Wiadomości
Udostępnij:
Premier: eksplozja najprawdopodobniej miała na celu wysadzenie pociągu
-
17.11.2025 10:28
-
Aktualizacja: 16:23 17.11.2025
Eksplozja niedaleko stacji Mika miała najprawdopodobniej na celu wysadzenie pociągu na trasie Warszawa – Dęblin – przekazał premier. Wcześniej Donald Tusk potwierdził, że na torach kolejowych w pobliżu Garwolina doszło do aktu dywersji.
Premier Donald Tusk przekazał, że akt dywersji na torach kolejowych w okolicach Garwolina najprawdopodobniej miał na celu wysadzenie pociągu na trasie Warszawa – Dęblin.
„Na szczęście nie doszło do tragedii, ale sprawa jest bardzo poważna” – stwierdził szef rządu.
Przekazał, że na miejscu jest policja, CBŚ, prokuratura i eksperci, którzy badają każdy szczegół tej sprawy.
„Niestety, jak wiemy już w tej chwili, do podobnego zdarzenia mogło dojść również na południowy-wschód od tego miejsca, na tej samej trasie kolejowej, gdzie również mieliśmy do czynienia z próbą destabilizacji i zniszczeniami infrastruktury kolejowej, która także mogła doprowadzić do katastrofy kolejowej” – dodał premier.
Szef rządu zamieścił też wpis na platformie X. „Wysadzenie toru kolejowego na trasie Warszawa-Lublin to bezprecedensowy akt dywersji wymierzony w bezpieczeństwo państwa polskiego i jego obywateli. Trwa śledztwo. Tak jak w poprzednich tego typu przypadkach, dopadniemy sprawców, niezależnie od tego, kto jest ich mocodawcą” – zapewnił Tusk.
To już pewne. Mamy do czynienia z aktem dywersji. pic.twitter.com/GASvlDz3iy
— Donald Tusk (@donaldtusk) November 17, 2025
Spotkanie w MSWiA
W MSWiA odbywa się spotkanie ministrów i szefów służb ws. zdarzeń na trasie kolejowej Warszawa – Lublin.
Rzeczniczka resortu Karolina Gałecka poinformowała, że w spotkaniu w MSWiA oprócz szefa resortu Marcina Kierwińskiego biorą udział minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz kierownictwo służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa.
Wojsko w akcji
Szef MON zapewnił, że służby podległe MON ściśle współpracują w celu wyjaśnienia aktu dywersji, do którego doszło niedaleko stacji Mika, na trasie Warszawa – Dęblin. Jak zapowiedział, wojsko sprawdzi ok. 120-kilometrowy odcinek torów „przy trakcji kolejowej” biegnący do granicy w Hrubieszowie.
Jak wskazał, w działania zaangażowane są m.in. Wojska Obrony Terytorialnej, w tym 2. lubelska brygada OT i wchodzący w jej skład 25. batalion lekkiej piechoty z Zamościa.
Uszkodzone torowisko – szczegóły
W rejonie Życzyna (pow. garwoliński) uszkodzony został wczoraj fragment torowiska. Ubytek w pobliżu stacji PKP Mika zauważył rano maszynista.
W chwili zdarzenia w pociągu znajdowało się dwóch pasażerów oraz kilku członków obsługi. Nikt nie odniósł obrażeń.
Na miejsce skierowano odpowiednie służby, w tym funkcjonariuszy policji, a wstępne oględziny miejsca „wykazały uszkodzenie fragmentu torowiska, które spowodowało zatrzymanie pociągu”.
Pociągi kursują po jednym torze. Niektóre mogą być opóźnione, odwołane lub kursujące w skróconej relacji.
Wczoraj wprowadzono wzajemne honorowanie biletów pomiędzy Kolejami Mazowieckimi a PKP Intercity na odcinku Warszawa Zachodnia – Dęblin w obu kierunkach
PKP PLK przekazały, że okoliczności zdarzenia będą wyjaśnione m.in. przez komisję kolejową, a naprawa rozpocznie się po zakończeniu pracy służb.
Czytaj też: Remont mostu Poniatowskiego się przedłuża. Jest nowy termin
Źródło:
Autor:
RDC /PA
Kategorie: