Lodołamacze na Wiśle. Kruszą krę, by nie doszło do lodowych zatorów

  • 27.02.2026 20:40

  • Aktualizacja: 21:38 27.02.2026

Lodołamacze na Wiśle pracują pełną parą, rozbijając krę, by nie doszło do niebezpiecznych lodowych zatorów. W niedzielę lub najpóźniej w poniedziałek mają dotrzeć do Płocka.  

Lodołamanie na Wiśle idzie pełną parą. Lodołamacze pracowały cały dzień, rozbijając krę, by nie doszło do niebezpiecznych lodowych zatorów.

 Cały czas monitorujemy warunki hydrologiczne i grubość pokrywy lodowej na rzece. Prace prowadzone są zgodnie z obowiązującymi procedurami i w sposób skoordynowany. Tak, aby maksymalnie skutecznie kruszyć lód i jednocześnie zapewnić bezpieczeństwo wszystkich jednostek. Kolejne etapy działań będą dostosowane do aktualnej sytuacji lodowej – mówi rzeczniczka Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie, Anna Truszczyńska. 

   

To właśnie z powodu takiego lodowego zatoru woda wystąpiła wczoraj z koryta Wkry w miejscowości Błędowo. Podtopionych zostało 20 posesji. 

– Celem lodołamania jest zapewnienie swobodnego spływu lodu, ograniczenie ryzyka tworzenia się zatorów oraz ochrona infrastruktury hydrotechnicznej i terenów zagrożonych zalaniem – tłumaczy. 


  
Z powodu olbrzymiego zatoru lodowego, jaki utworzył się na Wiśle na granicy Płocka w 2021 roku, woda zalewała ulice miasta. 

Z kolei w styczniu 1982 roku, Wisła przerwała w mieście wały. Pod wodą znalazło się pięć tysięcy budynków, cała lewobrzeżna część Płocka  oraz kilkanaście wsi.

W niedzielę lub najpóźniej w poniedziałek lodołamacze mają dotrzeć do Płocka.  

Czytaj też: Sytuacja na Wkrze w Błędowie. „Nie ma już bezpośredniego zagrożenia”

Źródło:

RDC

Autor:

Iwona Rodziewicz-Ornoch/ED

Kategorie: