Wiadomości
Udostępnij:
Przesmyk suwalski słabym punktem NATO? „To trwałoby pewnie kilka godzin”
-
13.09.2025 17:31
-
Aktualizacja: 10:00 14.09.2025
Przesmyk suwalski jest poważnym problemem z punktu widzenia NATO – uważa ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego z Uniwersytetu Civitas Łukasz Tolak. To niewielki pas ziemi między Litwą a Polską, który od lat pozostaje w centrum uwagi analityków wojskowych. Jest jedyną drogą lądową dla wojsk NATO na Litwę, Łotwę i do Estonii.
Dr Łukasz Tolak, który był gościem „Teleobiektywu” Polskiego Radia RDC ocenia, że przesmyk suwalski jest poważnym problemem z punktu widzenia NATO, ponieważ w przypadku jego przecięcia, odcina możliwość wsparcia państw bałtyckich przez NATO drogą lądową.
Przesmyk suwalski to niewielki pas ziemi między Litwą a Polską, który od lat pozostaje w centrum uwagi analityków wojskowych.
— Te kilkadziesiąt kilometrów terytorium po obu stronach granicy polskiej i litewskiej, a szczególnie po stronie litewskiej z gorszej jakości infrastrukturą, w sensie to jest trudniejszy teren do prowadzenia operacji wojskowych. Ale po stronie litewskiej rzeczywiście tam jest to zdecydowanie proste. Jest płasko, są dobre drogi. W związku z powyższym tam się będzie przesuwała ta armia szybciej. Powiedzmy, że to trwałoby pewnie kilka godzin — mówi dr Tolak.
Przesmyk suwalski najsłabszym punktem?
Przesmyk suwalski jest jedyną drogą lądową dla wojsk NATO na Litwę, Łotwę i do Estonii. I to — zdaniem eksperta — jego najsłabszy punkt.
— Z punktu widzenia NATO ten przesmyk ma tę wadę, że odcina, jeżeli doszłoby do jego przecięcia, odcina państwa bałtyckie od możliwości wsparcia ich przez korytarz lądowy — wskazuje.
Ekspert jednak podkreśla, że z punktu widzenia Rosji eksklawa królewiecka też nie jest tak wygodną pozycją, jak mogłoby się wydawać.
Rosjanie utrzymują tam bazę rakiet Iskander, ale w przypadku konfliktu trudno byłoby im utrzymywać z nią kontakt.
Czytaj też: Ekspertka ds. bezpieczeństwa: Słowa D. Trumpa bardzo niepokojące
Źródło:
Autor:
Marta Hernik/ED
Kategorie: