Wiadomości
Udostępnij:
Ekspert: Nad Warszawą można latać. Wszystko zależy od tego, gdzie i jakim dronem
-
16.09.2025 18:35
-
Aktualizacja: 00:19 17.09.2025
Generalnie loty dronami nad Warszawą są dozwolone. Jednak aby dowiedzieć się czy w danym miejscu i na danej wysokości jest to możliwe, należy zarejestrować się w aplikacji Drone Tower i to sprawdzić, zaleca specjalistka ds. dronów Urzędu Lotnictwa Cywilnego, Dorota Opęchowska. Tym zaś, którzy są zaniepokojeni obecnością drona w swoim otoczeniu, zaleca sprawdzenie na stronie CoTuLata czy lot został zgłoszony.
Wczoraj nad Belwederem i przy budynkach rządowych pojawił się bezzałogowy statek powietrzny. Został zneutralizowany przez Służby Obrony Państwa w ciągu kilku minut, o czym poinformował premier Donald Tusk. Właściciele drona złamali zakaz wlotu do „Strefy Bez Dronów”.
Istotna jest m.in. waga drona i wysokość
Jak mówi specjalistka ds. dronów Urzędu Lotnictwa Cywilnego, Dorota Opęchowska, generalnie nad Warszawą można latać. — Ale zależy jakim dronem — dodaje.
— Waga tego drona jest istotna. Istotne jest też miejsce w Warszawie, gdzie chcemy latać takim dronem i wysokość, na jakiej chcemy latać. Strefy tam, gdzie znajdują się budynki rządowe, miejsca, gdzie są tzw. strefy SOP-u, co do zasady takie loty są dla cywilów niemożliwe — podkreśla.
Kto chce latać, musi się zarejestrować
Jak podkreśla ekspertka, każdy kto chce latać dronem musi się zarejestrować.
— Po takiej rejestracji musi też mieć na telefonie aplikację Drone Tower i zgłosić taki lot. Zgłaszając taki lot, określa się też parametry tego lotu, a więc wysokość, jakim dronem się lata... Wtedy można odczytać na tej aplikacji, czy taki lot jest dozwolony — wskazuje.
Za naruszenie strefy bez dronów grozi odpowiedzialność karna i administracyjna.
— Urząd Lotnictwa Cywilnego może nałożyć karę administracyjną za np. latanie w strefie niezgodnie z warunkami tej strefy. Jeżeli taki lot zostanie wykryty, to w tym momencie taka osoba może zapłacić karę administracyjną w wysokości 10 tys. zł — wskazuje.
Warto zgłosić na stronie CoTuLata
Jak radzi Opęchowska, gdy zauważymy drona w podejrzanym miejscu warto go zgłosić na stronie CoTuLata.
— Ta strona jest dedykowana właśnie dla osób, które nie są droniarzami, ale właśnie widzą drona, są zaniepokojeni jego obecnością w swoim pobliżu. To jest taka mapa i na tej mapie są zaznaczone te drony zgłoszone. Jeżeli dany lot jest widoczny, to znaczy, że jest legalny. Natomiast jeżeli tego drona nie widać na tej mapie, to oznacza, że jest niezgłoszony — wskazuje.
Precyzyjne współrzędne lokalizacji stref bez dronów dostępne są także na stronie Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.
Czytaj też: Dron badał „wyścigi słoni”. W dwie godziny wpadło czterech kierowców
Źródło:
Autor:
Natalia Sobotka/ED
Kategorie: