Wiadomości
Udostępnij:
Ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jest zapowiedź pozwu do sądu pracy
-
09.04.2026 21:21
-
Aktualizacja: 21:22 09.04.2026
Prezes TK Bogdan Święczkowski powiedział, że spotkał się w czwartek z dwojgiem sędziów Trybunału Konstytucyjnego i z czterema osobami, które zostały wybrane na stanowiska sędziów TK. Dwoje sędziów, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta objęło urzędy. Pozostałe cztery pozostałe osoby nie objęły stanowisk – dodał. Anna Korwin-Piotrowska – jedna z czwórki sędziów TK, którzy nie zostali dopuszczeni do pracy w TK – zapowiedziała, że prawdopodobnie złożą oni pozew do sądu pracy o dopuszczenie ich do wykonywania pracy.
W czwartek, podczas uroczystości w Sejmie, sześcioro wybranych w marcu sędziów TK złożyło ślubowania. Złożyło je dwoje sędziów, od których ślubowania odebrał już prezydent Karol Nawrocki, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, a także czworo pozostałych: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska. Następnie w biurze podawczym KPRP przekazali pisemne roty ślubowań wobec prezydenta, a po złożeniu dokumentów w Kancelarii Prezydenta wszyscy udali się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego.
– Spotkałem się z dwoma sędziami Trybunału Konstytucyjnego i z czterema osobami, które zostały wybrane na stanowiska sędziów TK. Wszystkim sześciorgu pogratulowałem wyboru przez Sejm, bo to jest duże wydarzenie dla każdej osoby, którą Sejm wybierze – powiedział prezes TK Bogdan Święczkowski na konferencji prasowej po tym spotkaniu.
Poinformował, że następnie rozmawiał z dwójką sędziów, którzy złożyli ślubowania wobec prezydenta. – Muszę z satysfakcją poinformować, że sędziowie objęli stanowiska sędziów, zostały im przydzielone sprawy, jutro otrzymają sprawy, głównie skargi konstytucyjne - tak, aby mogli zająć się rozpoznawaniem tych najważniejszych dla Polaków spraw – powiedział Święczkowski. Dodał, że sędziowie ci już zapoznali się ze swoimi gabinetami.
– Z pozostałą czwórką osób wybranych spotkałem się z każdą indywidualnie. Każdemu z nich przekazałem, że niestety nie mogę uznać, że nawiązali stosunek służbowy sędziego TK, albowiem nie zostałem poinformowany przez prezydenta, że złożyli ślubowanie wobec jego osoby, a takie ustalenie muszę mieć, aby uznać, że ktoś nawiązał stosunek służbowy sędziego TK – powiedział Święczkowski.
Czworo sędziów bez gabinetów
Dlatego - jak przekazał - nie może uznać czwartkowego „wydarzenia w Sejmie” za złożenie ślubowania wobec prezydenta, chyba że prezydent poinformuje go, iż „takie spotkanie w Sejmie on uzna za złożenie ślubowania wobec niego”.
W związku z tym – jak mówił Święczkowski – nie jest w stanie przydzielić tym czterem osobom spraw czy wyznaczyć gabinetów. – Oczywiście jak każdy z obywateli Rzeczypospolitej Polskiej mają prawo przychodzić do TK, spotykać się w bibliotece, składać różnego rodzaju pisma na biurze podawczym – dodał Święczkowski.
Stwierdził także, że jego zdaniem „osoby, które zostały wybrane na stanowiska sędziów” TK „podjęły najgorszą decyzję z możliwych, biorąc udział w pewnym występie, spektaklu medialnym”, zorganizowanym – jak powiedział – na potrzeby polityków.
Święczkowski powtórzył więc, że cztery osoby „nie będą wykonywać obowiązków sędziów TK do czasu” aż złożą ślubowania wobec prezydenta, a prezydent go o tym poinformuje.
Prezes TK został m.in. zapytany o to, że w czwartek w Sejmie ślubowania złożyło także dwoje sędziów, którzy już w minionym tygodniu składali ślubowania w Pałacu Prezydenckim.
– Co sędziowie Trybunału Konstytucyjnego robią w wolnym czasie, to jest ich sprawa. Sędziowie TK złożyli ślubowanie wobec prezydenta. Brałem w tym udział, byłem zaproszony przez prezydenta. Widziałem to na własne oczy i uzyskałem potwierdzenie tego w formie pisemnej z Kancelarii Prezydenta – odpowiedział Święczkowski.
Będzie pozew do sądu pracy?
W czwartek przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego zebrała się grupa osób wspierających wybranych w marcu sędziów TK, którzy złożyli w Sejmie ślubowania. Przed siedzibę TK przyszła również sprzed Sejmu grupa osób sprzeciwiających się takiej procedurze, wśród nich byli m.in. politycy Prawa i Sprawiedliwości i członkowie Ruchu Obrony Granic. Transparenty i hasła wyrażały niechęć wobec rządu Donalda Tuska i wsparcie dla prezydenta Karola Nawrockiego. Gdy na miejsce przyjechali wybrani przez Sejm sędziowie TK, witały ich gwizdy i hasła mówiące o „zdradzie” i „Targowicy”.
Anna Korwin-Piotrowska - jedna z czwórki sędziów TK, którzy nie zostali dopuszczeni do pracy w TK – zapowiedziała w czwartek, że prawdopodobnie złożą oni pozew do sądu pracy o dopuszczenie ich do wykonywania pracy. Zadeklarowała też, że będzie stawiać się w pracy w Trybunale i wyraziła oczekiwanie, że prezes Trybunału przydzieli sędziom gabinety.
Źródło:
Autor:
RDC /PL