Spotkanie ws. pieniędzy na likwidację niebezpiecznego składowiska odwołane

  • 29.01.2026 19:19

  • Aktualizacja: 13:35 30.01.2026

Zaplanowane na 17 lutego ważne spotkanie w sprawie sfinansowania likwidacji niebezpiecznego składowiska w Ryczołku w powiecie mińskim nie odbędzie się. Potwierdza to podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Anita Sowińska. – Takiego spotkania nie będzie, ponieważ pan, który wyszedł z taką inicjatywą, mijał się z prawdą w swoich social mediach – mówi.

Nie będzie spotkania odnośnie do likwidacji niebezpiecznego składowiska w Ryczołku w powiecie mińskim.

 Dementuję, takiego spotkania nie będzie, ponieważ pan, który wyszedł z taką inicjatywą, mijał się z prawdą w swoich social mediach, dlatego nie uważam, żeby z takim człowiekiem, na którym nie można polegać, można było organizować spotkanie – mówi podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Anita Sowińska.

Podsekretarz stanu miała na myśli starostę mińskiego Remigiusza Górniaka, który sprawę niebezpiecznego składowiska wielokrotnie nagłaśniał.

W Ryczołku od czterech lat na jednej z prywatnych działek zalega blisko 6,5 tys. beczek z chemikaliami. Mieszkańcy i samorządowcy, alarmują, że „żyją na tykającej bombie”, boją się pożaru i skażenia środowiska.

12 stycznia przed Mazowieckim Urzędem Wojewódzkim w Warszawie odbyła się pikieta w tej sprawie. Po proteście starostwo poinformowało, że nastąpił przełom.

Podsekretarz Sowińska zaznacza jednak, że jest otwarta na kolejne spotkania, szczególnie z burmistrzem.

 Oczywiście jestem otwarta na spotkanie, szczególnie z burmistrzem gminy Kałuszyn, ale również z wojewodą. Jeżeli chodzi o tę gminę, to podstawowy problem jest taki, że gmina nie podjęła jeszcze decyzji w trybie 26A. Po prostu nie spełniała kryterium tego naboru do wydatkowania pieniędzy z rezerwy budżetowej na ten rok – dodaje.

 

Beczki znajdują się na prywatnej działce. Jej dzierżawca zniknął. Mieści się ona przy DK92, w sąsiedztwie wjazdu na A2, obok linii 400 kV i niedaleko wojskowego lotniska w Janowie. Koszt ich usunięcia to ok. 80 mln złotych.

Czytaj też: Prace na linii otwockiej przesunięte. Znamy nowy termin

Źródło:

RDC

Autor:

Iwona Rodziewicz-Ornoch/PA