Henryk R. ps. Łomiarz, skazany za napady na kobiety w Warszawie, wyszedł na wolność

  • 28.04.2026 20:49

  • Aktualizacja: 21:52 28.04.2026

Henryk R. ps. Łomiarz opuścił we wtorek Zakład Karny w Łowiczu po odbyciu ostatniego wyroku 10 lat więzienia za usiłowanie rozboju w 2016 r. Będzie pod nadzorem sądu ze względu na orzeczony dozór elektroniczny. Ma na koncie niemal 30 napadów na kobiety w Warszawie w latach 90. Pięć jego ofiar zmarło.

Henryk R. ps. Łomiarz opuścił we wtorek Zakład Karny w Łowiczu po odbyciu ostatniego wyroku 10 lat więzienia za usiłowanie rozboju w 2016 r. Będzie pod nadzorem sądu ze względu na orzeczony dozór elektroniczny. Ma na koncie niemal 30 napadów na kobiety w latach 90. Pięć jego ofiar zmarło.

Rzecznik Sądu Okręgowego w Łodzi sędzia Grzegorz Gała powiedział we wtorek, że w związku z tym, że termin odbywania kary dla Henryka R. minął 28 kwietnia, opuścił on Zakład Karny w Łowiczu, gdzie odbywał karę 10 lat pozbawienia wolności za usiłowanie rozboju na kobiecie w 2016 r.

Potwierdzam, że Henryk R. kończy odbywanie kary 10 lat pozbawienia wolności orzeczonej wyrokiem Sądu Rejonowego w Łowiczu. Odbył tę karę w całości – powiedział sędzia podczas konferencji prasowej w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Zastrzegł, że na wolności Henryk R. nadal będzie pod nadzorem sądu.

Nadzór elektroniczny

Sąd w Łowiczu na wniosek dyrektora Zakładu Karnego w Łowiczu, po wysłuchaniu opinii biegłych lekarzy psychiatrów, uznał, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że skazany po wyjściu na wolność może popełnić czyn zabroniony przeciwko życiu i zdrowiu. W związku z tym poddał osadzonego elektronicznej kontroli miejsca pobytu oraz nałożył na niego obowiązek poddania się terapii w zakresie przeciwdziałania zachowaniom agresywnym.

Miało to związek z opinią biegłych, którzy badali skazanego i doszli do wniosku, że mimo podejmowanych działań resocjalizacyjnych w dalszym ciągu występuje u niego brak krytycyzmu wobec popełnionych poprzednio czynów zabronionych, a deficyty osobowościowe wskazują na bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że popełni w przyszłości podobny czyn zabroniony – powiedział sędzia.

Dodał, że Henryk R. spędził większość swojego dorosłego życia w zakładach karnych, a ostatnio odpowiadał w warunkach recydywy szczególnej wielokrotnej.

Obecnie mamy do czynienia z osobą, która w całości odbyła karę, więc teoretycznie z osobą wolną. To, że możemy w ogóle w jakikolwiek sposób kontrolować jej zachowanie, wynika ze stosunkowo niedawnej instytucji, ale trzeba to robić z poszanowaniem praw osoby, która w całości rozliczyła się z wymiarem sprawiedliwości – powiedział Gała.

Swoboda przemieszczania

Wyjaśnił, że przestrzeń życiowa Henryka R. po opuszczeniu przez niego zakładu karnego nie będzie ograniczona do jego mieszkania i będzie mógł się swobodnie przemieszczać, ale 24 godziny na dobę będzie pod kontrolą specjalnego organu, który w czasie rzeczywistym będzie miał informacje o miejscu jego pobytu, a wszelkie próby zdejmowania nadajnika, który będzie przytwierdzony do jego ciała, będą natychmiast zarejestrowane.

Decyzja o założeniu tej opaski to decyzja bezterminowa, bo środki zabezpieczające orzeka się bezterminowo. W tym wypadku nie rzadziej niż co 12 miesięcy sąd, po wysłuchaniu biegłego psychologa, a w razie konieczności także biegłego psychiatry, będzie podejmował kolejną decyzję, czy dalsze stosowanie tych środków wobec Henryka R. jest niezbędne, aby zapobiec możliwości popełnienia przestępstw – wyjaśnił rzecznik.

Henryk R. ps. Łomiarz został skazany za serię napadów na kobiety w Warszawie w latach 90. Pięć jego ofiar zmarło. Skazany początkowo na 25 lat więzienia, ostatecznie odbył karę 15 lat pozbawienia wolności. Ostatnim wyrokiem, za usiłowanie rozboju na kobiecie, został skazany na 10 lat więzienia. Kara ta skończyła się 28 kwietnia.

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /ED

Kategorie: