10 lat czekali na szkołę, teraz męczą się z kilometrowymi korkami

  • 28.11.2025 16:03

  • Aktualizacja: 23:22 28.11.2025

Dziesięć lat czekali na otwarcie szkoły, a skończyło się na zakorkowanej ulicy. Na Szeligowskiej na Bemowie niemal codziennie tworzą się ogromne zatory. – Nie ma sygnalizacji świetlnej. Pasy są bardzo rzadko. Wyjazdy z osiedli są również zlokalizowane w tym miejscu – zauważa radny dzielnicy Jarosław Oborski.

Przy niedawno otwartej szkole podstawowej nr 407 przy ulicy Szeligowskiej na warszawskim Bemowie codziennie rano tworzą się ogromne korki.

Problem rozpoczął się we wrześniu, kiedy placówka została otwarta. Jak zauważa radny Jarosław Oborski, brakuje tutaj odpowiedniej organizacji ruchu.

 Nie ma sygnalizacji świetlnej. Pasy są bardzo rzadko. Wyjazdy z osiedli są również zlokalizowane w tym miejscu – mówi.

Rodzice przywożą dzieci nie tylko do szkoły, ale też do pobliskiego przedszkola. Co więcej, w okolicy trwają remonty dróg.

– Korki zaczynają się przy jednym z przedszkoli, a jeśli weźmiemy pod uwagę wzmożone natężenie w związku z otwarciem szkoły, mamy kilometrowe korki – dodaje Oborski.

Jak mówi rzecznik Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie Jakub Dybalski, sprawy nie ułatwiają budowy oraz remonty prowadzone tam przez deweloperów. 

Na wysokości nr 53 i przedszkola dopiero co zmiany przeszło przejście dla pieszych. Jest wyniesione. Szeligowska jest ulicą o jednym pasie ruchu i na takich ulicach, co do zasady, ruch uspokaja się właśnie takimi zmianami w infrastrukturze, a nie sygnalizacją – wyjaśnia. 

   

Placówka przy Szeligowskiej 65A jest też najdroższą szkołą w Warszawie – jej budowa wyniosła prawie 85 mln zł.

Czytaj też: Specjalne środki ostrożności w związku ze świątecznym jarmarkiem w stolicy

Źródło:

RDC

Autor:

Kacper Zych/PA