Wiadomości
Udostępnij:
Nie wie, dlaczego podpalił zabytkową dzwonnicę. Ruszył proces 64-latka
-
08.12.2025 13:17
-
Aktualizacja: 16:28 08.12.2025
W poniedziałek w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi-Południe ruszył proces 64-latka oskarżonego o podpalenie pochodzącej z początku XIX wieku drewnianej dzwonnicy na Kamionku. Wartość strat oszacowano na ok. miliona złotych. Jak powiedział w sądzie oskarżony, „zrobił głupotę”, bo „coś odpaliło mu się w głowie”.
Ruszył proces 64-latka oskarżonego o podpalenie zabytkowej dzwonnicy na warszawskim Kamionku.
Obecny na sali oskarżony przyznał się do winy, odmówił składania wyjaśnień, jednocześnie podtrzymując te z postępowania przygotowawczego.
Wynika z nich, że mężczyzna nie wie, dlaczego podpalił dzwonnicę. Tłumaczył, że „zrobił głupotę”, bo „coś odpaliło mu się w głowie”.
Następny termin rozprawy sędzia Justyna Kucharska-Perkowska wyznaczyła na 21 stycznia. Wówczas mają zeznawać świadkowie.
Pożar zabytkowej dzwonnicy – szczegóły
Do pożaru dzwonnicy na Cmentarzu Kamionkowskim przy ulicy Grochowskiej doszło 15 kwietnia. Spaleniu uległo około 3/4 drewnianej elewacji oraz dach. Z ogniem walczyło sześć zastępów straży pożarnej.
Niedługo potem służby ujęły sprawcę podpalenia. Okazał się nim 64-latek, który w chwili zatrzymania był nietrzeźwy.
Mężczyzna usłyszał zarzuty zniszczenia zabytku, a także spowodowania zagrożenia mienia poprzez spowodowanie pożaru oraz zniszczenia mienia znacznej wartości. W zawiadomieniu oszacowano wartość obiektu na około miliona złotych.
Drewniana, dwukondygnacyjna dzwonnica została wzniesiona, jak się przyjmuje, w 1817 roku. W jej wnętrzu są dwa dzwony, z których starszy powstał w 1772 roku. Dzwonnica należała do zespołu sakralnego parafii Bożego Ciała (Kościół Konkatedralny na Kamionku).
Czytaj też: W Muzeum POLIN pośmiertnie wręczono medale „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”
Źródło:
Autor:
RDC /PA
Kategorie: