Wiadomości
Udostępnij:
Mieli znęcać się nad kolegą. Jest akt oskarżenia wobec dwóch mężczyzn
-
20.05.2025 10:51
-
Aktualizacja: 10:54 20.05.2025
Prokuratura Rejonowa w Garwolinie skierowała do Sądu Rejonowego w Siedlcach akt oskarżenia przeciwko mężczyznom, którzy w Łaskarzewie w powiecie garwolińskim na początku listopada ubiegłego roku znęcali się nad swoim kolegą. Grozi im od 5 do 25 lat więzienia.
Jest akt oskarżenia wobec dwóch mężczyzn, którzy mieli znęcać się nad swoim kolegą.
Na początku listopada ub. roku Jacek W. według śledczych przebywał ze swoimi kolegami na terenie zakładu kamieniarskiego. Mężczyźni najpierw wspólnie pili alkohol, a później Marcin S. i Łukasz J. posadzili go na krześle i związali kablem elektrycznym, tak by nie mógł wstać. Zaczęli go bić i przypalać opalarką.
Pomimo tego, że tracił z bólu przytomność, nadal przykładali opalarkę do jego głowy, tułowia, przedramion i podudzi, powodując liczne oparzenia, Grozili też Jackowi W., że wywiozą go i „wrzucą do Wisły”.
W wyniku tych działań Jacek W. doznał oparzeń termicznych m.in. skóry głowy i twarzy, lewej strony tułowia i przedramienia.
Prawdopodobnym motywem działania sprawców było podejrzenie jednego z nich, że po zakupie alkoholu, który wspólnie spożywali, Jacek W. nie zwrócił mu w całości „reszty” z otrzymanej na ten cel kwoty.
Zarzuty i prawdopodobny motyw
Jak mówi prokurator rejonowy w Garwolinie Leszek Wójcik, prokuratura zarzuciła Marcinowi S. i Łukaszowi J. pozbawienie Jacka W. wolności ze szczególnym udręczeniem.
– Sprawcy ci stosowali wobec pokrzywdzonego przemoc w postaci bicia go po całym ciele, zadając urazy przy użyciu wkrętarki, jak też opalarki, grożąc pozbawieniem życia. Nie przyznają się do popełnienia zarzucanych czynów.
Przedstawili oni wyjaśnienia, które były wzajemne sprzeczne – wskazał Wójcik.
Motywem pieniądze
Według ustaleń śledczych prawdopodobnym motywem działania było podejrzenie jednego z mężczyzn, że poszkodowany Jacek W. nie oddał całej reszty z kupionego alkoholu.
– W pewnym momencie doszło do nieporozumienia między sprawcami tego czynu a pokrzywdzonym. To stało się motywem pozbawienia go wolności, przywiązania go do krzesła – podkreśla Wójcik.
Mężczyźni nie przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia, które były wzajemnie sprzeczne. Od momentu zatrzymania pozostają w areszcie. Grozi im od 5 do 25 lat więzienia.
Czytaj też: Mobbing na Uniwersytecie w Siedlcach? Sprawa w prokuraturze w Zamościu
Źródło:
Autor:
Beata Głozak/ED
Kategorie: