Donald Tusk zabrał głos ws. zarobków lekarza-radnego. Rząd przyjął projekt ustawy

  • 16.06.2026 19:20

  • Aktualizacja: 19:20 16.06.2026

Rada Ministrów przyjęła we wtorek 16 czerwca projekt ustawy, która ma umożliwić AOTMiT zbieranie informacji o zarobkach lekarzy. Przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk, odnosząc się do  informacji o warszawskim medyku w trakcie specjalizacji, który w 2025 roku miał zarobić 1,6 mln zł,  powiedział, że "informacja o zarobkach sięgających prawie dwóch milionów złotych lekarzy bez specjalizacji to jest coś niepokojącego".

Projekt ustawy, która ma umożliwić zbieranie informacji o zarobkach medyków

- Z całą pewnością informacja o zarobkach sięgających prawie dwóch milionów złotych lekarzy bez specjalizacji to jest coś niepokojącego. Problem polega na tym, że w dotychczasowym systemie Ministerstwo Zdrowia i NFZ nie miały możliwości nie tylko kontrolowania, ale uzyskania wiedzy, kto ile zarabia w danej jednostce, w szpitalu. Wszystkie te dane są zanonimizowane i nie mamy w to wglądu - powiedział premier Donald Tusk.

Zaznaczył, że także w interesie lekarzy jest, żeby rząd miał dostęp do "rzetelnej informacji, jak wyglądają zarobki w poszczególnych jednostkach". Premier powiedział, że chodzi o możliwość wyceny procedur i udział zarobków lekarzy w danej procedurze. - Wszystkie nieprawidłowości, wszystkie sygnały o tym, że coś budzi i moralną, i być może prawną, a na pewno organizacyjną zasadniczą wątpliwość, my musimy to możliwie szybko przeciąć. Ta informacja jest niezbędna, aby skutecznie i adekwatnie wyceniać samą procedurę, udział zarobków we wszystkich kosztach szpitala itd. I dlatego przyjmiemy dzisiaj bardzo króciutki projekt ustawy, który umożliwi agencji rządowej orientację, kto w jakich miejscach ile zarabia, tak żeby to zracjonalizować i żeby nie dochodziło do - mam nadzieję, pojedynczych - skandalicznych sytuacji - zaznaczył premier.

Głośna sprawa zarobków młodego lekarza

Temat zarobków lekarzy powrócił po tym, jak media podjęły temat lekarza, który w 2025 roku zarobił 1,6 mln złotych. Miał być zatrudniony m.in. w Warszawskim Szpitalu Południowym. - W związku z doniesieniami medialnymi Narodowy Fundusz Zdrowia zaczął postępowanie kontrolne w tej placówce. Kontrola obejmuje m.in. weryfikację spełnienia wymogów w zakresie personelu lekarskiego w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym - poinformował we wtorek Paweł Florek, dyrektor biura komunikacji funduszu.

Medyk, którego dotyczy sprawa, jest jednocześnie radnym dzielnicy Ursus. Został wybrany z listy Koalicji Obywatelskiej. W poniedziałek szef warszawskich struktur tej partii Marcin Kierwiński poinformował, że radny zrezygnował z członkostwa w KO.

Czytaj również: Kontrowersje wokół zarobków 29-letniego radnego w szpitalu. "Potrzebna jest nowelizacja ustawy"

Naczelna Izba Lekarska złożyła w poniedziałek zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej w sprawie tego lekarza. Zarzut dotyczy opuszczenia dyżuru medycznego. Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski powiedział, że z medialnych doniesień wynika, iż grafik pracy lekarza pokrywał się z jego wystąpieniami w TVP czy w Senacie. - Gdyby to się potwierdziło, to jest przewinienie zawodowe - opuszczenie dyżuru medycznego i stanowi podstawę do wszczęcia postępowania. Zostało złożone zawiadomienie i będziemy wyjaśniać, czy faktycznie miało to miejsce - powiedział rzecznik. W Szpitalu Południowym trwa także kontrola ratusza.

Na stronie lecznicy opublikowano oświadczenie, w którym zarząd szpitala informuje, w jakich obszarach lekarz, o którego chodzi, wykonuje w szpitalu zadania. To udzielanie świadczeń zdrowotnych w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, w tym koordynowanie pracy SOR - zakres przedmiotowej umowy dotyczy koordynowania pracy w SOR, ale jednocześnie i przede wszystkim udzielania świadczeń zdrowotnych, realizacja szkolenia specjalizacyjnego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii i udzielanie świadczeń zdrowotnych w ramach Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej.

Zarząd szpitala napisał w oświadczeniu, że lekarz w 2025 roku wypracował łącznie 3 976 godzin, co daje średniomiesięcznie 331 godzin na podstawie umów cywilnoprawnych/kontraktowych. Nie był zatrudniony na umowę o pracę. Poinformowano, że stawka godzinowa wynika z przeprowadzonego ogólnodostępnego i jawnego konkursu, a lekarz, o którym mowa, "był jedyną osobą, która przystąpiła do konkursu w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, w tym koordynowania pracą w SOR. Stawka zaproponowana w konkursie była stawką rynkową i niczym nie odbiega od stawek stosowanych w innych SOR-ach w warszawskich szpitalach" - czytamy w oświadczeniu.

Rząd przyjął projekt ustawy 

Projekt, który we wtorek przyjął rząd, dotyczy tylko wątku wynagrodzeń i powiązania ich numerem PESEL i prawem wykonywania zawodu.

 Projekt umożliwi pozyskiwanie dokładniejszych danych o wynagrodzeniach pracowników medycznych przez ministra zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia oraz Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

Ma to pozwolić na prowadzenie dokładniejszych analiz, jak koszty wynagrodzeń wpływają na koszty świadczeń zdrowotnych, i lepiej planować finansowanie ochrony zdrowia. Chodzi m.in. o koszty pracy personelu medycznego i strukturę zatrudnienia.

Analizy na podstawie zebranych danych będą obejmować też pracę medyków w wielu miejscach, a także „relacje między formą zatrudnienia a faktycznym zaangażowaniem w realizację świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych”.

Przyjęte przez rząd rozwiązanie ma stanowić podstawę do dalszych prac. Mają dotyczyć regulacji „wynagrodzeń pracowników podmiotów leczniczych finansowanych ze środków publicznych, w oparciu o pozyskane dane”.

Nowe przepisy mają wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Teraz AOTMiT otrzymuje ze szpitali i przychodni zanonimizowane informacje o wynagrodzeniach. Tym samym agencja nie może przypisać kontraktów do jednej osoby i ustalić łącznej wysokości wynagrodzenia przypadającego na konkretnego medyka. "Podkreślamy, że rzeczywiste dochody medyków są trudne do oszacowania ze względu na brak ewidencji czasu pracy i możliwość łączenia kilku kontraktów. Mogą pracować w kilku podmiotach, a MZ chce wiedzieć, jak kształtują się ich zarobki. Zależy nam przede wszystkim na transparentności. Mamy prawo, wydatkując środki publiczne, zapytać jakiej wysokości są zarobki personelu medycznego. Chcemy oszacować, jaka jest skala bardzo wysokich zarobków. Zależy nam na tym, by posługiwać się dokładnymi danymi, które posłużą nam też do tego, by rzetelnie wyceniać procedury medyczne i poszczególne świadczenia" - napisał w poniedziałek wydział ds. mediów MZ.

 

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /MH