Wiadomości
Udostępnij:
Setki kilogramów śniętych ryb we Wkrze. „Potrzeba rąk do pracy”
-
18.08.2025 09:56
-
Aktualizacja: 10:02 18.08.2025
Mieszkańcy, strażacy, wędkarze i pracownicy Wód Polskich – dziesiątki osób jest zaangażowanych w usuwanie skutków katastrofy ekologicznej na rzece Wkra w powiecie żuromińskim. Od kilku dni w rzece są śnięte ryby. – Wczoraj wyłowiliśmy 100 kilogramów, przedwczoraj 300 kilogramów – mówi Zofia Leszczyńska z Brudnic nad Wkrą.
Setki kilogramów śniętych ryb wyłowiono z Wkry w Żurominie. Jak wynika z ustaleń służb, jest to spowodowane niskim poziomem lub brakiem tlenu w rzece.
Martwe ryby leżą także na polach, na które wylała Wkra. Mieszkańcy są przekonani, że straty są ogromne, o wiele większe niż podano w niedzielę oficjalnym komunikacie Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego
– Wczoraj 100 kilogramów, przedwczoraj wyjęliśmy 300 kilogramów. My wyławialiśmy, również mieszkańcy na pewno od Lubowidza do mniej więcej połowy rzeki między Brudnicami a Poniatowem. To jest tylko na tym odcinku, a co z pozostałymi? A co z hektarami wylanymi i cofniętymi z pól, gdzie leżały tysiące ryb? – pyta Zofia Leszczyńska z Brudnic nad Wkrą.
Według informacji, które podało biuro prasowe wojewody, we Wkrze nie ma substancji ropopochodnych ani komunalnych.
Śnięcie ryb jest spowodowane brakiem tlenu – winne mają być nawozy, które spłynęły z pól do rzeki wraz z opadami. Dzisiaj mają być znane szczegółowe wyniki próbek wody Wkry.
Wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski zadeklarował dalsze wsparcie i gotowość do udzielenia pomocy, jeśli samorządy będą o nią wnioskować.
Nie wolno korzystać z wody z rzeki Wkry, nie można do niej wchodzić i się w niej kąpać aż do odwołania.
Czytaj też: Jeziorko Morskie Oko w warszawskim Wawrze zupełnie wyschnie?
Źródło:
Autor:
Iwona Rodziewicz-Ornoch/PA