Warszawska policja prowadziła przeszukania. Ma chodzić o grupę "Bronimy Polskiej Granicy"

  • 20.06.2026 13:52

  • Aktualizacja: 16:40 20.06.2026

Duża akcja policji w kilku miejscach kraju. Jak informuje Komenda Stołeczna, funkcjonariusze rano przeprowadzili przeszukania w różnych lokalizacjach. Policja nie odnosi się do informacji, że może chodzić o członków grupy „Bronimy Polskiej Granicy”.

Komenda Stołeczna Policji podała, że funkcjonariusze przeprowadzili przeszukania w kilku regionach kraju. 

Czynności realizowane są w ramach postępowania prowadzonego w związku z wysokim prawdopodobieństwem zaistnienia czynu karalnego. W toku działań funkcjonariusze zabezpieczyli materiał dowodowy, w tym sprzęt teleinformatyczny. Zabezpieczone urządzenia zostaną poddane szczegółowej analizie przezbiegłego zakresu informatyki śledczej – powiedział Polskiemu Radiu RDC Rafał Markiewicz z Komendy Stołecznej Policji. 

Policjant nie odnosi się  do medialnych doniesień, że do przeszukań doszło u osób, które podszywając się pod funkcjonariuszy publicznych, zaczepiały i legitymowały obcokrajowców na Dworcu Centralnym w Warszawie.

Chodzi o samozwańcze patrole, których członkowie noszą przypominające mundury ubrania z naszywkami z biało-czerwoną flagą i orłem w koronie

Wcześniej warszawska policja przekazała, czynności realizowane są "w ramach postępowania prowadzonego w związku z wysokim prawdopodobieństwem zaistnienia czynu karalnego".

– W toku działań funkcjonariusze zabezpieczyli materiał dowodowy, w tym sprzęt teleinformatyczny. Zabezpieczone urządzenia zostaną poddane szczegółowej analizie przez biegłego z zakresu informatyki śledczej – podała na platformie X KSP.

Wskazała, że policja na bieżąco realizuje ustawowe zadania związane z ochroną bezpieczeństwa i porządku publicznego.

– Działania te prowadzone są również z uwzględnieniem obowiązujących na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej stopni alarmowych oraz konieczności zapewnienia bezpieczeństwa w miejscach o szczególnym znaczeniu dla funkcjonowania państwa i obywateli, w tym w rejonach obiektów infrastruktury krytycznej, między innymi dworców kolejowych – wyjaśniła stołeczna policja.

Czynności policji sa w toku

Przypomniała też, że rozpowszechnianie niezweryfikowanych lub nieprawdziwych informacji dotyczących bezpieczeństwa publicznego może prowadzić do dezinformacji, utrudniać działania służb oraz wywoływać nieuzasadnione poczucie zagrożenia wśród obywateli.

– Czynności są w toku – poinformowała KSP.

Działania policji mogą mieć związek z nagraniem sprzed Dworca Centralnego, na którym widać mężczyzn w strojach przypominających mundury, wysiadających z furgonetki z napisami „BPG” i „Bronimy Polskiej Granicy”. Później wewnątrz dworca widać, jak stoją nad dwiema osobami o ciemnej karnacji. Nagranie to pojawiło się w internecie. Po upublicznieniu nagrania sprawą zajęli się stołeczni policjanci, a rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przypomniała, że podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem.

Prokuratura wszczęła postępowanie

W czwartek Prokuratura Regionalna w Warszawie informowała, że wszczęła postępowanie ws. podszywania się pod funkcjonariuszy publicznych oraz legitymowania innych osób na Dworcu Centralnym w Warszawie.

Przekazała, że obecnie śledczy dysponują nagraniami z monitoringu.

Mają również przeanalizowane strony internetowe, na których zamieszczano nagrania i zdjęcia z tego zdarzenia, jednak przede wszystkim mają nagrania z monitoringu wizyjnego z Dworca Centralnego.

Z kolei rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka informowała wcześniej na platformie X, że w sprawie „BPG” stołeczna policja już od kilku dni prowadzi czynności. Dodała, że funkcjonariusze zbierają dokumentację i materiał dowodowy, który trafi do prokuratury, a ta oceni go pod względem prawnym i karnym.

 "To są ekscesy"

W środę do sprawy odniósł się premier Donald Tusk, który ocenił, że działania „BPG” to „ekscesy”, a nie powszechne zjawisko.

- To bardziej chuliganeria polityczna niż coś poważnego - dodał.

Szef rządu zaznaczył, że takie działania będą traktowane z całą surowością prawa.

- To są wykroczenia, czasami przestępstwa. Będą zgłoszenia do prokuratury i każdy, kto podszywa się pod funkcjonariuszu publicznego i na przykład legitymuje obcokrajowca czy kogoś, bo ma inny kolor skóry, będzie zatrzymany i będzie odpowiadał prawnie. Każdy bez wyjątku - dodał Tusk.

Powiedział, że zachowania „BPG” mają udowodnić, że w Polsce jest problem z uchodźcami.

- A w Polsce takiego problemu nie ma. Myśmy zastopowali migrację i ludzie zobaczyli, że to my jesteśmy gwarantami tego, że Polska jest bezpieczna, a granice są szczelne. I to jest dla nich nie do zniesienia i dlatego robią tego typu rzeczy - powiedział Tusk. 

 

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /ED