Wiadomości
Udostępnij:
Przystań dla wioślarzy przy wysychającej rzece? „To nietrafiony pomysł”
-
31.01.2026 17:07
-
Aktualizacja: 10:24 01.02.2026
Warszawa i Wody Polskie chcą wyremontować wały przy rzece, która wysycha i zbudować tam przystań dla wioślarzy. Chodzi o rzekę Długą na Białołęce. Wody Polskie tłumaczą, że modernizacja ochroni przed ewentualną powodzią, radny Waldemar Kamiński zaś wątpi, aby biuro ochrony środowiska zgodziło się na remont, który grozi zniszczeniem przyrody wokół wałów.
Wody Polskie w porozumieniu z władzami stolicy planują remont wałów rzeki Długiej na Białołęce. W ramach inwestycji mają powstać też ścieżki rowerowe, punkty widokowe i miejsce dla wioślarzy.
Problem w tym, że Długa od około dwóch lat wysycha – jak informują mieszkańcy okolicy, przez 3/4 roku jest sucha, a w sezonie sięga maksymalnie 30 centymetrów.
– Pomysły takie jak jakiś port na ostatnim odcinku rzeki Długiej nie są trafione, tym bardziej że końcówka tej rzeczki jest miejscem cennym przyrodniczo i nie sądzę, żeby nasze biuro ochrony środowiska wyraziło zgodę na to, żeby niszczyć ten cenny przyrodniczo obszar – mówi radny Białołęki Waldemar Kamiński.
Radny zaznacza, że jakiekolwiek działania przy rzece Długiej powinny zmierzać w zupełnie innym kierunku. Jego zdaniem rzeka przypomina teraz rów melioracyjny, a planowana inwestycja tylko podtrzyma ten stan.
– Celem powinna być renaturalizacja rzeki. Tylko renaturalizacja stworzy atrakcyjny przyrodniczo i rekreacyjnie teren dla mieszkańców, a jednocześnie odzyskamy kawałek prawdziwej żywej rzeki – dodaje.
Zapytaliśmy Wody Polskie o zasadność inwestycji przy schnącej rzece. Otrzymaliśmy jednak tylko krótkie stanowisko.
– Inwestycja na rzece Długiej będzie realizowana na mocy porozumienia z miastem stołecznym Warszawa. Zgodnie ze statutowym celem Wód Polskich rozbudowa prawego i lewego wału rzeki Długiej zapewni ochronę mieszkańców dzielnicy Białołęka przed powodzią – mówi Natalia Rybus z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie.
Stworzenie projektu tej inwestycji planowane jest dopiero na 2030 rok.
Czytaj też: Sadzili drzewa przy -10 stopni Celsjusza. Absurd na Tarchominie?
Źródło:
Autor:
Kacper Zych/PA
Kategorie: