Najwybitniejsze dzieła polskiej sztuki. "Kolekcjoner" w Muzeum Narodowym w Warszawie

  • 17.04.2026 17:52

  • Aktualizacja: 18:48 17.04.2026

"Stańczyk" Jana Matejki, "Babie lato" Józefa Chełmońskiego, "Święto Trąbek" czy "Żydówka z cytrynami" Aleksandra Gierymskiego – te arcydzieła polskiego malarstwa znajdowały się w kolekcji jednego człowieka. Był nim hrabia Ignacy Korwin-Milewski – niespełniony artysta, ekscentryk, a przede wszystkim kolekcjoner i zasłużony mecenas sztuki polskiej. Dzieła znajdujące się niegdyś w jego rękach można oglądać na wystawie "Kolekcjoner' w Muzeum Narodowym w Warszawie.

Przypadająca w 2026 roku 180. rocznica urodzin i 100. rocznica śmierci tego zasłużonego dla kultury polskiej mecenasa dała impuls do przypomnienia jego dokonań.

Założeniem wystawy jest prezentacja zrekonstruowanej kolekcji, która po śmierci hrabiego uległa rozproszeniu, licząc pierwotnie około 250 obrazów.

Jak mówi kuratorka ekspozycji - Renata Higersberger wśród licznych pasji Korwina-Milewskiego kolekcjonowanie zasługuje na szczególną uwagę.

On jest bohaterem naszej wystawy, kolekcjoner, a nie kolekcja, ale jednak mimo wszystko interesuje nas on w kontekście tej konkretnej jego pasji, bo można rzeczywiście o nim mówić w kontekście wielu jego ciekawych działań i żeglarstwo, i fotografia, zainteresowania automobilizmem, pisanie dzienników, ale rzeczywiście bezsprzecznie jego pasje kolekcjonerskie i co za tym idzie mecenasowskie, czyli opieka nad artystami, to jest chyba największy jednak jego wkład – opowiada. 

 

Szkoła monachijska

W jego rękach znajdowały się największe dzieła sztuki i obrazy mistrzów. Jak podkreśla kuratorka - stawiał na malarzy wykształconych w Monachium. 

Miał bardzo konkretną koncepcję na stworzenie tej kolekcji. Kolekcja miała przede wszystkim być zbudowana z dzieł artystów wyedukowanych w Monachium. Uważał, że tę szkołę należy mieć na początku opanowaną. Ona Polaków uczyła dyscypliny, rzetelnego warsztatu. Uważał, że odwrócenie kolejności, rozpoczęcie od edukacji francuskiej demoralizuje, rozmydla cel nauki. Należy przyjąć inną kolejność – opowiada. 

Korwin-Milewski tworzył swój zbiór na przestrzeni 30 lat. Wyjątkową część jego kolekcji stanowił zbiór wizerunków (głównie autoportretów) artystów najbardziej przez niego cenionych. Ich listę otwierał autoportret Jana Matejki.  

Na wystawie publiczność odnajdzie zarówno swoje ulubione obrazy, jak i te mniej znane czy też niedostępne na co dzień w polskich muzeach, oraz niezwykłą, ale i kontrowersyjną biografię samego kolekcjonera.

Wystawa "Kolekcjoner" w Muzeum Narodowym w Warszawie czynna jest do 13 września. 

 

Źródło:

RDC

Autor:

Marta Kubala/ED