Zarzuty dla b. proboszcza z Kozienic. W tle niespłacone pożyczki i straty parafii na 2,7 mln zł

  • 19.02.2026 19:02

  • Aktualizacja: 19:04 19.02.2026

Były proboszcz z Kozienic z zarzutami – Kazimierz Ch. podejrzany jest o wyrządzenie parafii szkody majątkowej w wysokości 2,7 mln zł oraz o oszukanie kilkudziesięciu osób, głównie parafian, od których pożyczył blisko 1,6 mln zł na rzekome inwestycje. Ksiądz został dziś zatrzymany i doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Były proboszcz z Kozienic podejrzany jest o wyrządzenie parafii szkody majątkowej w wysokości 2,7 mln zł oraz o oszukanie kilkudziesięciu osób, głównie parafian, od których pożyczył blisko 1,6 mln zł na rzekome inwestycje. Grozi mu kara do 10 lat więzienia. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź poinformowała, że ksiądz Kazimierz Ch. został dziś zatrzymany i doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

 Duchowny nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu przestępstw i odmówił złożenia wyjaśnień oraz odpowiedzi na zadawane przez prokuratora pytania – powiedziała prok. Góźdź.

Nadużycia, oszustwa i poświadczenie nieprawdy

Prokurator zastosował wobec podejrzanego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji. Duchowny ma też zakaz opuszczania kraju. Rzeczniczka prokuratury powiedziała, że Kazimierzowi Ch. przedstawiono zarzuty nadużycia udzielonych mu uprawnień oraz niedopełnienia ciążących na nim obowiązków proboszcza parafii w Kozienicach. Według śledczych duchowny miał od listopada 2017 roku do lutego 2023 roku przekazać znajomemu ponad pół miliona złotych z pieniędzy parafialnych. Zarzucono mu też, że w celu osiągnięcia korzyści materialnej w latach 2019-2022 pożyczał od parafian pieniądze rzekomo na cele inwestycyjne, nie mając na to zgody przełożonych z kurii diecezjalnej. W sumie proboszcz pożyczył od kilkudziesięciu osób ponad 1,5 mln złotych. Łączna szkoda, jaką ksiądz Ch. wyrządził parafii, wynosi ponad 2,7 mln zł.

– Prokurator zarzucił podejrzanemu także posłużenie się dokumentem poświadczającym nieprawdę w celu rozliczenia dotacji udzielonej ze środków publicznych w kwocie 110 tys. złotych z przeznaczeniem na inwestycję polegającą na wymianie instalacji elektrycznej i odgromowej w kościele parafialnym i przywłaszczenie powierzonego mu mienia w kwotach 20 tys. złotych i 46 tys. złotych na szkodę osoby prywatnej i osób duchownych – dodała prok. Góźdź.

Śledztwo przez rok w martwym punkcie

Śledztwo w tej sprawie wszczęto w czerwcu 2023 roku. Jak pisała w maju ub. roku „Gazeta Wyborcza”, początkowo postępowanie zostało zarejestrowane w Prokuraturze Rejonowej w Kozienicach, ale gdy dowiedział się o nim szef Prokuratury Regionalnej w Lublinie Jerzy Ziarkiewicz, prokurator „dobrej zmiany”, nominat Zbigniewa Ziobro, zdecydowano o przeniesieniu śledztwa do Prokuratury Regionalnej w Lublinie, gdzie utknęła na ponad rok. 13 marca 2024 roku postępowanie przejęte zostało do dalszego prowadzenia przez Prokuraturę Okręgową w Radomiu. W trakcie śledztwa prokurator przesłuchał licznych świadków, w tym pokrzywdzonych. Wykonano analizy przepływów finansowych na rachunkach bankowych i uzyskano opinię biegłego z zakresu budownictwa odnośnie realizowanych w parafii prac budowlanych.

Tak zgromadzony materiał dowodowy stał się podstawą do podjęcia decyzji o przedstawianiu podejrzanemu zarzutów – powiedziała rzeczniczka radomskiej prokuratury. Po tym, gdy parafianie zawiadomili kurię o nieoddanych przez proboszcza pieniądzach i innych nieprawidłowościach finansowych w parafii, biskup radomski Marek Solarczyk odwołał ks. Kazimierza Ch. z parafii w Kozienicach i wysłał na emeryturę do Domu Księży Seniorów.

Czytaj też: „Segreguje sędziów na lepszych i gorszych”. Prezydent wetuje nową ustawę o KRS 

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /OW

Kategorie: