Mężczyzna zmarł po policyjnej interwencji. Akcja na Białołęce

  • 21.06.2026 16:02

  • Aktualizacja: 16:04 21.06.2026

Trwa wyjaśnianie okoliczności interwencji, do której doszło w niedzielę na Białołęce, gdy funkcjonariusze próbowali zatrzymać 37-latka. Jak poinformowała policja w trakcie obezwładniania mężczyzna stracił przytomność i pomimo udzielonej pomocy medycznej po kilku godzinach zmarł w szpitalu.

W niedzielę około godz. 9 policjanci z Komisariatu Policji Warszawa Białołęka zostali skierowani na interwencję domową przy ul. Przejezdnej po zgłoszeniu dotyczącym agresywnego zachowania 37-letniego mężczyzny wobec innego domownika. Ze zgłoszenia wynikało również, że mężczyzna zażył wcześniej jakieś bliżej nieokreślone środki.

"W trakcie dojazdu na miejsce funkcjonariusze otrzymali kolejne zgłoszenie związane z tym samym zdarzeniem. Tym razem to 37-latek informował o zagrożeniu dla swojego życia i zdrowia ze strony osoby przebywającej razem z nim w mieszkaniu" - poinformowała policja.

Uciekł przez okno

Podała, że po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali zgłaszającą kobietę, która wskazała pomieszczenie, w którym zamknął się mężczyzna.

"Z uwagi na dynamiczny charakter sytuacji na miejsce skierowano dodatkowe patrole. Podczas próby nawiązania kontaktu i otwarcia drzwi do pokoju mężczyzna użył środka drażniącego - miotacza gazu w kierunku interweniujących funkcjonariuszy, a następnie uciekł z mieszkania przez okno znajdujące się na parterze budynku. Ukrył się w garażu pobliskiego budynku" - wyjaśniła policja.

Policjant ugryziony w rękę

Funkcjonariusze próbowali zatrzymać mężczyznę. "Stawiał czynny opór, był bardzo pobudzony i agresywny. W trakcie obezwładniania stracił przytomność. Funkcjonariusze niezwłocznie rozpoczęli udzielanie mu pierwszej pomocy oraz wezwali zespół ratownictwa medycznego. 37-latek został przewieziony do szpitala, gdzie pomimo udzielonej pomocy medycznej po kilku godzinach zmarł" - poinformowała policja.

Dodała, że w trakcie interwencji jeden z policjantów został ugryziony w rękę przez mężczyznę, natomiast drugi wymagał pomocy medycznej po kontakcie ze środkiem drażniącym użytym przez 37-latka. Obaj funkcjonariusze zostali przewiezieni do szpitala na konsultacje.

O zdarzeniu powiadomiono prokuraturę. "Zgodnie z procedurami przebieg interwencji zostanie także dokładnie sprawdzony przez pion kontrolny Policji. Czynności w tym zakresie prowadzi również Wydział Kontroli KSP. Wszystkie okoliczności zdarzenia zostaną szczegółowo wyjaśnione" - podano.

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /PL