Wiadomości
Udostępnij:
Koszmar kierowców w Siedlcach. Liczne dziury w drogach i popsute auta
-
19.02.2026 06:17
-
Aktualizacja: 10:54 19.02.2026
Na drogach w Siedlcach kierowcy nie mają lekko, łatwo zaś o zepsucie auta – w ostatnim tygodniu aż 19 razy policja interweniowała tam w związku z uszkodzeniami samochodów przez dziury w jezdniach. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło ulic Brzeskiej i Garwolińskiej, a najczęściej zgłaszano uszkodzenia kół, felg lub elementów zawieszenia.
Koszmar kierowców w Siedlcach – aż 19 razy w ostatnim tygodniu policja interweniowała tam w związku z uszkodzeniami samochodów przez dziury w jezdniach.
Najwięcej zgłoszeń dotyczyło ulic Brzeskiej i Garwolińskiej. Jak tłumaczy rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji Barbara Jastrzębska, przyczyną jest odwilż.
Policjantka radzi jednak, by w przypadku takiej sytuacji nie zwlekać i od razu dzwonić po funkcjonariuszy.
– Przyjmowane są takie zgłoszenia, na miejsce kierowany jest patrol, który sporządza dokumentację w postaci notatki. Jest to podstawa bardzo często do ubiegania się o odszkodowanie od ubezpieczyciela. Kiedy nie ma możliwości podjechania patrolu na miejsce, warto też również samemu sporządzić taką dokumentację albo przynajmniej zadzwonić do nas. Wówczas w systemie zostaje taka informacja zapisana – uczula Jastrzębska.
Dziura w drodze. Kto wypłaca odszkodowanie?
Ubezpieczyciel Marcin Smaza podkreśla, że kierowcy najczęściej zgłaszają uszkodzenia kół, felg lub elementów zawieszenia.
– W takiej sytuacji można dochodzić odszkodowań od zarządcy drogi, ale też, jeśli mamy polisę autocasco, zgłosić szkodę z autocasco i szybciej naprawić pojazd. Kluczowe jest udokumentowanie zdarzenia, zdjęcie miejsca i uszkodzeń, dokładna lokalizacja, data, ewentualnie świadkowie lub w najlepszym wypadku notatka służb, policji bądź straży miejskiej. Myślę, że zgłasza się do nas co najmniej jedna osoba dziennie – wyjaśnia Smaza.
Co na to miasto?
Do siedleckiego magistratu tylko w tym roku wpłynęło już dziewięć zgłoszeń od kierowców. W całym 2025 było ich osiem.
– Żeby te dziury załatać tak, jak powinny być załatane, są potrzebne korzystne warunki atmosferyczne, więc nie jest to pytanie do nas. W przypadku takich dziur, które naprawdę zagrażają bezpieczeństwu, można powiedzieć nawet zdrowiu i życiu, takie dziury są łatane doraźnie, natomiast w przypadku, kiedy te warunki poprawią się atmosferyczne, mamy w budżecie miasta zabezpieczone prawie dwa miliony złotych na łatanie i naprawy – informuje naczelnik gabinetu prezydenta Piotr Woźniak.
Na zimowe utrzymanie dróg w tym sezonie – czyli odśnieżanie oraz posypywanie jezdni i chodników – miasto przeznaczyło 3,8 mln złotych. Dotychczas wydano około miliona.
Czytaj też: „Dzika reprywatyzacja wróciła do Warszawy”? Skandal wokół SM „Koło”
Źródło:
Autor:
Olga Kwaśniewska/OW
Kategorie: