Wiadomości
Udostępnij:
13. emerytura do likwidacji? "Nie da się obniżyć podatków bez cięcia wydatków"
-
22.06.2026 10:44
-
Aktualizacja: 10:44 22.06.2026
Nie da się obniżyć podatków bez cięcia wydatków – mówił w Polskim Radiu RDC sekretarz Konfederacji Krzysztof Rzońca. Zdaniem polityka na pierwszy ogień powinno pójść wsparcie socjalne, czyli np. 13. emerytura. Rzońca w "Poranku RDC" odniósł się też do sytuacji w Szpitalu Południowym i powiedział, jak zdaniem Konfederacji powinna wyglądać reforma ochrony zdrowia.
Trwa dyskusja nad podniesieniem drugiego progu podatkowego, swoje propozycje zgłaszają m.in. Polska 2050 i PiS. Obecnie drugi próg podatkowy to 120 tys. zł. Dochody do tej kwoty opodatkowane są stawką 12 proc., a przekraczające ją podlegają stawce 32 proc.
13., 14. emerytura i 800 plus do likwidacji?
Oznaczałoby to obniżenie podatków dla dużej części Polaków. Do sprawy w "Poranku RDC" odniósł się Krzysztof Rzońca – sekretarz Konfederacji.
– Nie da się obniżać podatków bez cięcia wydatków. Bądźmy szczerzy, sytuacja budżetowa jest na tragicznym poziomie. Nasza skala zadłużenia, nasz budżet jest katastroficzny. W związku z tym trzeba zastanowić się, jakie wydatki w pierwszej kolejności ciąć, a potem zająć się obniżką podatków – mówił polityk.
Zdaniem Rzońcy, na pierwszy ogień powinny pójść wydatki socjalne. – Od 2015 roku wydaliśmy na "socjal" ogromne pieniądze. To są miliardy, które idą z budżetu państwa właśnie na wsparcie socjalne – wyjaśnił.
Jako przykład podał 13. emeryturę. – Mamy 12 miesięcy w ciągu roku. To jest między innymi jedna z tych pozycji, które należałoby uciąć. To są kwestie, o których Konfederacja mówiła od dłuższego czasu. [...] 800 plus jest programem, który miał być programem demograficznym. Okazał się programem jedynie socjalem. Należałoby się zastanowić, czy nie wprowadzić progu dochodowego, tak żeby to miało rzeczywiście sens. Jeśli ma wspierać ubóstwo, to nie może być jednak rozszerzony na wszystkich obywateli państwa. Należałoby się zastanowić, co z tym programem zrobić. Na pewno w takiej formie, jak jest obecnie, nie powinien istnieć – wskazał.
Wskazał też, że podatki najpierw trzeba byłoby uprościć, dopiero potem obniżać. – Rzeczywiście próg podatkowy jest na bardzo niskim poziomie, skoro już nawet nauczyciele alarmują, że się na ten drugi próg podatkowy łapią. W związku z tym należałoby go podwyższyć. Natomiast my nie jesteśmy w ogóle zwolennikami progów podatkowych. Podatki powinny być niskie i proste. System nie powinien być progresywny, tak żeby wpadali w niego choćby nauczyciele. To jest całkowicie absurdalne. Nie zarabiają na tyle dużo, żeby wpadali w drugi próg podatkowy – tłumaczył Rzońca.
"Rozbić monopol NFZ-u"
Polityk odniósł się również do sytuacji w Warszawskim Szpitalu Południowym. Były koordynator SOR-u i były radny Koalicji Obywatelskiej, Dawid Kacprzyk, będąc w trakcie specjalizacji, w rok zarobił około 1,6 miliona złotych. Opinię publiczną oburzyła również informacja, że na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale niektórzy pacjenci mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane w trybie natychmiastowym.
Dawid Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO, a także z mandatu radnego dzielnicy Ursus; zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy - pół miliona złotych. W Szpitalu Południowym trwają kontrole prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia. Sprawę opisywanych w lecznicy nieprawidłowości bada prokuratura. Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. Zdaniem polityka Konfederacji to jednak za mało. – Po stronie tego rządu absolutnie nie widzę, żeby była jakakolwiek chęć zrobienia czegoś z systemem ochrony zdrowia, jakiejś realnej reformy. Ale nic dziwnego, skoro widzimy, że politycy Platformy Obywatelskiej mają przyspieszoną ścieżkę do dostępu do lekarzy. Normalni ludzie, obywatele, pacjenci muszą czekać kilka godzin na SOR-ze, podczas gdy politycy Platformy Obywatelskiej siedzą sobie 10 minut w "saloniku VIP". To jest zupełnie absurdalna sytuacja, która nie powinna mieć miejsca w normalnym państwie – mówił na antenie Polskiego Radia RDC.
Rzońca uważa, że należy "rozbić monopol NFZ-u". – Mówimy to wielokrotnie, żeby było to na wzór Holandii, na wzór Niemczech. Tam to jest oczywiście sprawdzone. Coś na styl kas chorych. [...] Tak żebyśmy mieli konkurencyjnych ubezpieczycieli, którzy konkurują o pacjenta, konkurują ze sobą o lekarzy i to oni ten cały system załatwiają. Ten system dobrze działa w tych państwach i chcemy się wzorować na tych państwach, gdzie to rzeczywiście funkcjonuje. W Polsce mamy ten problem, że dosypujemy cały czas pieniądze do systemu ochrony zdrowia. To tylko w ostatnim czasie, w ciągu 10 lat, nakłady na ochronę zdrowia wzrosły ze 114 do 293 miliardów złotych. To jest 157 proc. W związku z tym, coś się zmieniło w ochronie zdrowia przez 10 lat? No nie wydaje mi się. Jak kolejki są długie, to są długie, jak narzekamy, tak narzekamy. W związku z tym partie, które mówią o tym, żeby cały czas dosypywać te pieniądze, to dosypują jedynie do portfeli lekarzy – podsumował.
Źródło:
Autor:
Patrycja Lorenc
Kategorie: