Wiadomości
Udostępnij:
Klasyczny przykład socrealizmu w remoncie. Konserwatorzy powoli przywracają jego blask
-
31.03.2026 11:43
-
Aktualizacja: 11:43 31.03.2026
Remont socrealistycznego budynku na Pradze Północ wkracza w nowy etap. Po odnowieniu elewacji zachodnie skrzydła prace będą kontynuowane w tym roku. W planach jest odnowienie dwóch kolejnych elewacji monumentalnego budynku.
Jakie pracy w budynku przy Placu Hallera?
W 2025 roku przeprowadzono remont trzech elewacji zachodniego skrzydła. Wykonano również renowację okładziny kamiennej oraz wymieniono obróbki blacharskie.
Prace konserwatorskie i remontowe polegały m.in. na usunięciu powłok malarskich i zabrudzeń z powierzchni kamienia. Sprawdzono również przyczepność wszystkich płyt, a niestabilne elementy zakotwiczono za pomocą nierdzewnych kotew wklejonych w ścianę żywicą.
W ramach prac wykonano również spoinowanie fug między płytami. Powierzchnię kamienia zabezpieczono preparatem biobójczym, który eliminuje mikroorganizmy i zapobiega ich ponownemu rozwojowi.
Następnie przeprowadzono zabieg hydrofobizacji. Proces polega na nanoszeniu specjalnej warstwy ochronnej, która sprawia, że cząsteczki wody nie wsiąkają w materiał, lecz spływają po elewacji.
Historia zabytkowego budynku
Sześciopiętrowy budynek przy Placu Hallera 9 powstał w latach 1952–1956 roku według projektu Jerzego Gieysztora i Jerzego Kumelowskiego. Obiekt wzniesiono na terenie tzw. praskiego MDM, czyli osiedla Praga II. Gmach zaprojektowano na planie litery „U”, a jego monumentalna forma i prosta konstrukcja są charakterystyczna dla socrealizmu.
W latach 60. działał tutaj sklep Weronika z częściami do AGD, a także szkłem i porcelaną. Natomiast od strony podwórka dawniej mieściła się pralnia i magiel.
Elewacje budynków przy Placu Hallera 9 zostały wykonane z kamiennych płyt z piaskowca z wyjątkiem cokołu, gdzie zastosowano płyty granitowe. W całej elewacji wykorzystano dwa typy złóż piaskowcowych – szydłowiecki i wąchocki. Poprzez taki dobór kamienia i delikatne zróżnicowanie kolorystyczne, stworzono przemyślany podział kolejnych kondygnacji.
Choć budynek zachował swoją pierwotną formę, kamienna okładzina była już w złym stanie. Płyty pokrywały ciemne zabrudzenia, a największym zagrożeniem było odspojenie wielu z nich, co mogło spowodować całkowitą utratę przyczepności do podłoża.
Źródło:
Autor:
RDC /PA
Kategorie: