Wiadomości
Udostępnij:
Dlaczego Wołomin nie otrzymał dofinansowania na usunięcie składowiska beczek?
-
09.07.2025 19:53
-
Aktualizacja: 06:12 10.07.2025
Bez pieniędzy nic nie jesteśmy w stanie zrobić. Złożyliśmy wiele wniosków, które pozostały bez odpowiedzi – władze Mazowsza są zaskoczone wypowiedzią minister klimatu w sprawie składowiska w Wołominie. Paulina Hennig-Kloska zapytana przez naszego reportera o przyznanie środków na likwidację składowiska beczek powiedziała, że nie było takiego wniosku.
Po tym, jak w maju 2023 roku na terenie Wołomina ujawniono blisko 3000 beczek z niebezpiecznymi substancjami, władze Mazowsza chcą zlikwidować składowisko.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznało środki na likwidację podobnych składowisk w całej Polsce, jednak na liście dofinansowania nie ma Wołomina. Pytana o to minister Paulina Hennig-Kloska powiedziała Polskiemu Radiu RDC, że środki są zabezpieczone, ale samorząd musi rozpocząć proces sprzątania i ubiegać się o dofinansowanie.
Jak jednak zapewnia dyrektor departamentu gospodarki odpadami w urzędzie marszałkowskim Marcin Podgórski, od kiedy sprawa trafiła do nich, podjęto wiele działań.
– To były działania zarówno operacyjne, czyli polegające na zidentyfikowaniu problemu, dokładnej inwentaryzacji tego, co znajduje się na miejscu, jak i działania zmierzające do pozyskania środków na usunięcie tych odpadów – mówi.
Województwo o środki zabiegało u ministerstwa, wojewody i w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska. Ostatnio w kwietniu tego roku.
– Poinformowaliśmy wtedy bardzo precyzyjnie, jaki zakładamy harmonogram prac związany z likwidacją odpadów w Wołominie. Przedstawiliśmy szczegółowy, rozpisany plan działania, a jednocześnie zwróciliśmy się o przyznanie konkretnej kwoty w poszczególnych latach na uprzątnięcie tych odpadów – dodaje Podgórski.
Dyrektor zaznacza, że urząd jest gotowy do przetargu. – Mamy gotowe postępowanie przetargowe, natomiast bez pieniędzy umowy z żadnym wykonawcą nie podpiszemy, bo ustawa o finansach publicznych na to nie pozwala – mówi.
Urząd marszałkowski do dziś nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Jedną było pismo od wojewody, który przekazał sprawę do ministerstwa.
Do wykrycia składowiska blisko trzech tysięcy beczek z niebezpiecznymi substancjami doszło w maju 2023 roku. Właściciel terenu mimo decyzji sądowych ich nie usunął. Obowiązek likwidacji został przekazany władzom województwa. Szacowany koszt to blisko 200 mln zł.
Mazowsze bez dofinansowania
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznało środki na likwidację podobnych składowisk w całej Polsce. Samorządy otrzymają w sumie 300 milionów złotych.
Jak powiedziała minister Paulina Hennig-Kloska, wypłacane już są pierwsze dofinansowania na opracowanie planu usunięcia nielegalnych składowisk.
– To są problemy nierozwiązane często od 30 lat. Mając już te konkretne plany, kalkulacje, identyfikacje, jakiego typu to są odpady, chcemy sięgnąć po pieniądze na sprzątnięcie tego problemu ze środków europejskich przeznaczonych właśnie na klimat i środowisko – dodała.
Wołomina na liście jednak nie było. Minister powiedziała, że ta lokalizacja idzie inną ścieżką, a do resortu nikt nie wystąpił o środki na eliminację wysypiska w Wołominie.
– W tym naborze, o którym mówimy. Ubolewam na tym, bo pewnie zaczęlibyśmy już sprzątać. To jest jedna z tych lokalizacji, która absolutnie musi być posprzątana. Natomiast mam zabezpieczone środki na ten cel również w kolejnych perspektywach, m.in. w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska, ale samorząd musi rozpocząć proces sprzątania i zwrócić się skutecznie o dofinansowanie – podkreśliła.
W sumie ze wsparcia skorzystają w tym roku 23 gminy w Polsce. W tegorocznym naborze nie znalazło się żadne składowisko z Mazowsza.
Czytaj też: Ataki dzików na ludzi i problemy z odłowami. „Mamy związane ręce”
Źródło:
Autor:
RDC /Adrian Pieczka/Adam Abramiuk/PA