Wiadomości
Udostępnij:
„Jestem szczerym rock'n'rollowcem”. Muniek Staszczyk w RDC
-
30.10.2025 08:41
-
Aktualizacja: 13:01 30.10.2025
Wywiad rzeka z Muńkiem Staszczykiem pt. „Chłopaki (nie) płaczą. Muniek Staszczyk bez ciemnych okularów w rozmowie z Piotrem Żyłką” to ma być najbardziej osobista i szczera rozmowa, jakiej lider T.Love kiedykolwiek udzielił. Muniek Staszczyk był gościem audycji „Teleobiektyw” Jarosława Gugały.
Muniek – jakiego nie znamy. Intymnie i bez cenzury opowiada w nowej książce o rodzinie, miłości, wierze, a także o miejscach, które kształtowały jego tożsamość – o domu, ukochanym mieście i Polsce.
Nie zabrakło też tematów męskiej przyjaźni, inspiracji, sukcesów i porażek oraz dojrzewania w blasku reflektorów.
Muniek Staszczyk w rozmowie z Jarosławem Gugałą podkreślał, że ta książka jest jak jego muzyka – pełna szczerości i „ekshibicjonizmu”. Jak podkreślił, jest typem gaduły.
– Szczerość jest moim atutem i to też udało mi się w muzyce. To, co ludzie cenią w moich tekstach i w ogóle w T.Love, że nigdy nie byliśmy zespołem gwiazdorskim, tylko pozostawaliśmy blisko ludzi. Szczerość pozwoliła mi również osiągnąć to, co osiągnąłem. Jestem gadułą i ta książka jest prawdziwa. Kiedyś ktoś mnie zapytał: „facet, po co się tak odsłaniasz?”, a jak każdy artysta jestem ekshibicjonistą – przyznał.
Muniek zaznaczył, że to, co go ukształtowało, to lata 80., „Solidarność”, stan wojenny, punk i rock'n'roll.
– Ten punk rock, muzyka robotnicza, sam pochodzę z robotniczej rodziny i mieszkałem na robotniczej dzielnicy. Mój tata był hutnikiem, mama całe życie pracowała w spożywczaku i to robotnicze pochodzenie rezonowało we mnie. Punk rock ośmielił mnie, żeby założyć pierwszą kapelę. Grać nie umieliśmy, byliśmy słabi, ale bardziej chodziło o przekaz – dodał.
Autorem wywiadu rzeka z Munkiem jest Piotr Żyłka znany m.in. z bestsellerowej rozmowy z ks. Kaczkowskim „Życie na pełnej petardzie. Wiara, polędwica i miłość” oraz wywiadu z ks. Manfredem Deselaersem „Niemiecki ksiądz u progu Auschwitz”.
Czytaj też: „Nie stoję w miejscu, nie odcinam kuponów”. 45 lat legendarnej płyty „Helicopters” Johna Portera
Źródło:
Autor:
Cyryl Skiba/PA
Kategorie: