Będą kolejne protesty ws. korków na wyjeździe z Łomianek. „Nie rezygnujemy z walki”

  • 22.12.2025 21:19

  • Aktualizacja: 07:34 23.12.2025

Mieszkańcy zapowiadają kolejne protesty ws. gigantycznych korków na wyjeździe z Łomianek na Warszawę. Choć władze obu miast podjęły już pewnie kroki mające tymczasowo usprawnić tam ruch, manifestujący „nie rezygnują z walki”. – Planujemy kolejny protest, będzie zdecydowanie bardziej radykalny (…). Skoro urzędnicy warszawscy blokują nam drogę, my też powinniśmy blokować drogę dla mieszkańców Warszawy – zapowiada radny Łomianek Piotr Rusiecki, organizator protestów.

Będą kolejne protesty w Łomiankach – chodzi o notorycznie korkujący się wyjazd z miasta na Warszawę. Jak informowaliśmy w Polskim Radiu RDC, każdego dnia, w godzinach szczytu ulice Kolejowa i przechodząca w nią Pułkowa są właściwie nieprzejezdne.

W ubiegły piątek (19 grudnia) mieszkańcy Łomianek protestowali, aby zwrócić uwagę na komunikacyjny problem. Piątkowy protest odbywał się na przejściu dla pieszych, na zielonym świetle i z założenia manifestujących nie powodował utrudnień. Następnym razem będzie jednak inaczej.

„Nie rezygnujemy z walki”

Jak mówi radny Łomianek Piotr Rusiecki, organizator protestów, manifestujący nie rezygnują z walki.

Planujemy kolejny protest, będzie on zdecydowanie bardziej radykalny ze względu na to, że jednak mieszkańcy już na proteście domagali się bardziej radykalnych działań. Jest oczekiwanie społeczne takie, że skoro urzędnicy warszawscy blokują nam drogę, my też powinniśmy na terenie naszej gminy blokować drogę dla mieszkańców Warszawy – wyjaśnia Rusiecki.

Będzie buspas na trasie Łomianki-Warszawa?

Władze obu miast w porozumieniu obiecały utworzenie buspasa, który miałby usprawnić ruch na ulicy. Mieszkańcy nie są jednak usatysfakcjonowani z tego rozwiązania. Oczekują m.in. przedłużenia trwania zielonych świateł na skrzyżowaniach.

Burmistrz Łomianek Tomasz Dąbrowski zapewnia, że projekt budowy również zakłada właśnie reorganizację funkcjonowania sygnalizacji świetlnej.

To zakłada koncepcja, żeby jeszcze chociaż trochę usprawnić ten przepływ. On (buspas – przyp. red.), wiadomo, nie rozwiąże problemu, nam cały czas chodzi o zminimalizowanie tego problemu – mówi burmistrz Dąbrowski.

Utworzenie buspasa to jak na razie jedyna propozycja rozwiązania problemu, którą przedstawiają samorządy obu miast. 

Tylko tymczasowe rozwiązanie

Jak tłumaczy rzecznik Zarządu Dróg Miejskich Jakub Dybalski, nie przewidujemy dodatkowych zmian.

Sam buspas jest w pewnym sensie prowizorycznym rozwiązaniem, bo tym, co upłynni ruch na połączeniu Łomianek z Warszawą jest zbudowanie brakującego fragmentu trasy S7. Światła na Pułkowej pracują na maksymalnej możliwej długości zielonego w tym kierunku. Prezydent jasno zadeklarował, że nie ma mowy o żadnym rozwiązaniu, które zagroziłoby bezpieczeństwu czy utrudniło ruch w północnych dzielnicach Warszawy – mówi Dybalski.

Budowa przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad brakującego fragmentu trasy S7 jest docelowym rozwiązaniem komunikacyjnego paraliżu na wyjeździe z Łomianek. Ta inwestycja ma zostać zrealizowana w ciągu kilku najbliższych lat. Jak po spotkaniu w tej sprawie z burmistrzem Łomianek zapowiadał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, będzie on rozmawiał z przedstawicielami Ministerstwa Infrastruktury w sprawie przyspieszenia terminu i tempa budowy tej drogi.

Budowa obiecanego buspasa ma ruszyć natychmiast po ukończeniu projektu. Na chwilę obecną wiadomo tylko, że ma się to stać w 2026 roku

Data kolejnego protestu w Łomiankach nie jest jeszcze znana.

Czytaj też: SKOK Wołomin i „wypranie” 350 mln zł. Główny oskarżony usłyszał wyrok

Źródło:

RDC

Autor:

Kacper Zych/OW

Kategorie: