Prawo jazdy dla 17-latków? Ekspert: To bardzo ryzykowne posunięcie

  • 28.09.2025 09:21

  • Aktualizacja: 09:24 29.09.2025

Wpuszczenie 17-latków za kierownicę jest posunięciem bardzo ryzykownym – mówi Polskiemu Radiu RDC ekspert ds. ruchu drogowego Łukasz Zboralski. W ostatnim czasie rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o prawie jazdy, która wprowadza okres próbny i nowe zasady cofania uprawnień młodym kierowcom.

W ostatnim czasie rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o prawie jazdy, która wprowadza okres próbny i nowe zasady cofania uprawnień młodym kierowcom. Zdaniem eksperta ds. ruchu drogowego Łukasza Zboralskiego, wpuszczenie 17-latków za kierownicę jest posunięciem bardzo ryzykownym.

Jak informuje ekspert i gość RDC, osoby w wieku 18-24 lata powodują w Polsce najwięcej wypadków.

Ze względów na pewne właściwości osobowe, dojrzewania, dołożenie do tej puli osób jeszcze jednego rocznika na pewno nie spowoduje mniejszego zagrożenia, a większe. Jednocześnie polski system szkolenia i egzaminowania młodych kierowców jest fatalny – z lat 70. On w ogóle nie uczy bycia bezpiecznym kierowcą, uczy tylko jak zdać egzamin – alarmuje Zboralski.

Zboralski na naszej antenie wyraził również zmartwienie usunięciem ze szkolenia na kierowcę nauki jazdy na płytach poślizgowych.

 Czekają poważne konsekwencje. Czyli tak, jak Szwedzi uczą od lat swoich młodych kierowców, u nas niestety to wykreślono. Zostało więc tylko po prostu wpuszczenie 17-latków na drogi. Oni będą musieli przez co najmniej pół roku, albo do ukończenia 18. roku życia, jeździć z opiekunem. Przy czym tych opiekunów też nie będziemy w żaden sposób przeszkalać – dodaje ekspert.

Nadzór nad niepełnoletnim kierowcą może sprawować kierowca z co najmniej 5-letnim doświadczeniem, który ukończył 25 lat. Przy okazji drogowej kontroli policja może także zbadać trzeźwość opiekuna.

Czytaj też: J. Krajewski o zastrzeżeniach do zakazu reklamy napojów alkoholowych

Źródło:

RDC

Autor:

Adrian Pieczka/OW