w Polsce zdolność do skutecznego wdrażania polityki gospodarczej i reform.

"Debata polityczna przed wyborami w 2027 r. wskazuje również na ograniczony apetyt do konsolidacji budżetowej, ponieważ podwyżki podatków i cięcia wydatków socjalnych byłyby niepopularne zarówno pod względem społecznym, jak i politycznym" - napisano.

Fitch przewiduje, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych Polski utrzyma się w 2026 r. na wysokim poziomie 6,9 proc. PKB, czyli ponad dwukrotnie więcej od obecnej mediany dla krajów porównywalnych, wynoszącej 3 proc.

Dodatkowe ryzyko 

Na 2027 r. agencja zrewidowała prognozę deficytu gg do 6,7 proc. PKB z 6,2 proc., przy dodatkowych ryzykach wyższych wydatków fiskalnych przed wyborami parlamentarnymi.

"Zamrożenie progów podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) (w 2026 r. - PAP), wyższy podatek dochodowy od osób prawnych (CIT) dla banków oraz napływ środków z funduszy unijnych powinny pomóc zrównoważyć spadek wpływów z podatku VAT, na które negatywnie wpłynęły działania związane z cenami paliw. Prognozuje się (w 2026 r. - PAP) wzrost wydatków budżetowych w związku z wyższymi nakładami inwestycyjnymi, kosztami obsługi długu oraz wydatkami na programy socjalne i wynagrodzenia w sektorze publicznym" - napisano w komunikacie Fitch.

Zdaniem agencji Fitch, dochody budżetu od 2027 r. będą ograniczone przez słabszy wzrost gospodarczy i niższą stawkę CIT dla banków, podczas gdy możliwości wprowadzenia dodatkowych środków kompensacyjnych dla budżetu pozostają ograniczone ze względu na ryzyko prezydenckiego weta. Wyższe wydatki na opiekę zdrowotną, obronność i odsetki będą także ograniczać redukcję deficytu.

"Krajowe zasady budżetowe, w szczególności (konstytucyjny - PAP) limit zadłużenia, stanowią obecnie słabą kotwicę stabilności i prawdopodobnie nie będą wiązały rządu przed 2029 r., podczas gdy Polska od 2024 r. podlega unijnej procedurze nadmiernego deficytu. Wobec braku jasnej strategii konsolidacji budżetowej oraz prawdopodobnego trudnego otoczenia politycznego po wyborach prognozujemy, że deficyt sektora gg wyniesie 6,1 proc. w 2028 r." - napisano.

Agencja prognozuje, że dług publiczny brutto Polski wzrośnie do 72,7 proc. PKB w 2028 r. z 59,7 proc. w 2025 r., podczas gdy mediana dla krajów z ratingiem „A” to 58,1 proc. Wynika to z utrzymujących się deficytów pierwotnych oraz zaciągania pożyczek na pokrycie wydatków pozabudżetowych.

"Relacja długu publicznego do PKB będzie prawdopodobnie nadal rosła, choć w wolniejszym tempie. Jednak wskaźnik zadłużenia do dochodów budżetu, wynoszący 136,9 proc. w 2025 r., był nieznacznie niższy od mediany dla krajów porównywalnych, wynoszącej 138,2 proc. Prognozujemy, że w 2028 r. koszty obsługi długu wzrosną do 6,8 proc. dochodów (mediana dla krajów z ratingiem „A”: 5 proc.)" - wskazano w raporcie Fitch.

"Polska korzysta z dużej bazy inwestorów krajowych, a niski udział nierezydentów w posiadaniu krajowego długu (wynoszący 11,2 proc. na koniec 2025 r.) sprawia, że kraj jest mniej podatny na presję rynków zewnętrznych" - dodano.

Fitch prognozuje realny wzrost PKB Polski na poziomie 3,3 proc. w 2026 r. i spowolnienie wzrostu do 2,9 proc. w 2027 r., co nadal będzie wynikiem powyżej prognozowanej mediany dla krajów porównywalnych wynoszącej 2,4 proc.

"Ostatnie lepsze od oczekiwań wyniki Polski w zakresie wzrostu gospodarczego były wspierane przez luźną politykę fiskalną, jednak bardziej zdecydowana korekta fiskalna mogłaby negatywnie wpłynąć na wzrost w perspektywie średnioterminowej" - dodano.

Solidna pozycja zewnętrzna 

Fitch ocenia pozycję zewnętrzną Polski jako solidną, spodziewając się, że deficyt na rachunku bieżącym utrzyma się na poziomie 0,9 proc. PKB w 2026 r. i nieznacznie wzrośnie do 1,2 proc. do 2028 r., w sytuacji gdy silny popyt krajowy i inwestycje wojskowe utrzymują import na wysokim poziomie, a eksport stopniowo się będzie ożywiać.

Deficyty na rachunku bieżącym w ocenie Fitch będą z łatwością pokrywane przez transfery kapitałowe oraz stały napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych netto wynoszący średnio 1,2 proc. w latach 2026–2028.

"Prognozuje się, że rezerwy walutowe osiągną poziom 340 mld USD (288 mld EUR) do końca 2028 r., pokrywając 5,5 miesiąca prognozowanych płatności zagranicznych. Polska stała się wierzycielem zagranicznym netto w 2024 r. i spodziewamy się, że pozycja ta wzrośnie do 4,4 proc. PKB do 2028 r." - dodano.

Agencja odnotowała, iż jej model ratingowy wskazuje na ocenę kredytową Polski na poziomie "A", jednak w wyniku nałożenia oceny jakościowej na ocenę modelową rating ostatecznie ustalono na poziomie o 1 poziom niższym, czyli "A-".

"Odzwierciedla to ryzyko, że przedłużający się impas polityczny ograniczy zdolność Polski do wdrażania polityk i reform, w tym działań na rzecz konsolidacji fiskalnej, co zdaniem agencji nie zostało w pełni uwzględnione w ocenach dotyczących governance, które są brane pod uwagę w modelu" - napisano.

Agencja Fitch obniżyła perspektywę ratingu Polski do negatywnej ze stabilnej we wrześniu 2025 r. Spośród trzech największych agencji ratingowych wiarygodność kredytową Polski najwyżej ocenia Moody's - na poziomie "A2" - z perspektywą negatywną. Rating Polski według Fitch i S&P to "A-", jeden poziom niżej. Perspektywa ratingu Polski wg S&P jest stabilna, a wg Fitch negatywna. Na jesieni agencja Moody's zaplanowała przegląd ratingu Polski na 18 września, a S&P Global Ratings na 6 listopada. 

Źródło:

RDC/PAP

Autor:

Patrycja Lorenc