Wiadomości
Udostępnij:
To miasto zachwyca willami i zielenią. Zaledwie pół godziny od Warszawy
-
28.07.2026 11:55
-
Aktualizacja: 13:05 28.07.2026
Wille, dworki i pałacyki w otoczeniu zieleni skrywają niezwykłe historie. Podkowa Leśna to jedno z nielicznych, historycznych miast-ogrodów w Polsce oraz jedna z największych turystycznych perełek Mazowsza. Od niemal wieku zachwyca wyjątkowym układem urbanistycznym, zabytkowymi posiadłościami i przyrodą, która jeszcze przed wojną przyciągała zamożnych mieszkańców Warszawy. Wraz z sąsiednimi Otrębusami tworzy idealny kierunek na jednodniową wycieczkę, podczas której można odkryć niezwykłe dziedzictwo regionu i odpocząć od miejskiego zgiełku.
Miasto-ogród pół godziny od Warszawy
Podkowa Leśna to malownicza podwarszawska miejscowość, która od lat przyciąga odwiedzających swoim unikalnym charakterem. Słynie ze swojej urbanistycznej tożsamości jako zielone i harmonijne miasto-ogród. Stanowi świetną bazę do odwiedzenia sąsiadujących, ważnych historycznie posiadłości – zespołu willowo-parkowego w Turczynku, słynnej posiadłości Jarosława i Anny Iwaszkiewiczów w Stawisku oraz Pałacu Karolin w Otrębusach. O tych niezwykłych zakątkach, wciąż pozostających poza głównym szlakiem turystycznym Mazowsza, opowiadała w audycji "Sekrety Mazowsza" na antenie Polskiego Radia RDC przewodniczka Liliana Kołłątaj z Klubu Globtrotera Warszawa.

Przykładowa willa w Podkowie Leśnej. Fot.: CZmarlin — Christopher Ziemnowicz
Podwarszawskie wille. "Olbrzymie i przepiękne"
To tereny, które jeszcze przed wojną cieszyły się ogromną popularnością jako miejsce odpoczynku i rekreacji. Obszar ciągnący się od Podkowy Leśnej do Grodziska Mazowieckiego uwielbiany był wśród bogatych mieszkańców Warszawy. Wykupywali oni tam działki i budowali okazałe domy, które często łączyli z pensjonatami dla wczasowiczów. – Gdy ktoś na działce rekreacyjnej stawiał sobie własny dom, to zwykle robił to w układzie "dom plus pensjonat", gdyż ci, którzy nie mieli funduszy bądź ochoty inwestować w tym rejonie, bardzo chętnie z okolic tych korzystali jako wczasowicze. Wille te są dość charakterystyczne architektonicznie. Olbrzymie i przepiękne. Zaprojektowano je w popularnym wówczas stylu szwajcarskich pensjonatów. Jest tam mnóstwo balkoników, tarasów, kolumienek, wieżyczek, ozdób i sztukaterii. W pierwotnej formie dotrwały do II wojny światowej – wyjaśniła przewodniczka.
W czasie II wojny światowej wille były zajmowane przez Niemców. Gdy okupanci opuścili Podkowę Leśną i jej okolice, opuszczone budynki zostały uznane za mienie poniemieckie i upaństwowione. Wiele z nich z czasem uległo degradacji. Niektóre już odrestaurowano, inne, niemniej zachwycające, czekają na powrót do dawnego blasku.
Jak dojechać z Warszawy?
Dojazd do Podkowy Leśnej z Warszawy jest bardzo wygodny. Pociągi Warszawskiej Kolei Dojazdowej odjeżdżają ze stacji WKD Śródmieście średnio co 30 minut. Po dotarciu na miejsce nadal warto korzystać z WKD. Kolejką wygodnie dojechać można m.in. do Otrębusów, dzięki czemu w ciągu jednego dnia można odwiedzić kilka największych atrakcji tej okolicy.

Przystanek WKD Podkowa Leśna Główna. Fot.: Andrzej Błaszczak
Willa w Turczynku i jej niezwykła historia
Zespół willowo-parkowy Turczynek, choć od jednego z najważniejszych muzeów literackich Mazowsza dzieli go kilka kroków, pozostaje miejscem niedostępnym i zapomnianym. Turczynek mieści się na pograniczu Podkowy Leśnej i Milanówka. Poznawanie jego niezwykłej historii najlepiej rozpocząć od wizyty w znajdującym się tuż obok Stawisku – dawnym domu (a dziś muzeum) Jarosława i Anny Iwaszkiewiczów. Z rezydencji dostrzec można dwie, oddalone od siebie o zaledwie 50 metrów zabytkowe wille po drugiej stronie drogi, ukryte wśród drzew. Dziś Stawisko i Turczynek dzieli ogrodzenie. – Teren Turczynka widoczny jest z terenu muzeum w Stawisku, niestety niedostępny, dziś oddzielają go droga i ogrodzenie. Turczynek ze Stawiskiem powiązany jest poprzez osobę Jarosława Iwaszkiewicza. Jego przyjaciel był w Turczynku hospitalizowany. Wówczas nie było żadnych płotów i bram, pan Jarosław miał możliwość przychodzić tam codziennie – opowiadała Liliana Kołłątaj.
Zdaniem przewodniczki sąsiedztwo Turczynka ze Stawiskiem jest okazją do poszerzenia oferty kulturalnej Mazowsza. Połączenie obu miejsc pozwoliłoby stworzyć wyjątkową przestrzeń łączącą dziedzictwo architektoniczne i literackie oraz możliwość wypoczynku w pięknym, zielonym otoczeniu.
Historia Turczynka sięga końca XIX wieku. Dwie charakterystyczne wille wybudował Jan Bonawentura Teplic – dziadek znanego publicysty Krzysztofa Teodora Teplica. Jan był zamożnym zarządcą w zakładach Lilpop, Rau i Loewenstein. Od 2008 roku właścicielem Turczynka jest gmina Milanówek, która od lat szuka sposobu na zagospodarowanie obiektu. Choć samorząd z powodzeniem odrestaurował już inne zabytki, m.in. Willę Valeria w Milanówku, Turczynek wciąż pozostaje na dalszym miejscu na liście planowanych inwestycji.
Pałacyki w Otrębusach
Więcej szczęścia miał rodzinny dworek Jana Bonawentury Teplica w Otrębusach, nazywany Toeplitzówką. Kilka lat temu został odrestaurowany i dziś w pełni służy mieszkańcóm. – W środku mieści się biblioteka publiczna, mały dom kultury, placówka poczty i przychodnia. Stąd taka fajna nazwa tej instytucji – Przychodnia Kulturalna w Otrębusach – dodała Kołłątaj.
Wielu Otrębusy kojarzą się przede wszystkim z zespołem "Mazowsze", którego siedziba mieści się w Karolinie, będącym częścią Otrębusów. Poza nowoczesną salą widowiskową "Mazowsza" mieści się tam piękny, odrestaurowany pałacyk, a w nim – Muzeum Folkloru. Uwagę gości zespołu pałacowo-parkowego przykuwa niezwykły, wielki klomb. – Ogromny, okrągły klomb otoczony jest alejką, wzdłuż w której ustawione są kamienie. Na tych kamieniach wyryte są nazwy państw, które "Mazowsze" odwiedziło ze swoimi występami i daty pokazów – zdradziła nasza gościni.
Historia pałacu w Karolinie jest równie niezwykła. – Powstał w pierwszej połowie XX wieku, mieściły się w nim między innymi dwie instytucje. Po pierwsze, króciutko, szpital dla umysłowo chorych. Po drugie, swoją siedzibę tam miała matka Jadwiga Jaroszewska, założycielka zgromadzenia sióstr samarytanek. Tam pojawiały się pierwsze dzieci, którymi samarytanki się opiekowały – opowiadała Kołłątaj.

Typowa zabudowa w Podkowie Leśnej. Fot.: Polska1halo
Źródło:
Autor:
Oliwia Witkowska/OW
Kategorie: