Wiadomości
Udostępnij:
Nieznajoma podpaliła jej włosy na Dworcu Centralnym. „Poczułam okropny smród”
-
21.01.2026 16:57
-
Aktualizacja: 21:17 21.01.2026
„Poczułam okropny smród spalenizny. (…) Zobaczyłam kobietę, która szybkim tempem kierowała się do wyjścia” – o dramatycznym zdarzeniu na dworcu Warszawa Centralna opowiada jego ofiara, fotomodelka Claudia Makowska. Nieznajoma kobieta miała podpalić jej włosy, gdy ta oczekiwała na pociąg w hali głównej stacji.
Nieznajoma miała podpalić jej włosy na dworcu – dramat kobiety, która oczekiwała na pociąg w głównej hali stacji Warszawa Centralna. Do dramatycznej sytuacji doszło w sobotę (17 stycznia) po południu.
„Płonęły moje włosy, nie widziałam jej twarzy”
Zaatakowana fotomodelka Claudia Makowska udostępniła nagranie, w którym szczegółowo opisuje przebieg zdarzenia. Poinformowała o sprawie i skomentowała ją, jak sama mówi, ku przestrodze.
„Ktoś puknął mnie w plecy. Spojrzałam na torebkę (…), czy nie zostałam okradziona. Odwróciłam głowę i zobaczyłam kobietę, która dosyć szybkim tempem kierowała się do wyjścia. (…) Niestety, poczułam okropny smród spalenizny. Jak się okazało, płonęły moje włosy. Sprawę zgłosiłam ochronie dworca, niestety, ich reakcja okazała się karygodna” – relacjonuje poszkodowana kobieta.
Claudia Makowska opisała również, jak wyglądała domniemana sprawczyni podpalenia oddalając się z miejsca zdarzenia.
– Szczupła budowa ciała, wzrost około 1,60, 1,65 m. Ubrana była w ciemną, granatową kurtkę. Model taki dopasowany, sięgający kolan. Niestety, kobieta miała kaptur, więc ja nie widziałam jej twarzy, bo była po prostu do mnie odwrócona tyłem. Jakiej narodowości jest ta pani? Nie mam zielonego pojęcia – opisuje fotomodelka.
Jak poinformowała poszkodowana, sprawa została zgłoszona policji.
Sprawczyni po podpaleniu włosów kobiety oddaliła się z budynku dworca. Sprawę skomentował Artur Wojdat z Komisariatu Kolejowego Policji. Rzecznik przyznaje, że służby nie otrzymywały więcej podobnych zgłoszeń.
– Potwierdzam, doszło do tego typu zdarzenia. Zawiadomienie w tej sprawie zostało złożone w Komendzie Policji w Łodzi. Z posiadanych na dzień dzisiejszy informacji wynika, że zdarzenie miało charakter incydentalny. W chwili obecnej trwają czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania sprawcy – informuje Wojdat.
Czy ochrona na dworcu jest więc skuteczna? Polskie Radio RDC zapytało pasażerów kolei, czy czują się bezpiecznie na terenie warszawskiej stacji.
Na Dworcu Centralnym funkcjonuje komisariat policji i, jak przypominają funkcjonariusze, tam należy zgłaszać wszelkie sytuacje niebezpieczne i obawy.
Czytaj też: To koniec dramatu mieszkańców? Trwa sprzątanie mieszkania uciążliwego sąsiada
Źródło:
Autor:
Natalia Sobotka/OW
Kategorie: