Ekstradycja Bartosza G. Dziś do Polski wróci podejrzany o zabójstwo Mai z Mławy

  • 23.12.2025 14:57

  • Aktualizacja: 11:47 25.12.2025

Nastoletni Bartosz G., podejrzany o zabójstwo 16-letniej z Mławy, zostanie dziś przetransportowany do Polski z Grecji. Do brutalnego zabójstwa miało dojść w kwietniu. Nastolatkowi grozi kara do 30 lat pozbawienia wolności. 

Dzisiaj do Polski zostanie przetransportowany z Grecji Bartosz G. 18-latek podejrzany jest o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem o rok młodszej koleżanki, Mai K. z Mławy.

Nastolatek zostanie przesłuchany w prokuraturze, ale data przesłuchania nie jest jeszcze znana, jak informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski.

 Przypuszczam, że najpierw trafi jeszcze z tego miejsca, gdzie będzie lądował, do aresztu, a później do aresztu w Płocku, raczej będzie w tym areszcie osadzony ostatecznie. I po przedstawieniu zarzutu, po przesłuchaniu będzie musiał prokurator wnieść do sądu, który wydał 30-dniowy areszt poszukiwawczy, wniosek o utrzymanie tego aresztu – wyjaśnia Maliszewski.

Zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy

Maja została zamordowana pod koniec kwietnia 2025 roku w Mławie. Oficjalne zgłoszenie o zaginięciu nastolatki wpłynęło 24 kwietnia, przy czym 29 kwietnia jedno z jej rodziców powiadomiło, że prawdopodobnie została ona pozbawiona wolności. Według śledczych do zbrodni miało dojść 23 kwietnia. Ciało 16-letniej wówczas Mai K. z licznymi obrażeniami głowy znaleziono 1 maja w zaroślach w pobliżu warsztatu należącego do rodziny chłopaka. Do odnalezienia zwłok użyto specjalnie wyszkolonego policyjnego psa.

Motyw zabójstwa nie jest na razie znany. Wiadomo, że dziewczyna przyjechała do rodzinnej Mławy, aby odwiedzić bliskich – w ostatnim czasie mieszkała w okolicach Olsztyna, gdzie przeprowadziła się z matką. Kilka dni po zabójstwie nastolatek wyjechał na wymianę szkolną do Grecji i został tam zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Zatrzymania.

Proces ekstradycyjny podejrzanego Bartosza G. trwał ponad pół roku. Nastolatkowi grozi kara do 30 lat więzienia

Czytaj też: Miał porwać syna byłej partnerki. Są zarzuty dla 36-latka

Źródło:

RDC/IAR

Autor:

Iwona Rodziewicz-Ornoch/OW

Kategorie: