„Książę z Dubaju” zatrzymany. Zamiast złota oferował tombak

  • 09.04.2026 14:26

  • Aktualizacja: 14:26 09.04.2026

Mówił, że podróżuje między Dubajem a Londynem i oferował złotą biżuterię w zamian za pomoc. Okazało się, że to zwykły oszust, a biżuteria  była z tombaku. Mężczyzna, który miał oszukiwać kierowców przy trasach, trafił do aresztu – ciążą na nim zarzuty oszustw i kradzieży.

Na trop oszusta policjanci wpadli podczas patrolu na Ursynowie. To tam zobaczyli dwóch mężczyzn, z których jeden zachowywał się bardzo natarczywie wobec drugiego.

Podczas interwencji okazało się, że 27-letni obywatel Rumunii zaczepiał kierowców, przedstawiając się jako osoba znajdująca się w trudnej sytuacji życiowej.

Mężczyzna twierdził, że nie ma pieniędzy na paliwo, a jego pieniądze zostały zablokowane. Aby uwiarygodnić swoją historię, podawał się za osobę zamożną, podróżującą między Dubajem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich a Londynem.

Przekonywał, że potrzebuje jedynie chwilowego wsparcia, oferując w zamian rzekomo wartościową biżuterię – sygnety i łańcuszki w kolorze złota, które miały stanowić zabezpieczenie pożyczki.

Okazało się, że zatrzymany działał w podobny sposób także wcześniej.

W połowie marca, przy trasie S2 mężczyzna zatrzymał kierowcę, prosząc o pomoc i podwiezienie na stację paliw. W zamian za niewielką kwotę przekazał mu sygnet. Następnie, wykorzystując nieuwagę pokrzywdzonego podczas jazdy, miał ukraść pieniądze z jego portfela 1700 złotych. Jak się później okazało, oferowana biżuteria była wykonana z materiałów bez wartości.

Podejrzany mógł działać nie tylko w Warszawie, ale także w innych częściach kraju oraz Europy, m.in. we Francji i Holandii.

27-latek usłyszał zarzuty oszustwa oraz usiłowania oszustwa, jak również kradzieży. Trafił do aresztu. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

 

Źródło:

RDC

Autor:

RDC /PA