Jest wyrok dla właściciela schroniska w Sobolewie. Obrona już zapowiada apelację

  • 23.03.2026 12:41

  • Aktualizacja: 12:46 23.03.2026

Właściciel schroniska Happy Dog w Sobolewie Marian D. uznany winnym. Sąd Rejonowy w Garwolinie skazał Mariana D. na więzienie i zakazy związane z posiadaniem zwierząt. Psy i koty w jego placówce były trzymane w przepełnionych kojcach bez możliwości schronienia, dochodziło do zagryzień, rodzenia i mordowania miotów. 

Właściciel schroniska Happy Dog w Sobolewie Marian D. winny. Sąd Rejonowy w Garwolinie skazał Mariana D. na 1,5 roku pozbawienia wolności, 8-letni zakaz prowadzenia działalności związanej z opieką nad zwierzętami i 10-letni zakaz posiadania zwierząt.

Oskarżony musi także zapłacić nawiązkę w wysokości 40 tys. zł na rzecz Fundacji ZŁap Dom.

Co się działo w schronisku w Sobolewie?

Mężczyzna odpowiadał za znęcanie się nad zwierzętami w okresie od listopada 2016 do listopada 2017 roku. Miał w pełni świadomie godzić się na cierpienie zwierząt, nie udzielać im właściwej pomocy i opieki weterynaryjnej nawet w sytuacjach zagrożenia życia i dopuszczać do ich śmierci.

Zwierzęta były trzymane w przepełnionych kojcach bez możliwości schronienia, dochodziło do zagryzień, rodzenia i mordowania miotów. Wiele z nich przebywało także w klatkach na króliki. 

Brakowało również właściwego żywienia, dostępu do wody, nie była prowadzona ewidencja zwierząt.

Obrona już zapowiada apelację.

Protest i zamknięcie schroniska w Sobolewie

Prokurator Leszek Wójcik domagał się 2 lat więzienia i zakazu posiadania zwierząt przez 8 lat oraz zakazu prowadzenia działalności związanej ze zwierzętami – schronisk i opieki nad zwierzętami na 8 lat. Obrona chciała uniewinnienia.

Organizacja skarżąca wnioskowała natomiast uznania, że w czynach D. było szczególne okrucieństwo i w związku z tym wnioskowania orzeczenia winy i kary adekwatnej do skali cierpienia i liczby zwierząt, czyli maksymalnie 5 lat więzienia.

Prowadzone przez niego schronisko dla bezdomnych zwierząt Happy Dog w Sobolewie zostało w styczniu tego roku zamknięte. Aktywiści zwierzęcy zwracali uwagę na zaniedbania w opiece nad zwierzętami.

Oficjalnym powodem zamknięcia schroniska był brak elektronicznej ewidencji zwierząt. Kontrolę przeprowadza tam Najwyższa Izba Kontroli. W tej sprawie prokuratura również wszczęła postępowanie. 

Chcesz opowiedzieć naszemu reporterowi o ważnym temacie czy istotnym problemie? Napisz do OLGI na adres: olga.kwasniewska@rdc.pl. 

 

Źródło:

RDC/PAP

Autor:

Olga Kwaśniewska/PL

Kategorie: