Wiadomości
Udostępnij:
Skargi na wójta ws. schroniska odrzucane. „Należy się zająć problemami zwierząt, nie gnębieniem urzędów”
-
27.02.2026 08:22
-
Aktualizacja: 09:45 27.02.2026
Blisko 50 skarg na działalność wójta na jednej sesji rady gminy – radni wszystkie uznali za bezzasadne. Chodzi o wójta Sobolewa. Skargi przysłali mieszkańcy i internauci z całej Polski poruszeni sytuacją w schronisku Happy Dog. Sam wójt natomiast nie rozumie, dlaczego to on musi się tłumaczyć, skoro warunki w schronisku widzieli też inni włodarze.
Radni gminy Sobolew na ostatniej sesji rozpatrzyli prawie 50 skarg na wójta Macieja Błachnio i wszystkie uznali za bezzasadne. Skargi przysłali mieszkańcy i internauci z całej Polski, poruszeni sytuacją w schronisku Happy Dog i wydarzeniami podczas protestu z końca stycznia. Przez ponad dobę trwał wtedy odbiór zwierząt, a zdaniem jednej z fundacji wójt Maciej Błachnio miał utrudniać działania.
– Zarzuty zawarte w skardze odnosiły się w szczególności do działań oraz wieloletnich zaniechań wójta gminy Sobolew, związanych z nadzorem gminy nad schroniskiem dla zwierząt oraz przebiegiem interwencyjnego odbioru psów i kotów po zamknięciu tego schroniska – mówi przewodniczący Rady Gminy Jan Krupa.
„Nie miał uprawnień do zamknięcia schroniska”
Komisja Skarg zbadała działania wójta zarówno w dniu odbioru, jak i w poprzednich latach.
– Przez lata wójt gminy Sobolew otrzymywał informacje od Powiatowego Lekarza Weterynarii w Garwolinie, zgodnie z którymi bieżące kontrole nie wykazywały żadnych nieprawidłowości w zakresie zaniedbań zwierząt, ani ich dobrostanu. Wobec braku formalnych podstaw prawnych wójt gminy Sobolew nie miał możliwości ani uprawnień do podjęcia decyzji o nagłym zamknięciu schroniska – tłumaczy Krupa
Przewodniczący Rady Gminy Jan Krupa podkreśla, że Komisja Skarg przyjrzała się działalności wójta i uważa, że skargi były bezzasadne.
– Zarzuty dotyczące rzekomego złośliwego działania wójta Gminy Sobolew we współpracy z właścicielem schroniska wobec wolontariuszy i przedstawicieli organizacji prośbie zwierzęcych nie znajdują potwierdzenia w stanie faktycznym i stanowią jedynie pomówienia. W ocenie Rady Gminy chaos organizacyjny, który wystąpił, mógłby przybrać znacznie większą skalę, gdyby nie rozsądna i odpowiedzialna postawa wójta Gminy Sobolew – mówi.
Skargi niesprawiedliwe?
Skargi komentuje także Maciej Błachnio. Uważa, że to tylko paraliżuje pracę urzędu i jest niesprawiedliwe
– To już któraś sesja, na której rozpatrujemy podobną ilość skarg, które do nas ciągle wpływają. Po wczorajszej sesji wpłynęło do nas kolejnych 60 skarg, które zasadniczo niczym się nie różnią w swojej treści, ponieważ są przekopiowane ze wszystkich grup facebookowych, w których nie podobała się ani praca schroniska, ani praca Urzędu Gminy, więc są jednakowe, o takiej samej treści – mówi wójt.
Błachnio dodaje, że wszystkie skargi zostaną rozpatrzone tak samo.
– Uznanie jednej skargi na niezasadną powoduje, że te wszystkie kolejne tak samo, są w ten sposób rozpatrywane. Uważam, że zasypywanie urzędu taką ilością skarg do niczego nie prowadzi, bo należy się zająć rozwiązaniem problemu bezdomności zwierząt, a nie gnębieniem urzędów, które tak naprawdę nie mają na te przepisy prawa w ogóle żadnego wpływu – wyjaśnia.
Wójt wskazuje też, że nie jest jedynym włodarzem, który współpracował ze schroniskiem.
– Ja cały czas powtarzam, będę powtarzał jak mantrę, że oprócz mnie w tym schronisku było 30 innych wójtów, burmistrzów, rad gminy i komisji rolnictwa i nie mogę zrozumieć, dlaczego tych 30 innych wójtów i burmistrzów nie musi się tłumaczyć tak samo jak ja z warunków, które tam widziałem – zaznacza.
Schronisko Happy Dog w Sobolewie zostało zamknięte pod koniec stycznia decyzją Powiatowego Lekarza Weterynarii w Garwolinie. Przeciwko właścicielowi Marianowi D. trwa postępowanie sądowe dotyczące znęcania nad zwierzętami. Kilka kolejnych śledztw toczy się w prokuraturze.
Czytaj też: Liczą świetnie i zdobywają tytuły. Genialna rodzina matematyków z Siedlec
Źródło:
Autor:
Olga Kwaśniewska/PL