„Wszczepił poezję śpiewaną w ciało muzyki pop”. O Bobie Dylanie w „Teleobiektywie” RDC

  • 27.09.2025 18:19

  • Aktualizacja: 09:18 28.09.2025

Dzięki niemu muzycy nagle dowiedzieli się, że nie tylko mają co śpiewać, ale także o czym – o tym, jak Bob Dylan zrewolucjonizował podejście świata muzyki do poezji śpiewanej opowiadał na antenie Polskiego Radia RDC Filip Łobodziński. – Bez Dylana w kulturze popularnej nie istniałaby piosenka literacka – mówił dziennikarz, muzyk i gość audycji „Teleobiektyw” Jarosława Gugały. 

Bez Boba Dylana w kulturze popularnej nie istniałaby piosenka literacka – mówił w Polskim Radiu RDC Filip Łobodziński. Dziennikarz i muzyk Zespołu Reprezentacyjnego, grupy muzycznej, którą tworzy wraz z Jarosławem Gugałą, mówił w audycji „Teleobiektyw” o tym, jakie znaczenie dla popkultury ma Bob Dylan.

Zdaniem naszego gościa amerykański muzyk zrewolucjonizował podejście do poezji śpiewanej.

Kiedy w pierwszej połowie lat 60. zaczął śpiewać – najpierw sam, a później, kiedy chwycił za gitarę elektryczną, z zespołem rockowym – wszczepił ją również w ciało muzyki pop. I tym samym muzycy i rockowi, i popowi nagle dowiedzieli się, że nie tylko mają co śpiewać, ale także o czym. To jest właśnie zasługa Dylana – wyjaśniał Łobodziński.

Bob Dylan jest twórcą hymnów pokolenia lat 60., m.in. „Blowin' in the Wind” czy „Like a Rolling Stone”.

W 2016 Dylan został laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury.

Czytaj też: Warszawa europejską stolicą fortepianu. Piano Congress 2025 w ten weekend

Źródło:

RDC

Autor:

Adam Abramiuk/OW