Wiadomości
Udostępnij:
Miały jednocyfrowe numery. To w tej dzielnicy jeździły pierwsze powojenne tramwaje
-
16.06.2026 17:31
-
Aktualizacja: 21:03 16.06.2026
Przed wojną istniały w Warszawie tramwaje konne, oznaczane kolorami. A numery jednocyfrowe były zarezerwowane dla lewobrzeżnej Warszawy. Po wojnie, w 1945 roku pierwsza linia ruszyła z Kawęczyńskiej na Wiatraczną. I wówczas numery jednocyfrowe miały tramwaje jeżdżące na warszawską Pragę, opowiadał Jerzy Lemański z Narodowego Muzeum Techniki w PR RDC. Do 1974 roku tramwaj był najpopularniejszym środkiem komunikacji w Warszawie.
Motoryzacja w Polsce|Jerzy Lemański
Jak mówił w Polskim Radiu RDC Jerzy Lemański z Narodowego Muzeum Techniki, zanim pojawiła się elektryfikacja, w Warszawie istniały tramwaje konne.
– Co ciekawe, tramwaje konne oznaczano kolorami. W pewnym momencie już tych kolorów zabrakło. Chodziło o to, że nie wszyscy ludzie potrafili wtedy czytać cyfry. Zatem jeździło się linią zieloną, czerwoną i tak dalej – podkreślił Jerzy Lemański.
Linia tramwajowa na Pradze
Po wojnie tramwaje ruszyły na warszawskie ulice 20 czerwca 1945 roku. Najpierw na Pradze. Pierwszą linią była linia Kawęczyńska – Wiatraczna.
– Jeszcze nie miała numeru, bo była jedyna po prostu. Ale potem jak się pojawiły następne linie, Praga otrzymała numery jednocyfrowe. I tak jest do dzisiaj. Te wszystkie numery jednocyfrowe mają jakiś związek z Pragą Jadą na Pragę albo wracają z Pragi, albo jeżdżą tylko po Pradze – opowiadał.
Dodał, że "to było złamanie tradycji przedwojennej, boo przed wojną numery jednocyfrowe miała lewobrzeżna Warszawa.
– Jedynka jeździła z Powązek na Służew. Dwójka z Żelaznej Bramy na Czerniaków. Trójka jeździła z Placu Wilsona na Rakowiecką – opowiadał.
Do końca 1945 roku w Warszawie było łącznie 211 wagonów: 31 jeden z Poznania, 40 z warsztatów, 80 z nowych fabryk.
Część waganów z Berlina
Natomiast pozostała część wagonów pochodziła z ... Berlina.
–My zamówiliśmy te tramwaje przed wojną. Sześćdziesiąt sztuk. I to były tramwaje dwukierunkowe, z miękkimi siedzeniami, co wtedy było absolutną sensacją. Produkowane były w Gdańsku i w Chorzowie – podawał.
W czasie wojny tramwaje zostały zarekwirowane przez Niemców.
– Te tramwaje zwyczajnie przepadły. Sześćdziesiąt sztuk przepadło – tłumaczył.
Wagony jednokierunkowe
W 1945 roku udało się odzyskać 51 z sześćdziesięciu tramwajów. Znaleziono je w Berlinie. Po przywiezieniu ich do Polski zrobiono z nich tramwaje jednokierunkowe, zmieniono siedzenia na twarde.
– My nie potrzebowaliśmy wagonów dwukierunkowych. Dlaczego? Dlatego, że w miastach jak powstawały linje tramwajowe, to na końcu pętla zajmowała bardzo dużo miejsca i nie zawsze to miejsce się znajdowało na pętlę. Natomiast u nas Warszawa była tak zburzona, że miejsca było dosyć i na pętlę mogliśmy sobie robić – podkreśla.
W styczniu 1946 roku było już 11 linii, 47 składów.
– Co ciekawe z powodu Berlinek zamieniono szyny, bo o ile przed wojną Warszawa miała te szyny szersze,1525 mm, to potem Berlinek było tak dużo, że stwierdzono, że przechodzimy na ten europejski system 1445 mm – powiedział.
– Te Berlinki jeździły dość długo, do października 1975 roku. Tak naprawdę dopiero 105 N je wyparł – wskazał.
Do 1974 roku tramwaj był najpopularniejszym środkiem komunikacji w Warszawie. Najstarszy polski tramwaj z 1908 roku jeździł do 1957 roku.
Motoryzacja w Polsce|Jerzy Lemański
Przeczytaj także:
Taksówki w przedwojennej Warszawie. Były trzy postoje
Zaczęło się od wybuchu w elektrowni na Towarowej. Jak autobusy trafiły do Warszawy?
Źródło:
Autor:
RDC /ED