Dokąd wybrać się na jednodniową wycieczkę z Warszawy? TOP 5 atrakcji turystycznych na Mazowszu

  • 01.05.2026 07:54

  • Aktualizacja: 14:46 01.05.2026

Mazowsze oferuje wiele pomysłów na jednodniowy wypad z Warszawy. Od skansenu, w którym życie toczy się rytmem dawnych pór roku, przez romantyczne zakątki i miejsca związane z Fryderykiem Chopinem, po miasta z bogatą historią i industrialnym dziedzictwem. Wybraliśmy pięć kierunków, które pozwolą na chwilę zmienić perspektywę i odkryć region na nowo.

Dokąd pojechać na jednodniową wycieczkę z Warszawy? Sprawdziliśmy, gdzie warto się wybrać, by ciekawie spędzić wolny dzień w pojedynkę, z rodziną czy przyjaciółmi. Przedstawiamy TOP 5 atrakcji turystycznych na Mazowszu. 

Szlachecka wieś niespełna dwie godziny drogi od Warszawy 

Tam można cofnąć się w czasie. Mowa o Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu, czyli skansenie ze zwierzętami gospodarskimi, polami uprawnymi i zadbanymi ogródkami przy zabytkowych chałupach. 

Nie jest to jednak typowy, gęsto obsadzony zabytkowymi chatami skansen, ale różnorodny, bardzo rozbudowany, rozłożony na ponad 60 hektarach park etnograficzny funkcjonujący zgodnie z naturalnym rytmem dobowym i rocznym oraz wedle kalendarza tradycyjnych polskich świąt i ludowych zwyczajów.

Jest tam tak, jak na prawdziwej wsi – rano trzeba oporządzić zwierzęta, a przed wieczorem zagonić je do kurników i obór. Wiosną należy wysiać zboże, zżąć je latem, gdy dojrzeje, a jesienią pamiętać o wykopkach, zabezpieczyć ule zanim zrobi się mroźno, przed Bożym Narodzeniem upiec opłatki, a gdy zima już się zestarzeje, utopić ją w Sierpienicy jako marzannę.

W skansenie można zobaczyć budynki z różnych miejscowości Mazowsza: kuźnię z Żuromina czy dworki szlacheckie z Bojanowa i z Uniszek Zawadzkich, wokół których utworzono parki krajobrazowe. Jest też drewniany kościół z dzwonnicą i karczma z Sochocina, w której można na co dzień zjeść pyszny żurek oraz miejscowy chleb z domowym smalcem.

Miejsce akcji wielu filmów 

Sierpecki park etnograficzny przyciąga również filmowców.  Jeden z dworków stał się mickiewiczowskim Soplicowem w ekranizacji Andrzeja Wajdy. Przed budynkiem odbył się słynny koncert Jankiela, a kolorowe pary odtańczyły porywającego poloneza skomponowanego przez Wojciecha Kilara.

W sierpeckiej karczmie Zagłoba i Wołodyjowski, bohaterowie filmowej adaptacji "Ogniem i mieczem", spotkali się w Bohunem. Jerzy Hoffman zrealizował w Muzeum Wsi Mazowieckiej także kilka innych scen pierwszej części "Trylogii": polana w jarze rzeczki Sierpienicy stała się dworkiem w Rozłogach, a w jednej z zagród nakręcono ukraińskie wesele. W "Panu Tadeuszu" z kolei muzealne zagrody zagrały szlachecki zaścianek, a kuźnia z Żuromina stała się świadkiem przemarszu armii napoleońskiej.

Juliusz Machulski to trzeci klasyk polskiego kina, który skorzystał z gotowej scenografii, jaką można odnaleźć w Sierpcu: w karczmie Pohulanka zrealizował część zdjęć do filmu "Szwadron" z Januszem Gajosem i Radosławem Pazurą w rolach głównych. Ekranizacja opowiadań Stanisława Rembeka jest nietypową opowieścią o powstaniu styczniowym – pokazuje polsko-rosyjskie zmagania z perspektywy oddziału rosyjskich dragonów.

Miłosny rytuał na północ od Warszawy 

Kto szuka miłości, powinien wybrać się do Opinogóry. To tam jest neogotycki pałacyk Krasińskich z połowy XIX wieku wraz z otaczającym go terenem (22 hektary parku w stylu angielskim). Jest tam Muzeum Romantyzmu i magiczna ławeczka, która przyciąga miłość do każdego, kto na niej usiądzie.

Muzeum Romantyzmu powstało w 1961 r. – dokładnie 150 lat po wydaniu przez Napoleona Bonaparte dekretu, którym przywrócił Opinogórę rodzinie Krasińskich. Pierwszym Krasińskim, który został gospodarzem tego majątku w 1659 r., był podskarbi wielki koronny, wojewoda płocki o imionach identycznych jak król, który oddał mu Opinogórę w dożywotnią dzierżawę – Jan Kazimierz.

W skład dawnej posiadłości Krasińskich, a obecnie Muzeum Romantyzmu, wchodzi dziś park angielski o powierzchni 22 ha z kompleksem budynków. Są to: neogotycki pałacyk z 4 dziesięciolecia XIX wieku, dwór z początku XX wieku, oficyna dworska oraz powozownia – tam mieszczą się muzealne ekspozycje; oranżeria – z salą konferencyjno-koncertową i wystawą multimedialną; pozostałości folwarku, stajnia i ptaszarnia. Poza terenem Muzeum ważnym miejscem związanym z Krasińskimi jest kościół z rodzinną kryptą grobową, w której pochowany został autor "Nie-Boskiej komedii" i jego najbliżsi.

W neogotyckiej oficynie dworskiej są prezentowane wystawy czasowe. W stuletnim dworze można oglądać kolekcję napoleońską oraz polskie malarstwo romantyczne.

Magiczna marmurowa ławeczka powstała zaś na zamówienie pierwszej miłości romantycznego wieszcza – Amelii Załuskiej, która kazała wyryć na niej inskrypcję: "Niech pamięć moja zawsze ci będzie miła". 

Tam urodził się Chopin 

A może podążyć szlakiem Chopina? Taką trasę warto rozpocząć już godzinę od Warszawy – w dworku w Żelazowej Woli, miejscu urodzin genialnego Fryderyka. Spacerując po uroczym, otaczającym dworek parku krajobrazowym, chodzimy tymi samymi alejkami,którymi chodził prawdopodobnie dorastający Chopin.

Historia Żelazowej Woli sięga drugiej połowy XVI w. Z dokumentów notarialnych wynika, że za czasów Chopina na terenie majątku znajdowały się dwór, oficyna, oranżeria, stajnia i wozownia. Dwór był typowym dla tych czasów i tego regionu budynkiem murowanym postawionym na planie prostokąta. Posiadłość należała do hrabiostwa Skarbków zaprzyjaźnionych z rodziną Chopinów.

Cały majątek składał się z Żelazowej Woli i Orłów z przyległościami. Dwie części posiadłości dzieliła rzeczka Utrata o wartkim nurcie. Od 1801 r. posiadłością zarządzała osobiście hr. Ludwika Skarbkowa, mieszkająca tu ze swoimi dziećmi, m.in. najstarszym synem Fryderykiem – późniejszym ojcem chrzestnym Fryderyka Chopina.

Prawdopodobnie właśnie w Żelazowej Woli poznali się rodzice Fryderyka: Justyna z  Krzyżanowskich, mieszkająca ze Skarbkami i pomagająca w zarządzaniu domem oraz francuski guwerner Mikołaj Chopin. Po ślubie Chopinowie zamieszkali w lewej oficynie dworu i tam 1 marca 1810 r. przyszedł na świat Fryderyk Chopin.

Fryderyk wielokrotnie wracał do miejsca swojego urodzenia. W Żelazowej Woli przebywał prawdopodobnie przez jakiś czas latem 1823 r. Wraz z siostrą Ludwiką spędził tu Boże Narodzenie 1825 r. i Nowy Rok 1825/1826. Ostatni raz bawił w majątku Skarbków latem 1830 r., wraz z rodziną. Podczas wizyt w Żelazowej Woli wiele czasu spędzano na wspólnym muzykowaniu w dworze lub w ogrodzie, gdzie był wystawiany instrument.

Puderniczka Tiffany’ego w Płocku 

Na szybki wypad warto wybrać się do Płocka. To zaledwie 2 godziny od Warszawy, a można zobaczyć miejsce, gdzie rodziła się polska państwowość i znajdowała się stolica zachodniej części Księstwa Mazowieckiego. 

Zwiedzanie Płocka powinniśmy rozpocząć obowiązkowo od Wzgórza Tumskiego. To tam rozpoczęła się w dziesiątym wieku historia miasta. W podziemiach Katedry Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny spoczywają bowiem doczesne szczątki kilkunastu mazowieckich władców.

Tutaj pochowano m.in. zmarłego w 1247 r. Konrada Mazowieckiego, jego wnuka Bolesława II oraz prawnuka Wacława Płockiego zwanego Wańko, jego syna Bolesława III, a także innego prawnuka Konrada Mazowieckiego, Siemowita III, jego brata Kazimierza oraz synów Siemowita IV i Henryka, który był biskupem płockim. Połowa książąt rządzących na Mazowszu spoczęła w Płocku. Tutaj spoczęli także władcy Polski: Władysław Herman i Bolesław Krzywousty. W prezbiterium katedry znajduje się epitafium biskupa Ignacego Krasickiego, autora ,,Hymnu do miłości Ojczyzny’’.

Dla miłośników historii oraz sztuki sakralnej płocka katedra to prawdziwa skarbnica artefaktów i jedno wielkie dzieło sztuki. Polichromie, zdobienia licznych ołtarzy, a także kunsztownie wykonana replika historycznych Drzwi Płockich – zachęcają do dłuższego zwiedzania. 

Puderniczka Tiffany’ego

Całkiem niedaleko katedry (Tumska 8) znajduje się inne miejsce godne odwiedzenia. Chodzi o Muzeum Mazowieckie powszechnie znane jako muzeum secesji. To jedyne takie muzeum w Polsce, gdzie udało się zgromadzić największą kolekcję sztuki secesyjnej w Polsce, ale także największą stałą ekspozycją poświęconą przedwojennemu art-deco. (Ta ostatnia w kamienicy przy ul. Kolegialnej 6).

Oprócz stylowych mebli i ubiorów na wystawie można np. zobaczyć słynny obraz Tamary Łempickiej „Martwa natura z antyczną rzeźbą” (w Polsce są tylko 2 obrazy tej artystki), ale także puderniczkę Tiffany’ego i kolczyki w etui Cartiera. Zwiedzających wita na parterze oryginalne auto z epoki – czerwony kabriolet Jowett z 1926 roku. 

Szlakiem symboli przemysłu w Radomiu 

Miłośnikom historii przemysłu powinna spodobać się wycieczka do Radomia. To tam powstała bowiem Państwowa Wytwórnia Broni i przedwojenny pistolet samopowtarzalny Vis 35

Ale nie tylko z broni Radom słynie. To w tym mieście powstały maszyny do pisania Łucznik, dostępne jeszcze w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Produkowane były najpierw w wersji ręcznej, potem elektrycznej, a ostatecznie walizkowej. W tych samych Zakładach Metalowych im. Generała Waltera powstała także pierwsza maszyna do szycia do użytku domowego. (Typ: Łucznik KI.82 produkowany w latach 1954-1959). 

Na szlaku wytworów radomskiego przemysłu można zobaczyć też rower wyścigowy szosowy Łucznik. Model produkowany był od 1929 roku w radomskiej Fabryce Broni i służył polskim kolarzom podczas licznych zawodów.

W Radomiu powstały też kultowe swego czasu "Sofixy", najstarsza marka obuwia sportowego. Polscy sportowcy wystąpili w nich w czasie inauguracji zimowych igrzysk olimpijskich w Calgary w 1988 r. 

Starsze pokolenie oraz miłośnicy seriali z lat osiemdziesiątych powinni zwrócić uwagę też na słynny w tym czasie (i chwalony za oryginalny design) aparat telefoniczny Bratek. Produkowany w Radomskiej Wytwórni Telefonów w latach 1978-1980, mógł być użytkowany zarówno jako telefon biurkowy jak i ścienny.

Przestrzeń radomskiego śródmieścia ozdabia 19 odlewów radomskich wyrobów przemysłowych. Każda rzeźba to odwzorowanie oryginału w skali 1:1. Ponadto przy każdym obiekcie znajdują się tabliczki ze szczegółowym opisem. Na szlaku znajdziemy także inne, niewymienione jeszcze znane radomskie produkty, m.in. kłódkę Łucznik, czyli kolejny renomowany produkt dawnych Zakładów Metalowych im. gen. Waltera; damskie półbuty, czyli wyrób Radoskóru, największego producenta obuwia w PRL, a także wagę domową, która pomagała paniom domu ważyć produkty do dwóch kilogramów.  Waga produkowana była w 1984 roku w Zakładzie Mechaniki Precyzyjnej.

 

 

Źródło:

Samorząd Województwa Mazowieckiego/rdc.pl

Autor:

Patrycja Lorenc

Kategorie: